pytanie do osób pracujących w gastronomii

IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.15, 20:12
Witam. Mam 25 lat i 0 doświadczenia w pracy na "kuchni". Nigdy nie pracowałem na kuchni, doświadczenia zawodowego, szkolnego też nie posiadam. Gotuję jako amator w domu od ok. 2 lat. Większość swojego życia szedłem w stronę handlu, takie mam doświadczenie. Niedługo przeprowadzam się do Krakowa, ponieważ moje miasto ma mało możliwości...

Moim "postanowieniem" noworocznym jest zwyczajnie spełnić swoje marzenia. Jednym z marzeń jest zawodowe gotowanie. Chcę mieć pracę do której będę wstawał z uśmiechem na twarzy, wiedząc że robię to co chcę a nie to czego właściwie nie lubię i wybrałem kierunek który był w rodzinie cały czas. Wiem, że praca na kuchni jest ciężka, wiele osób odradzi... Sam muszę się przekonać :)


Jako, że nie mam ŻADNEGO doświadczenia to moje pytania są następujące :
- Od czego zacząć ? : Ponieważ nie mam doświadczenia to praca w renomowanej restauracji na pozycji kucharza odpada... Myślałem o zmywaku ? pracy jako pomoc kuchenna ? Wiem, że wiele osób za granicą tak się "wybijało" na kuchnię, ale jak to wygląda u nas? czy zmywak oznacza pracę całe życie na zmywaku ? Myślałem też o sieciówkach typu MC donald, KFC itp. Niewiele ma to wspólnego z gastronomią, ale tam doświadczenie jakieś można nabrać... Proszę o radę, może ktoś tu był w mojej sytuacji a dziś jest chefem ?
- Jak się do tego zabrać ? : CV ? coś w nim mogę napisać, ale doświadczenia w kuchni nie będzie, myślałem o liscie motywacyjnym szczerym, pokazującym pasję i chęć nauki ew. jakieś "portfolio" swoich najlepszych dań.
- Może ktoś z Was mieszka w Krakowie zna jakieś miejsca od których można zacząć, gdzie szukać etc.


Pozdrawiam :)
    • Gość: x trzeba zaczac od nauki zawodu, IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 04.01.15, 21:14

      www.oke.krakow.pl/kwalifikacje_zawodowe/informatory/informator_Z033_512001_KUCH.pdf
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: pytanie do osób pracujących w gastronomii 05.01.15, 13:25
      Zacznij jak wiekszosc, od samego zmywaka, McDonalda, baru mlecznego, stolowki zakladowej, gdziekolwiek. Zobacz, na czym polega praca na kuchni, ta prawdziwa, nie telewizyjno-celebrycka i jesli usmiech ci z twarzy nie zejdzie po 6 miesiacach, a szef kuchni zauwazy, ze wykazujesz checi i zdolnosci wykraczajace ponad mycie naczyn, zamiatanie podlog, obieranie ziemniakow, krojenie cebuli, itd. itd., to samo sie potoczy.
      • aqua48 Re: pytanie do osób pracujących w gastronomii 05.01.15, 15:09
        Zacznij od znalezienia jakiejkolwiek pracy z której będziesz mógł się utrzymać i od gastronomicznej szkoły zawodowej. W takiej szkole uczą nie tylko gotowania, ale i obsługi rozmaitych urządzeń gastronomicznych - z taką wiedzą i zdanym egzaminem będziesz mieć większe szanse znalezienia pracy w kuchni (nie NA kuchni) niż tylko obserwując kucharzy. Zwłaszcza, ze nie jest powiedziane, że trafisz do pracy u dobrego fachowca :)
      • Gość: klik Za dużo filmów się naoglądałeś. IP: *.gdynia.mm.pl 05.01.15, 15:31
        Czasy od "zmywaka" do szefa kuchni dawno minęły. Obecnie nawet pomocnik kucharza (ten od obierania warzyw itp) musi coś już wiedzieć. Na "zmywaku" jak się zaczęło, tak się zostaje. Nikt nie pcha na ścieżkę kariery zmywarek do naczyń. Niby czym ma się popisać? Umiejętnością używania "Ludwika"?
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Za dużo filmów się naoglądałeś. 05.01.15, 19:32
          Wybacz, ale robilem w biznesie i znam niejednego, co od zmywaka zaczynal. Nikt rozsadny nie rzuci entuzjasty prosto z ulicy na cokolwiek wiecej. Swoje trzeba odriezać. I autorowi tematu przyda sie maly reality check.

          > Na "zmywaku" jak się zac
          > zęło, tak się zostaje.

          No popatrz, jakoś się wygrzebałem. Co prawda juz nie pracuje w hotelarstwie i gastronomi, ale proponowano mi i nie tylko mi wyzsze szczeble, w polaczeniu z profesjonalnym szkoleniem ofc.

          > Niby czym ma się popisać? Umiejętnością używania "Ludwika"?

          Organizacja pracy, wspoldzialaniem w zespole, odpornoscia psychiczna, szybkoscia, zrecznoscia, fizyczna tezyzna... w koncu zainteresowaniami kulinarnymi. Tak mniej wiecej w wiekszosci wypadkow wyglada ta branza od kuchni. To jest w dalszym ciagu rzemioslo, a nie sztuka natchnionych artystow-foodystow.
          • Gość: klik Re: Za dużo filmów się naoglądałeś. IP: *.gdynia.mm.pl 05.01.15, 20:12
            Zero doświadczenia w wieku 25 lat... No dajżesz chłopie spokój. Nie wiem jak u Ciebie ale w Gdyni jest Zespół Szkół Hotelarsko Gastronomicznych, miasto portowe a dzieciaki z tegoż mają problem niewąski z praktykami. Jeśli myślisz, że wystarczy przyjść z ulicy i się załapać na "ścieżkę kariery" w gastronomii to gratuluję optymizmu. A Kraków tak jakby od strony "kuchni" też troszkę znam... A tak w ogóle niech zacznie od wyrobienia książeczki sanepidowskiej. Zresztą. Nie moja sprawa.
          • Gość: klik Re: Za dużo filmów się naoglądałeś. IP: *.gdynia.mm.pl 05.01.15, 20:32
            Jeszcze jedno. Nie znasz kompletnie obecnych przepisów sanepidowskich. Zmywak, obierak, kuchnia - nie mają prawa wchodzić w bezpośrednią interakcję, tak ogólnie napiszę. Nie dotyczy bud z zapiekankami, ale TYM doświadczeniem nie należy się chwalić gdy chce się "załapać" do roboty w porządniejszym lokalu.
    • znana.jako.ggigus pytaj w knajpach 05.01.15, 15:59
      po znajomosci i bezm moze ktos Cie wezmie na nauke.
      Praca w gastr. jest b. ciezka, nudna i zmudna.
      • Gość: klik Re: pytaj w knajpach IP: *.gdynia.mm.pl 05.01.15, 16:25
        znana.jako.ggigus napisała:

        > po znajomosci i bezm moze ktos Cie wezmie na nauke.
        > Praca w gastr. jest b. ciezka, nudna i zmudna.

        Wege oszołom "z doświadczeniem"... W malowaniu paznokci...//rotfl
Pełna wersja