melasa

20.03.15, 20:55
Czy melasę (w przepisie na batoniki*, jak będzie trzeba to go przytoczę)
można pominąć melasę? Nie jestem zwolennikiem słodkości..... Wolę - bez.

*przepis bardzo mi się spodobał. Batoniki potrzebuję na niedzielę rano. Już gotowe.
    • squirk Re: melasa 20.03.15, 20:59
      zyrafa46 napisała:

      > Czy melasę (w przepisie na batoniki*, jak będzie trzeba to go przytoczę)
      > można pominąć melasę? Nie jestem zwolennikiem słodkości..... Wolę - bez.

      Czy możesz podać przepis? Melasa, miód, golden syrup czy zagęszczone słodzone mleko czy nie tylko słodzą ale i sklejają batoniki typu flapjack.
      • zyrafa46 Re: melasa 20.03.15, 21:48
        Ojej, zanim mój wpis się ukazał... długo trwało. Nie spodziewałam się tak szybkiej odpowiedzi.
        Pędzę więc po przepis.
        Ania
        • zyrafa46 Re: melasa 20.03.15, 22:03
          Batoniki bezglutenowe (tak było napisane, ale tak chyba nie jest. To nic. Nieważne)

          200 g owsianych płatków bezglutenowych
          po 50g suszonych niesiarkowanych moreli, rodzynek, żurawiny
          25g ziaren słonecznika
          5 łyżek siemienia lnianego
          szczypta soli himalajskiej
          100ml melasy
          2 łyżeczki soku z limonki
          75ml oleju rzepakowego
          75 ml letniej wody

          Sposób przyrządzenia

          Suche składniki umieszczamy razem w misce, wlewamy olej, melasę i sok z limonki, całość miksujemy. Dolewamy wodę i całość mieszamy. Formę do pieczenia smarujemy olejem i wykładamy pergaminem. Na dno wykładamy masę na ok. 2 cm wysoką. Formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy ok. 20-30 min w temp 160st.C. Po ostygnięciu kroimy na kawałki

          Limonkę zastąpię cytryną ale z melasy jak już napisałam - wolałabym zrezygnować zupełnie.
          • squirk Re: melasa 20.03.15, 22:20
            Zerknij na stronę Moje Wypieki, dział Krajanki. Nie wszędzie jest melasa czy miód, jest np. mleko zagęszczone ale słodzone. Może dałoby się je zastąpić niesłodzonym a ilość melasy zredukować do łyżki czy dwóch żeby coś lepkiego jednak w masie było a batoniki nie wyszły słodkie.
            • zyrafa46 Re: melasa 20.03.15, 22:52
              A myślisz, że ten przepis wygląda zachęcająco?
              Potrzebne mi są batoniki takie dające "kopa".
              Jednak nie chcę jeść cukru. Melasa to lepszy, ale jednak cukier.
              No i - nie posiadam melasy (to też...). Nie wiem nawet gdzie się ją kupuje.
              Z pewnością w internecie. Ale to już za późno.
              • zlosliwiec.zlosliwiec Re: melasa 20.03.15, 22:58
                Daje kopa, a nie cukier? Hmm, może kokaina?
                • zyrafa46 Re: melasa 20.03.15, 23:37
                  Myślisz, że kokainą można by zastąpić melasę?
                  Hmmm, jeszcze nigdy nie próbowałam takiej podmianki...
                  Gdzie to kupić. W Biedronce kupię?
              • squirk Re: melasa 20.03.15, 23:41
                zyrafa46 napisała:

                > A myślisz, że ten przepis wygląda zachęcająco?

                Dla mnie nie - raz że nie lubię cukru a dwa - ten olej jakoś mi nie pasuje.
                Myślę od pół h nad tymi batonikami, googlam ("batony energetyczne bez cukru"), wyszukałam coś takiego www.ekologia.pl/styl-zycia/zdrowa-zywnosc/weganskie-batony-energetyczne,19463,1.html - bez melasy, miodu itp, słodkie naturalnie od daktyli, chyba w tym kierunku poszłabym z eksperymentami gdybym chciała całkowicie dodatkową słodycz wyeliminować.
                • zlosliwiec.zlosliwiec Re: melasa 21.03.15, 17:59
                  Cukier niedobry, melasa be, miód za słodki, za to daktyle (ponad 60% zawartości cukru) ok?

