Daube- wypróbowany przepis

05.01.15, 18:26
W innym wątku czytałam sporo o Daube i innych gulaszach wołowych jednak ńie znalazłam konkretnego przepisu na Daube. Czy ktoś mógłby mi napisać jak gotuje Daube ? Chodzi mi o wypróbowany w domu przepis. Czytałam już przepisy w essen-und-trinken oraz chefkoch.de
Z góry dziękuje.
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Daube- wypróbowany przepis 05.01.15, 19:16
      To juz na duszona wolowine w czerwonym winie wyprobowany z gory sprawdzony przepis potrzeba?

      Jesli umiesz dusic mieso, to umiesz dusic mieso. Low and slow, that's the way to go. Daube sie co prawda w daubiere dusi, wiec jesli nie posiadasz tego naczynia, a zadowolisz sie tylko autentycznym daube, nie gulaszem, nie sztufada, nie stew, nie carbonade, nie tazynem, nie kari to najpierw zainwestuj w kamionkowy dzbanek z wklesla przykrywka. Albo pokombinuj.

      Wolowina do tego (lopatka, golen i drabina jakubowa), warzywa, czosnek, ziola i wino. It's a no brainer.
    • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 05.01.15, 19:49
      solaris_1971 napisała:

      > W innym wątku czytałam sporo o Daube i innych gulaszach wołowych jednak ńie zna
      > lazłam konkretnego przepisu na Daube. Czy ktoś mógłby mi napisać jak gotuje Dau
      > be ? Chodzi mi o wypróbowany w domu przepis.

      Robiłam kilka razy (i wysyłałam forumkom skan z książki) wg przepisu żony Petera Mayle`a, autora książek o Prowansji. Wychodzi coś absolutnie niesamowitego, wspaniałe danie. Jeśli chcesz skan podaj adres mailowy, chętnie wyślę.
      :-)
    • ania_m66 Re: Daube- wypróbowany przepis 05.01.15, 22:35
      ten z essen und trinken ze skorka pomaranczowa moge polecic. gotowalam je w mikolajki. b. dobre bylo.
      solaris_1971 napisała:

      > W innym wątku czytałam sporo o Daube i innych gulaszach wołowych jednak ńie zna
      > lazłam konkretnego przepisu na Daube. Czy ktoś mógłby mi napisać jak gotuje Dau
      > be ? Chodzi mi o wypróbowany w domu przepis. Czytałam już przepisy w essen-und-
      > trinken oraz chefkoch.de
      > Z góry dziękuje.
    • buka007 Re: Daube- wypróbowany przepis 06.01.15, 08:02
      na GP jest bardzo dobry, wypróbowany (przeze mnie również) przepis
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,141256885,141256885.html
      • solaris_1971 Re: Daube- wypróbowany przepis 07.01.15, 14:17
        Widziałam . Dziękuje.
        Mam prośbę do Squirk, przyślij proszę przepis na gazetowego mejla.
        Nie mam zaufania do essen und trinken. Właśnie przeglądałam ostatni, najświeższy numer ze stycznia 2015. Jakieś banalne przepisy na kuleczki mięsne w pieczarkach i Boeuf bourguignon który jest zwykłym gulaszem wołowym z pieczarkami podlewanym winem.
        • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 07.01.15, 16:20
          solaris_1971 napisała:

          > Widziałam . Dziękuje.
          > Mam prośbę do Squirk, przyślij proszę przepis na gazetowego mejla.

          Wysłane.
          :-)
          • buka007 Re: Daube- wypróbowany przepis 07.01.15, 19:12
            moüesz mi tez przyslac?

            squirk napisała:

            > solaris_1971 napisała:
            >
            > > Widziałam . Dziękuje.
            > > Mam prośbę do Squirk, przyślij proszę przepis na gazetowego mejla.
            >
            > Wysłane.
            > :-)
        • ania_m66 Re: Daube- wypróbowany przepis 07.01.15, 20:05
          "essen und trinken" bylo cale dekady wiodacym miesiecznikiem kulinarnym, wg mnie nie tylko w niemczech, ale na skale europejska.
          wzystkie publikowane przepisy byly dopracowane do perfekcji przez specjalistow i wielokrotnie przetestowane w ichniej kuchni zanim trafily do druku. nigdy nie mialam najmniejszej skuchy jesli postepowalam zgodnie ze wskazowkami i trzymalam sie w miare scisle przepisu. oprocz tego jesli pisalo "wychodza 4 porcje", wychodzily realistycznie cztery solidne porcje, co w przypadku wiekszosci przepisow z sieci i ksiazek nie jest regula.
          jak jest teraz, nie wiem - od dobrych kilku lat miesiecznika nie kupuje - mozliwe, ze darmowe blogi kulinarne zmusily wydawnictwo do radykalnego oszczedzania, ale jak pisalam wyzej, przepis na daube ze strony essen und trinken miesiac temu osobiscie wyprobowalam z bardzo pozytywnym skutkiem, ale coz, jak to w germanii mowia wer lesen kann ist klar im vorteil....
          jesli mam byc szczera, po lekturze twoich postow nie sadze, zeby cokolwiek ci naprawde kiedys dobrze w kuchni wyszlo, wiec specjalnej straty nie ma :)



          solaris_1971 napisała:

