Gość: kuchareczka
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
31.03.15, 18:28
....gdzie zamiast dzielenia pracy nad chlebem na etapy robio sie to tak:
mąka + zakwas + woda zostawały wymieszane, potem stawiałam to na caly dzień w ciepłym miejscu, wyrastał sobie, wieczorem piekłam.
Zgubilam przepis, nie pamiętam proporcji mąki i wody, no i chcialabym dodac np. tłuczone ziemniaki lub innego korbola, czyli te proporce wody i maki też się zmienią...
Boje się, że schrzanię z proporcjami. Chciałabym trzymac się tej metody ale nie pamiętam jak to odtworzyć a w necie nie mogę nic podobnego znaleźc - zawsze w przepisach są etapy z zaczynem, wyrastaniem, dodawaniem mąki etc. tamta metoda była super, nieabsorbująca, chleb zawsze wychodził super. Ktoś coś...?