posenerka
22.03.15, 13:34
Mam taką pracę, że w weekendy rzadko bywam w domu. Ale jak bywam, jak dziś i biorę się za robienie obiadu to zawsze słyszę to samo.
Nade mną mieszka parka. Lat 19-23, chyba.
Nie lubię ich. Ona głośno chodzi po panelach, (plastikowe laczki), on głośno dyszy, ona ciągle kaszle.
Imprezki na cały blok.
Raz wzywałam policję ale mnie olano. Pan dyżurny poinformował mnie, że nie interweniują w sprawie zakłócania ciszy domowej, mam sobie dzwonić do administracji. A ja mu wtedy uwierzyłam i może miał rację, przecież nadal żyję.
Ale zawsze w niedzielę około południa słyszę charakterystyczne tłuczenie i jestem przekonana, że robią schabowe. I odpuszczam im bo to klepanie mięsa (chyba) na schabowe (chyba) rozczula mnie.
Kocham tradycję. ;)