          > Widziałam . Dziękuje.
          > Mam prośbę do Squirk, przyślij proszę przepis na gazetowego mejla.
          > Nie mam zaufania do essen und trinken. Właśnie przeglądałam ostatni, najświeższ
          > y numer ze stycznia 2015. Jakieś banalne przepisy na kuleczki mięsne w pieczark
          > ach i Boeuf bourguignon który jest zwykłym gulaszem wołowym z pieczarkami podle
          > wanym winem.
          • solaris_1971 Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 00:02
            Po lekturze Twoich postów odnosi sie wrażenie ze nic Ci tak nie wychodzi jak złośliwości :))
            Na szczęście ja sie tym nie przejmuje.
            Squirk, bardzo dziękuje za przepis.
            • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 00:25
              solaris_1971 napisała:

              > Po lekturze Twoich postów odnosi sie wrażenie ze nic Ci tak nie wychodzi jak zł
              > ośliwości :))
              > Na szczęście ja sie tym nie przejmuje.
              > Squirk, bardzo dziękuje za przepis.

              W razie pytań pisz, robiłam to daube już z 10 razy, także w nadmiarze ale świetnie się mrozi, bardzo lubię ten przepis, następne zrobię z policzków wołowych :-)
              Buko007, do Ciebie też poleciał i mam nadzieję, że doleciał, od wczoraj na wyspie taka wichura że internety rozwiewa ;-)
              • Gość: genny Re: Daube- wypróbowany przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.15, 07:40
                Squirk, a nie mogłabyś tak po prostu zamieścić tutaj? Pro publico bono? Na pewno więcej osób skorzystałoby :)
                • hazo Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 12:11
                  Gość portalu: genny napisał(a):
                  > Squirk, a nie mogłabyś tak po prostu zamieścić tutaj? Pro publico bono? Na pewn
                  > o więcej osób skorzystałoby :)
                  >
                  Popieram prośbę.
                  • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 13:26
                    <facepalm>
                  • solaris_1971 Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 14:16
                    Jak najbardziej popieram. A przy okazji druga prośba do Squirka : przyslalabys mi wypróbowany przepis na Boeuf bourguignon ? Będę bardzo wdzięczna.
                    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 19:45
                      Potrzebujesz:

                      - wołowinę, najlepiej łopatkę
                      - cebulę
                      - wino czerwone
                      - bulion wołowy (opcja)
                      - pieczarki
                      - marchew
                      - cebulki perłowe
                      - bekon
                      - bukiet ziołowy (nać pietruszki, tymianek, wawrzyn)
                      - masło lub olej do smażenia
                      - mąkę do obtoczenia (opcja)
                      - sól, pieprz.

                      Wołowinę kroisz w grubą kostkę. Obtaczasz w mące i rumienisz na tłuszczu. Wrzucasz do naczynia do duszenia. Rumienisz cebulę, pokrojoną w drobną kostkę. Zalewasz bulionem i winem (proporcje pół na pół). Dorzucasz bukiet ziół, sól i pieprz. Dusisz. Po 1,5 godzinie duszenia dorzucasz marchew, pokrojoną w plastry. Dusisz dalej. Na ostatnie 3 kwadranse duszenia możesz albo dorzucić do całości pieczarki (najlepiej małe w całości), plus bekon plus cebulki perłowe, albo możesz usmażyć je obok na patelni i dodać do sztufady tuż przed samym zakończeniem duszenia.

                      Czas duszenia: aż do uduszenia, przynajmniej 3.5 godziny.
                    • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 09.01.15, 01:53
                      solaris_1971 napisała:

                      > Jak najbardziej popieram. A przy okazji druga prośba do Squirka : przyslalabys
                      > mi wypróbowany przepis na Boeuf bourguignon ? Będę bardzo wdzięczna.

                      Wysyłam :-)
                • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 15:39
                  Gość portalu: genny napisał(a):

                  > Squirk, a nie mogłabyś tak po prostu zamieścić tutaj? Pro publico bono? Na pewn
                  > o więcej osób skorzystałoby :)

                  Nie chcę łamać netykiety a wrzucenie tu dwóch sporych plików chyba byłoby jej złamaniem. To żaden problem wysłać przepis każdemu, kto wyrazi zainteresowanie, chętnie wyślę :-)
                  • hazo Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 15:54
                    squirk napisała:
                    >To żaden problem wysłać przepis każdemu, kto wyrazi zainteresowanie, chętnie wyślę :-)
                    >

                    To ja poproszę na pocztę gazetową.
                    • genny1 Re: Daube- wypróbowany przepis 08.01.15, 19:44
                      To i ja poproszę
                      • Gość: gosc Re: Daube- wypróbowany przepis IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.15, 23:27
                        To po prostu wołowina po burgundzku wg Julii Child -klasyka
                      • kiwaczek69 Re: Daube- wypróbowany przepis 09.01.15, 01:53
                        Czy ja też mogę prosić? na gazetową.
                        • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 09.01.15, 02:50
                          kiwaczek69 napisała:

                          > Czy ja też mogę prosić? na gazetową.

