produkty spozywcze ....

30.04.15, 20:27
....a bachory w buciorach...

obserwuje w polskich sklepach nastepujace widoki: mamuska wsadza do wozka na zakupy bachora w brudnych buciorach i z blogim zadowoleniem na facjacie weduje po sklepie
dziwie sie ze obsluga sklepow nie zwroci uwagi na to
mamuska przeciez nie wie ze wozek sluzy do przewozu produktow spozywczych.....
    • aqua48 Re: produkty spozywcze .... 30.04.15, 20:37
      A małe koszyki plastikowe też są często tak brudne i wyplamione w środku, że odrzuca...Ja jestem ciekawa co mówią o tym przepisy? Nikt nie ma obowiązku mycia, szorowania, odkażania?
      • linn_linn Re: produkty spozywcze .... 30.04.15, 21:53
        Podobno czystsze sa nawet sedesy w toaletach publicznych.
        urodaizdrowie.pl/co-kryja-wozki-sklepowe-brud-zarazki-i-pasozyty
    • squirk Re: produkty spozywcze .... 30.04.15, 22:31
      tralalumpek napisała:

      Mam teorię że inteligentnej kobiecie macierzyństwo nie zaszkodzi i dodatkowo ją wzbogaci ale głupia zidiocieje jeszcze bardziej. Sądząc po tym, co dzieje się w sklepach i wszędzie, powinny być testy IQ przed udzieleniem zezwolenia na rozmnożenie się. Dzięki bogom za inteligentne kobiety które nie kretynieją po wydaniu na świat potomka i nie uważają że ten potomek wszystko może i wszystko mu się od świata należy.
    • hermenegilda78 Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 08:25
      Przyznaje, zdarzalo mi sie wsadzic dziecko do wozka. Mial fobie przed tym wozkowym siedzonkiem, a czasem zakupy zrobic trzeba. Zwykle sciagalam mu buty, zeby mi nie pobrudzil zakupow bo o zabrudzenie wozka raczej bym sie nie martwila. Wozki sa tak brudne ze nic juz im nie zaszkodzi. Uwage zwrocono mi raz, we Wloszech, ochroniarz powolal sie na regulamin zakazujacy wozenia dziecka w wozku w przestrzeni na zakupy ze wzgledow bezpieczenstwa.
      I zeby nie bylo watpliwosci: wiem do czego sluzy wozek, wiem ze jest specjalne siodelko dla dziecka, ale na sile dziecka sie do niego nie wsadzi, zostawic dziecka zwykle nie ma z kim, a zakupy internetowe nie wszedzie sa dostepne.
      • linn_linn Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 07:55
        We Wloszech byly wypadki: jeden skonczyl sie operacja neurochirurgiczna.
    • a74-7 Re: moze ktos skasuje te idiotyczne uwagi 01.05.15, 10:00
      szczytem kultury I dobrego wychowania jest nazwanie dzieci Bachorami.
      Definicje bachora mozna sobie wygooglowac.
      Watek do wykasowania lub przesuniecia na inne forum.
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 12:58
      > wozek sluzy do przewozu produktow spozywczych.....

      Doprawdy? To chemię gospodarczą, odzież i inne duperele w odrębnych wózkach się wozi?

      Produkty żywnościowe są dziś tak szczelnie pakowane, że ostatnia rzecz, jakiej bym się obawiał, to dziecko w wózku sklepowym. Paranoja podobna do tej, która powoduje pańciami w USA brzydzącymi się kupować warzywa i owoce od Meksykanów o 'brudnych' łapach.
      • tralalumpek Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 17:28
        produkty mohga byc szczelnie pakowane np. takie maslo, cholernie szczelne pakowanie.... :)))))))))))) ale dlaczego mam wrzucac produkty do koszyka w ktorym ktos psie kupy butami rozdeptal, bloto podeszwami pozbieral...itp, itd?
        dlaczego paczka herbaty uwalana w brudzie ulicznym musi stac u mnie w szafce kuchennej? bo co, bo matrona musi wsadzic bachora do koszyka?
        nie dorabiaj meksykanskiej filozofii, nie ten temat
        • kk345 Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 23:35
          > dlaczego paczka herbaty uwalana w brudzie ulicznym musi stac u mnie w szafce ku
          > chennej?
          To może lepiej nie zastanawiaj się, kto i czym wczesniej dotykał zarówno tej paczki, jak i jej zawartości. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, by każdy zakup pakować w foliówkę przed włożeniem do koszyka- są dostepne za darmo w każdym sklepie.
          Nie, nie umieszczam dzieci w sklepowym wózku, ale mam alergię na wszelkie idiotyczne fobie.
          • ania_m66 Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 00:14
            chyba zartujesz. napisz prosze, ze zartowalas, :(

