drylownica do wisni

27.05.15, 18:33
jaka polecacie drylownice ? nie elektryczna
    • bene_gesserit Re: drylownica do wisni 27.05.15, 18:50
      Nie bardzo wierzę w drylownice, bo żadna - przetestowałam ja i moje znajome domy trzy - nie ma stuprocentowej skuteczności, czyli w którymś ze słoiczków może kryć się pestka.

      Polecam staroświeckie szpilki do włosów (tzw kokówki, mały kaliber) - imo najlepszy sposób. Najbliższą okolicę przykryj gazetami/workami na śmieci/folią malarską, siebie odziej w bikini. Czarne.
    • hazo Re: drylownica do wisni 27.05.15, 23:34
      U mnie absolutnie nie sprawdziły się takie plastikowe z pojemnikiem na pestki, w których wiśnie wpadają jedna po drugiej. Musiałam dokładnie sprawdzać, bo zostawało sporo pestek.
      Natomiast w zeszłym roku kupiłam metalową, do której wkłada się wiśnie pojedynczo i od razu widać czy pestka wyleciała. Ta się sprawdziła bardzo dobrze.
      Podobna do takiej:
      agdlab.pl/i/a/p/5108aac3-1b51d61a-5/1.reczna.drylownica.jpg
      • aqua48 Re: drylownica do wisni 28.05.15, 09:49
        Najlepsza jaką znam to rozgięty spinacz biurowy. Działa idealnie.
        • anka125 Re: drylownica do wisni 02.06.15, 13:53
          Czwarty już rok używam taką zwykłą za 14 zł z Tesco.Jest świetna.
        • budzik11 Re: drylownica do wisni 09.06.15, 19:39
          Jeszcze lepsza jet agrafka :)
      • mhr2 Re: drylownica do wisni 06.06.15, 09:55
        hazo napisała:

        > U mnie absolutnie nie sprawdziły się takie plastikowe z pojemnikiem na pestki,
        > w których wiśnie wpadają jedna po drugiej.

        majac kilogramy tylko takie sa wspaniale,

        > Natomiast w zeszłym roku kupiłam metalową, do której wkłada się wiśnie pojedync
        > zo i od razu widać czy pestka wyleciała.

        wspolczuje!
        • hazo Re: drylownica do wisni 06.06.15, 16:37
          mhr2 napisała:
          > hazo napisała:
          > > U mnie absolutnie nie sprawdziły się takie plastikowe z pojemnikiem na pestki,
          > > w których wiśnie wpadają jedna po drugiej.

          > majac kilogramy tylko takie sa wspaniale,
          Ja nie przerabiam owoców na skalę przemysłową.

          > Natomiast w zeszłym roku kupiłam metalową, do której wkłada się wiśnie po
          > jedynczo i od razu widać czy pestka wyleciała.

          > wspolczuje!
          Zupełnie niepotrzebnie. Przynajmniej mam pewność, że nikt nie złamie zęba na pestce.
Pełna wersja