                          Wysłany,

                          Btw - nie będę pisała, że wysłany, żeby nie rozwlekać bez sensu wątku, wysyłam od razu jak tylko zobaczę, że ktoś chce przepis. Mam nadzieję, że wszystkie dotarły do zainteresowanych.
                          :-)
                          • buka007 Re: Daube- wypróbowany przepis 09.01.15, 16:59
                            nie wiem jak wy, ale ja powiem szczerze przepisem zachwycona nie jestem i raczej (na pewno) z niego nie skorzystam. Przeciez to się robi tydzien! W poniedziałek trzeba zacząć marynować, zeby na weekend zjesc . Z zupełnie dla mnie niezrozumiałych względów mięso po upieczeniu należy podawać dopiero na drugi dzień. Może mi ktoś wytłumaczyć po co?
                            • squirk Re: Daube- wypróbowany przepis 09.01.15, 17:17
                              buka007 napisała:

                              > nie wiem jak wy, ale ja powiem szczerze przepisem zachwycona nie jestem

                              Też nie byłam póki nie spróbowałam, z pół roku chyba robiłam podchody ale wierzę w dobry gust pana Mayle`a więc zaryzykowałam.
                              Podsyłam zainteresowanym bo robiłam to daube już kilka razy (i kilka innych też, to jedyny przepis na daube, do którego wracam), smakuje każdemu kto go u mnie spróbował, oczywiście są inne, mniej czasochłonne, proste, więc na pewno znajdziesz coś, co Cię zachwyci.
                              :-)

                              i racze
                              > j (na pewno) z niego nie skorzystam. Przeciez to się robi tydzien!

                              Nie wiem, w czym problem, przecież można sobie zaplanować posiłki tak, żeby akurat w weekend zjeść coś, co przygotowuje się dłużej. A to "robienie się" polega w dużej części na zamarynowaniu (i potem sobie stoi i się marynuje) i duszeniu (też samo się dusi, nie trzeba nad piekarnikiem czuwać).


                              W poniedział
                              > ek trzeba zacząć marynować, zeby na weekend zjesc . Z zupełnie dla mnie niezroz
                              > umiałych względów mięso po upieczeniu należy podawać dopiero na drugi dzień. Mo
                              > że mi ktoś wytłumaczyć po co?

                              Nie jest to konieczne ale może autorka uznała, że ktoś zechce zebrać ewentualny tłuszcz jaki się zbierze na wierzchu potrawy, imho jest go na tyle mało że nigdy nie zawracałam sobie głowy czekaniem.
                              :-)
                              • ania_m66 jakbyktos jeszcze nie dostal skana, tu przepis 09.01.15, 22:23
                                wujek google books jak zwykle niezawodny
                                przepis i opis od strony 75 jakbyscie chcieli o nim dyskutowac nie bedac jasnowidzami.
                                dla mnie absolutnie standardowy. nie widze w nim nic innego niz w tym z ktorego korzystalam.
                                patent z zostawieniem na dzien fajny, bo wiadomo, ze takie dania zawsze lepiej smakuja kiedy sie przegryza. z usowaniem tluszczu bym sie nie wyglupiala.
                                przepis nie jest wcale pracochlonny.
                                przeciez robi sie sam. zamarynowac trzeba, trwa 5 min. do lodowki i po sprawie. kiedy sie dusi nie wymaga opieki. jesli ma sie przegryzc tez nie.
                                natomiast warto podkreslic, ze naprawde jedyne czynniki ktore sprawiaja, ze daube jest niebiansko dobre to wolowina najwyzszej jakosci (moja niemiecka sie nie nadaje, do daube kupuje irlandzka drozsza) i najlepsze czerwone wino na jakie nas stac.
                            • Gość: x marynuje sie samo, IP: *.178.000.pools.vodafone-ip.de 12.01.15, 13:53
                              buka007 napisała:

                              > W poniedział
                              > ek trzeba zacząć marynować, zeby na weekend zjesc .

                              sa inne marynowane potrawy, Sauerbraten, Coq au vin, sproboj, warto!

                              Nigdy nie robiłaś marynowanego mięsa?
                              • hazo Re: marynuje sie samo, 12.01.15, 16:44
                                Zrobiłam z otrzymanego przepisu. Faktycznie robi się samo. Smaczne, ale ciut przedobrzyłam z dodaniem soli. Już sobie zapisałam, że trzeba dodawać jej ostrożniej. Miałam obawy czy plasterki marchewki nie rozpaćkają się w trakcie długiego pieczenia - ale nie. Nadmiaru tłuszczu nie było. Część zamroziłam.
                              • zlosliwiec.zlosliwiec Re: marynuje sie samo, 12.01.15, 16:54
                                Coq au vin?

                                Jeśli zamiast koguta coq au vin się robi z kurczaka (99,9% przypadków), to marynowanie mięsa przez noc w winie ma taki sam sens jak oddzielanie żółtek od białek przy ubijaniu ciasta na biszkopt za pomocą miksera planetarnego.
Pełna wersja