            kk345 napisała:

            . Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, by każdy zak
            > up pakować w foliówkę przed włożeniem do koszyka- są dostepne za darmo w każdym
            > sklepie.
            > Nie, nie umieszczam dzieci w sklepowym wózku, ale mam alergię na wszelkie idiot
            > yczne fobie.
            • kk345 Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 00:16
              Nie- folia doskonale chroni zakupy ogarnietych fobią przed zarazkami.
              • ania_m66 Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 08:43
                no to sorry, ale wlasnie wygralas konkurs na ekologiczna corke kurzu i wiatru dekady :(
                zreszta na ta klasyczna tez przy okazji.
                jesli juz jak widac ewidentnie olewasz calkowicie srodowisko naturalne, rozpatrz twoj swiatly pomysl pod katem placenia za zakupy przy kasie.
                - wyciagasz wszystkie produkty pojedynczo z woreczkow, bo w nich skanner nie zlapie kodu. trwa to troche dluzej, ale ok - moze nie jestes debilka, ktora do ostatniej chwili zwleka z wyladowaniem jej z kosza, wiec nie spowodujesz sztucznego wydluzenia kolejki. po prostu sama niepotrzebnie sie narobisz
                - wykladasz towar bez woreczkow na tasme na ktora setki mamus wozonych w wozkach kevinow i dzessik z rozdeptana kupa na butach rowniez wylozyly swoje produkty. tudziez tysiace klientow uzywajacych wozkow w ktorych dzieciatka siedzialy. w moim najblizszym samie tasma jest "myta" plynem do szkla i gladkich powierzchni w spreju i papierowym recznikiem raz dziennie na krotko przed zamknieciem. wiem, bo sie pytalam. oprocz tego towar lapie kasjerka ktora od wielu godzin maca rekoma wszystko wyciagniete z tych wozkow z rozdyzdanymi psimi kupami, co nie?
                - po przepuszczeniu przez czytnik duzych zakupow wiekszosc ludzi laduje towar znowu do wozka zeby go sobie spokojnie wg wlasnej logistyki zapakowac po odejsciu od kasy. zaczniesz je znowu pojedynczo pakowac do bezplatnych woreczkow? kolejka za toba ma swiete prawo cie zlinczowac
                - pakujesz od razu do toreb na zakupy? swietnie, wiec po kija bylo obciazac drodowisko na te 20 min plastikowymi darmowymi jednorazowkam?
                p.s. nie czepiam sie wkladania do bezplatnego woreczka np peczku szparagow, rzodkiewek itp, bo po to on jest.
                aha, sensowna rade mam rowniez - zamiast glupich reklamowek branych garsciami w sklepie mozesz wozic ze soba wiklinowy lub plocienny kosz na zakupy. wkladasz go do sklepowego wozka i ladujesz towar bezposrednio do niego. w niemczech robi tak wiele osob.
                albo kup plastikowa skladana skrzynke. ew nawet 1 siatka z materialu na najbardziej wg ciebie narazone produkty.


                kk345 napisała:

                > Nie- folia doskonale chroni zakupy ogarnietych fobią przed zarazkami.
                • kk345 Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 17:41
                  Co to jest "klasyczna córka kurzu"? Jakiś niemiecki idiom? :D

                  > - wyciagasz wszystkie produkty pojedynczo z woreczkow, bo w nich skanner nie zl
                  > apie kodu

                  Polskie jakieś lepsze są, bo dają radę. Cała reszta wywodu idzie więc w pi..du, a tak sie staraaś:)
                  Debilkę przemilczę, bo wiem, ze nie dajesz rady bez obelg.