                  Miszcz.
                  • squirk Re: melasa 21.03.15, 18:08
                    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

                    > Cukier niedobry, melasa be, miód za słodki, za to daktyle (ponad 60% zawartości
                    > cukru) ok?
                    >
                    > Miszcz.

                    Napisałam "chyba w tym kierunku poszłabym z eksperymentami", oczywiście że lepsze daktyle niż biały cukier.
                    Chwilami mam wrażenie, że wydaje ci się, że jesteś na forach jakimś... bo ja wiem...autorytetem?. Przezabawne.
                    :-)
                    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: melasa 21.03.15, 18:49
                      Baton energetyczny ma być, tak? Taki co daje 'kopa', tak? Ale bez cukru, tak? Zatem chyba nie rozumiem, co to jest baton energetyczny, bo wydawało mi się, że powinien zawierać sporą dawkę łatwo przyswajalnych węgowodanów. Najwyraźniej moje mniemanie kogoś śmieszy.
                      • squirk Re: melasa 21.03.15, 19:08
                        zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

                        > Baton energetyczny ma być, tak? Taki co daje 'kopa', tak? Ale bez cukru, tak? Z
                        > atem chyba nie rozumiem, co to jest baton energetyczny, bo wydawało mi się, że
                        > powinien zawierać sporą dawkę łatwo przyswajalnych węgowodanów.

                        Z tym się zgadzam ale skoro autorka wątku chce bez cukru to chce bez cukru i finito a skoro ja chcę jej choć trochę pomóc a w przepisach ten cukier w jakiejś formie jednak występuje i nie bardzo da się go wyeliminować to niech będzie jak najzdrowszy i jak najmniej. Wskazałam kierunek, moim zdaniem słuszny. Nie zamierzam pouczac dorosłej osoby o określonych preferencjach że powinna jednak wybrać to, czego wybierać nie chce, bo cukier "daje kopa". Albo pomagam na ile mogę albo nie przeszkadzam i nie wyskakuję z pouczeniami.
                        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: melasa 21.03.15, 19:45
                          Ok.
                          • zyrafa46 Re: melasa 21.03.15, 21:19
                            Melasy nie udało mi się kupić. (Ale za to kupiłam w Lidlu fajne urządzenie :P :D)
                            I dobrze.
                            Właśnie przystępuję do dzieła.
                            Z przepisu z daktylami nie skorzystam, bo nie mam prawie żadnego składnika.
                            Sól jeno himalajską. Ponadto batony mam zwyczaj wkładać do kieszonki koszulki kolarskiej...
                            A ona jest blisko ciała... Moja temperatura jest wyższa niż w chłodziarce...
                            Głowiłam się i głowiłam co dać zamiast tej melasy. Miód (tak myślę) może się lepić.
                            No i po pieczeniu jego wartość jest mocno zbliżona do wartości cukru...
                            Wymyśliłam, że słodycz da mi stewia a sklejacz zrobię z dodatkowej porcji siemienia.
                            Namoczę je... i dodam "gluta". I powinna być gitara (jak mawia mój syn).
                            Jeśli chodzi o kulinaria... to jestem wciąż doskonale "świeża i wiosenna..." w mych umiejętnościach.
                            Bardzo, bardzo bardzo Jestem Wam wszystkim wdzięczna za pomoc.
                            Numer z daktylami zresztą wykonam, gdy batony nie będą wynoszone z domu.

                            Pozdrawiam, serdeczności,

                            Ania
                            • zyrafa46 Re: melasa 21.03.15, 23:08
                              Kiepsko. Dopiero wrzuciłam do piekarnika.
                              Takie surowe - pycha.
                              Ale dałam jednak łyżkę śmiercionośnego miodu.
                              Zobaczymy za 20 - 30 min...
                              Już się pojawiły pierwsze problemy... z utrzymaniem właściwej temperatury
                              No prosz, prosz, świetna jestem w kuchni
                              Miało być 160, a temperatura na wsadzonym do środka termometrze wynosi 200.
                              Zewnętrzny (kuchenny) termometr przekręciliśmy na 120 - w rozpaczy.
                              Szkoda, że już śpicie, poradzilibyście co robić. NO CO ROBIĆ?
                              • squirk Re: melasa 21.03.15, 23:13
                                zyrafa46 napisała:

                                > Kiepsko. Dopiero wrzuciłam do piekarnika.
                                > Takie surowe - pycha.
                                > Ale dałam jednak łyżkę śmiercionośnego miodu.
                                > Zobaczymy za 20 - 30 min...
                                > Już się pojawiły pierwsze problemy... z utrzymaniem właściwej temperatury
                                > No prosz, prosz, świetna jestem w kuchni
                                > Miało być 160, a temperatura na wsadzonym do środka termometrze wynosi 200.
                                > Zewnętrzny (kuchenny) termometr przekręciliśmy na 120 - w rozpaczy.
                                > Szkoda, że już śpicie, poradzilibyście co robić. NO CO ROBIĆ?

                                Jak pójdę spać za 3-4 h to będzie cud, nigdy tak wczesnie nie zasypiam ;-)
                                Masz zepsuty piekarnik?
    • autumna Re: melasa 21.03.15, 22:24
      Może z tego da się uformować batonik:
      www.jadlonomia.com/2013/03/pralinki-pene-zdrowia.html
      • zyrafa46 Re: melasa 21.03.15, 23:19
        Autumna, zachwycił mnie ten przepis na pralinki.
        Przecież kształt nie jest ważny. Mogą być okrągłe.
        Następne będą pralinki. Potrzeba będzie na 11 kwietnia.

        Temperatura (na wewnętrznym) "doszła" do 250st C. Groza.
        Kuchenny ustawiliśmy (w rozpaczy) na 80.
        I kompletnie nie wiemy o co chodzi.
        Obydwoje z małżem jesteśmy wiosny kuchenne
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: melasa 21.03.15, 23:22
          Na pewno 250 C, a nie F?
          • zyrafa46 Re: melasa 21.03.15, 23:28
            F to jest (teraz) ok 380....
            Ale uwaga słuszna, dzięki.
            Zewnętrzną nastawiłam na 75...(C)
        • zyrafa46 Re: melasa 21.03.15, 23:25
          Skubnęliśmy trochę.
          Z wierzchu spieczone, w środku miękkie.
          Piec dalej?
          Wyłączyć?
          Przepis jest dla normalnych wyjadaczy
          Ale nie dla nas....
      • zyrafa46 Re: melasa 21.03.15, 23:44
        Wyszło śmiercionośne coś.
        Tłuszcz trans, miód zamieniony w cukier,
        Kuchenkę zmienić? Czy siebie?
        • squirk Re: melasa 21.03.15, 23:45
          zyrafa46 napisała:

          > Wyszło śmiercionośne coś.
          > Tłuszcz trans, miód zamieniony w cukier,
          > Kuchenkę zmienić? Czy siebie?

          Każdy kiedyś był początkujący.
          Spróbujcie jak wystygnie, mnie raz wyszedł niejadalny na gorąco brykiet który po wystudzeniu okazał się być rewelacyjnym, kruchym (nawet zbyt kruchym w jednym rogu i powstała granola do mleka) flapjackiem.
          :-)
          • zyrafa46 Re: melasa 22.03.15, 00:33
            My to zjemy spokojnie. Liczę, że jednak "kop" będzie.
            Ale z częstowaniem innych - wstrzymam się.
            Jeszcze będą okazje :).
            Jak piszę - to truję (nudzę).
            Ale już jedzenie wolę by było bezpieczne :).

            ...szczerze mówiąc trochę podskubujemy....Znaczy - sprawdzamy.

            Trzeba będzie sprawdzić kuchenkę. Lepiej ją (piekarnik) poznać.
            Bardzo mało pieczemy. I widać efekty...
            • squirk Re: melasa 22.03.15, 00:37
              zyrafa46 napisała:

              > Trzeba będzie sprawdzić kuchenkę. Lepiej ją (piekarnik) poznać.
              > Bardzo mało pieczemy. I widać efekty...

              Każdy na tym forum był albo jest początkujący, Wy także się rozkręcicie jeśli zechcecie :-)
Pełna wersja