                  > w moim najblizszym samie tasma jest "myta" plynem do szkla i gladkich powierz
                  > chni w spreju i papierowym recznikiem raz dziennie na krotko przed zamkn
                  > ieciem. wiem, bo sie pytalam.

                  I tak syf jest w tym twoim niemieckim eko-samie? Uuuu, Sanepid tylko podesłać...

                  > aha, sensowna rade mam rowniez - zamiast glupich reklamowek branych garsciami w
                  > sklepie mozesz wozic ze soba wiklinowy lub plocienny kosz na zakupy.
                  Dobrze, mamusiu. Ale my tu w Posce nie mamy takich wynalazków, poza tym na furmankę to niewygodnie potem te płócienne ładować, foliówki fajniej szeleszczą. na gościńcu

                  Wyjmij ten kij z tyłka i przestań się ośmieszać, chociaż przy święcie:D
      • linn_linn Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 07:57
        Sa pakowane, a niektore nawet za bardzo pakowane, ale ile osob z forum dezynfekuje te wstawiane do lodowki?
    • coralin Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 13:25
      Bzdurny problem. W polskich sklepach wszyscy pakują żywnościowe produkty w torebki. Wątek do wykasowania.
      • autumna Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 13:54
        > Produkty żywnościowe są dziś szczelnie pakowane

        Ale po pobycie w wózku ufajdanym dziecięcymi butami wkładasz je w tychże opakowaniach do swojej czystej lodówki / szafki kuchennej. Mało apetyczne w sumie.

        Jeszcze wsadzenie małego dziecka - bez butów, jaki problem zdjąć? - mogę zrozumieć (kłopoty z okiełznaniem malucha, jak u hermenegildy78). Ale widywałam też stare konie 6-8 letnie, mamusie najwyraźniej chciały uciechę dziecięciu zrobić, niech się dobrze bawi na zakupach.
        • a74-7 Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 15:20
          nie wiesz gdzie te produkty byly przed wlozeniem do wozka , ile rak I jak brudnych je dotykalo,nie wiesz ile dzieci siedzialo w tym wozku przedtem .
          Ponoc czego oczy nie widza to serce nie boli :-)
          • zlosliwiec.zlosliwiec Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 15:28
            Windexem baśruki po oczach i wykończymy wszystkich obrzydliwców.
            • tralalumpek Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 17:34
              obrzydliwcow moze tak ale jak sadze, nawet po niektorych tu wpisach, glupota i sie calkiem dobrze miewa i ma wielka sile przetrwania (nie tylko na forum)
              • coralin Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 22:24
                Och, och głupota , ale mniej sterylni mniej chorują.
                • tralalumpek Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 08:48
                  moja uwaga ze sterylnoscia nie ma nic wspolnego, ci ktorzy chca szczeknac w moja strone szukaja tanich argumentow
                  tematem byl i jest debilizm niektorych matek, wsadzajacych kilkuletnie bachory (bo narmalne dziecko np. 7letnie jest na tyle wychowane ze wie, ze sie do wozka nie wsiada...) w buciorach do wozkow na zakupy w sklepach
                  amen
          • autumna Re: produkty spozywcze .... 02.05.15, 08:55
            Oczywiście, ale tym sposobem można argumentować za zniesieniem wszelkich zasad higieny czy dobrego wychowania w miejscach publicznych. Np. niech dziecko sobie stoi butami na siedzeniu w tramwaju, bo i tak nie wiadomo co było przedtem - np. siedział tam zasikany pijak.
            Albo po co personelowi sklepu książeczki zdrowia - klienci i tak macają towar brudnymi rękami.
        • tralalumpek Re: produkty spozywcze .... 01.05.15, 17:32
          autumna napisała:

          > > Produkty żywnościowe są dziś szczelnie pakowane
          >
          > Ale po pobycie w wózku ufajdanym dziecięcymi butami wkładasz je w tychże opako
          > waniach do swojej czystej lodówki / szafki kuchennej. Mało apetyczne w sumie.
          >
          > Jeszcze wsadzenie małego dziecka - bez butów, jaki problem zdjąć? - mogę zrozu
          > mieć (kłopoty z okiełznaniem malucha, jak u hermenegildy78). Ale widywałam też
          > stare konie 6-8 letnie, mamusie najwyraźniej chciały uciechę dziecięciu zrobić,
          > niech się dobrze bawi na zakupach.
          >


          wlasnie o takich dzieciach starszych pisze, pannica moze 6, moze 7 lat, deszcz (ostatni wtorek -Krakow) a mamcia wpycha ledwo mieszczaca sie do wozka dziecie

    • mim_maior Re: produkty spozywcze .... 03.05.15, 18:43
      Zarazkofobia to jeszcze nic, tralalumpek jest tu znana z dzieciofobii - co jakiś czas ma na forach różne wątki o "bachorach", więc po prostu pozwólmy się jej wygadać.
      Nie chciałabym nikomu psuć humoru, ale dziecięce buty w wózkach to drobiazg w porównaniu z tym, gdzie wcześniej leżały towary w tych opakowaniach, w różnych magazynach i środkach transportu... Niektóre nawet dalekich krajów jechały, po rozmaitych brudnych paletach się walały, ba - niektóre nawet na nabrzeżach egzotycznych! A tam to dopiero, panie, zarazki i obrzydlistwa!
      Naprawdę, mam wyrozumiałość dla różnych ludzkich fobii i manii, w końcu nikt nie jest nadczłowiekiem i każdy ma jakiś problem. Ale kiedy ktoś wygłasza swoje zdanie tonem pretensji z użyciem pogardliwych określeń ("mamuśki" i "bachory"), to mam ochotę włożyć mu do wózka z zakupami trojaczki w używanych gumiakach.
      • tralalumpek Re: produkty spozywcze .... 03.05.15, 18:51
        mim_maior napisała:

        > Zarazkofobia to jeszcze nic, tralalumpek jest tu znana z dzieciofobii - co jaki
        > ś czas ma na forach różne wątki o "bachorach", więc po prostu pozwólmy się jej
        > wygadać.

        ****no co ty nie powiesz, w realnym zyciu pomowienia sa scigane prawem, w neci tez zreszta



        > Nie chciałabym nikomu psuć humoru, ale dziecięce buty w wózkach to drobiazg w p
        > orównaniu z tym, gdzie wcześniej leżały towary w tych opakowaniach, w różnych m
        > agazynach i środkach transportu... Niektóre nawet dalekich krajów jechały, po r
        > ozmaitych brudnych paletach się walały, ba - niektóre nawet na nabrzeżach egzot
        > ycznych! A tam to dopiero, panie, zarazki i obrzydlistwa!
        > Naprawdę, mam wyrozumiałość dla różnych ludzkich fobii i manii, w końcu nikt ni
        > e jest nadczłowiekiem i każdy ma jakiś problem. Ale kiedy ktoś wygłasza swoje z
        > danie tonem pretensji z użyciem pogardliwych określeń ("mamuśki" i "bachory"),
        > to mam ochotę włożyć mu do wózka z zakupami trojaczki w używanych gumiakach.


        ***czytajac takie nadmuchane bzedty mozna sie innej fobii nabawic...
        • mim_maior Re: produkty spozywcze .... 03.05.15, 19:47
          Wiedziałam, że się zekscytujesz i będziesz pozywać :-D
          Czekam na pismo z sądu. Czy powołasz biegłych, którzy będą udowadniać empirycznie, że uwielbiasz maleństwa?
          • tralalumpek Re: produkty spozywcze .... 03.05.15, 20:30
            pozywac? nie ma kogo, jak to mowia nie wdawaj sie w dyskusje z idiota bo najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu a potem pokona doswiadczeniem ... pozwol ze wycowafam sie z tej dyskusji z toba zanim zejde do twojego poziomu
            • mim_maior Re: produkty spozywcze .... 03.05.15, 20:39
              Bardzo jesteś zabawna, ale trudno - pozwalam. Trochę tylko szkoda, że inni się już też nie pośmieją.
    • znana.jako.ggigus ten widok jest powszechny w wielu 04.05.15, 10:13
      państwach, np. w Niemczech też.
      Ten widok nie ma nic wspoólnego z państwem, z Polakami, a z podejściem do dzieci.W wymiarze ogólnie ludzkim.
      • tralalumpek Re: ten widok jest powszechny w wielu 04.05.15, 12:44
        byc moze, chociaz mieszkajac poza granicami Polski a rzadko w PL bywajac to wlasnie w PL widze nagminnie takie obrazki
        moze to tylko bezstresowe wychowanie, tak w ostatnich latach modne :))))

        • znana.jako.ggigus bezstresowe wychowanie jest modne 04.05.15, 13:00
          w wielu krajach, jak i modne jest wkładanie dziecka do wózka. Rozejrzyj się podczas zakupów.
    • bene_gesserit Re: produkty spozywcze .... 04.05.15, 12:06
      Wcale mnie nie dziwi, że wątek budzi wiele emocji; samo to wskazuje, ze jest potrzebny. Nie kasujmy go.

      Wbrew temu, co wielu sądzi, to nie jest problem jedynie polski. Tu np. badania amerykańskie:
      magazine.foxnews.com/food-wellness/how-gross-your-shopping-cart
      A study of 85 random shopping carts conducted by Dr. Charles P. Gerba found that 50 percent carried E. coli, while 72 percent contained coliform bacteria. "The exceptionally high level of coliform bacteria suggests that fecal material may be involved in cart contamination," the report further stated.

      In other words, your cart most likely harbors bathroom germs.

      According to Donna Duberg, an assistant professor of clinical laboratory science at Saint Louis University, these pathogens find their way into our carriages through a number of avenues. "Certainly children can be a source of the germs," she explains, as toddlers often ride in carts when accompanying their parents, but Duberg doesn't downplay the role of the consumers either. "We may bring in germs with our hands," she adds.


      I z naszego polskiego podwórka:
      Wózki to siedlisko najgorszych bakterii, wirusów i pasożytów. Trafiają tam nie tylko przez brudne ręce klientów, ale również z dziecięcych butów, przez pozostawione resztki jedzenia, a co najważniejsze rzadkie mycie koszyków. Od wózków gorsze są chyba koszyki. W większych sklepach są stawiane na podłodze i przesuwane nogami. Zbierają cały brud i zarazki, które przynosimy na butach z ulicy. Potem personel wkłada jeden koszyk w drugi i cały ten brud przedostaje się do środka. Z butów malucha przedostają się do wózka miliony bakterii np. z chodników, czy piaskownic. Gołym okiem ich nie widać, ale to jest obrzydlistwo. A często produkty lądujące w koszykach nie są w ogóle opakowane. Niewiele osób zastanawia się nad chorobami, którymi można się zarazić przez taki brud. – Ludzie na rękach przenoszą mnóstwo bakterii i wirusów. Począwszy od grypy, grozi nam salmonella, owsiki, a nawet glista ludzka – mówi Ewelina Suska z Wielkopolskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. A przez te paskudztwa można nabawić się salmonelli, żółtaczki, duru brzusznego, zapalenia jelita cienkiego albo grubego.
      Podczas kontroli w supermarketach wykryto wiele bakterii z grupy coli, a nawet gronkowca złocistego, który może być bardzo niebezpieczny. Zdarzały się też przypadki pasożytów, które zostały przeniesione prawdopodobnie na butach dzieci wsadzanych do wózków. Trzeba uważać. Najlepiej po każdej wizycie w sklepie od razu dokładnie umyć ręce – mówi Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego.


      Te opakowane w folię wędliny, sery, masło w papierkach, pieczywo i warzywa w foliówkach ląduje potem w lodówkach i szafkach. Najczęściej w tychże foliach, papierkach i torbach. Razem z całymi kosmosami gronkowców, pałeczek kałowca i form przetrwalnikowych pasożytów odzwierzęcych z dziecięcych bucików. Nie chodzi o sterylność, ale zwyczajne myślenie. Argument 'ależ nie wiadomo czyje i jak bardzo brudne łapy tego dotykały, więc syfmy buciorami ile wlezie' absurdalny. Jeśli można ograniczyć liczbę bakterii i form przetrwalnikowych pasożytów, to powinno się to robić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja