oszeszki piniowe

14.06.15, 15:32
Gdzie, w jakim sklepie mozna dostac orzeszki piniowe?
    • tralalumpek Re: oszeszki piniowe 14.06.15, 15:35
      Krakow mialam na myslli...
    • squirk Re: oszeszki piniowe 14.06.15, 16:13
      tralalumpek napisała:

      > Gdzie, w jakim sklepie mozna dostac orzeszki piniowe?

      W Warszawie kupowałam w Auchan więc szukałabym tam, oferta jest chyba taka sama w całym kraju, kilka razy zamawiałam przez Allegro - może jest Sprzedający z Krakowa który umożliwia odbiór osobisty.
      • tralalumpek Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 08:20
        dziekuje za info, bylam wczoraj w Krakowie i byla ochota na pesto ...ale ochota rozbila sie o orzeszki :) bo nie uswiadczysz, po objechaniu paru sklepow dalismy za wygrana ale tym zdarzeniem uswiadomilam sobie ze pesto krakusom mniej znane ;)
        • linn_linn Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 08:34
          Jest ich coraz mniej / produkcja spadla do polowy /, cena hurtowa osiagnela prawie 50 euro za kg. Staly sie takze lakomym kasiem dla zlodziei sklepowych. W wielu wloskich supermarketach leza w zasiegu wzroku kasjera.
          • tralalumpek Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 10:08
            no to ja jeszcze mieszkam w miare bezpiecznym kraju bo orzeszki piniowe jeszcze nie z sejfu sprzedawane :)
            • linn_linn Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 11:29
              Moze i tak, ale ja kupie je w kazdym sklepie, a ty polujesz na nie przez internet.
              • tralalumpek Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 14:26
                linn_linn napisała:

                > Moze i tak, ale ja kupie je w kazdym sklepie, a ty polujesz na nie przez intern
                > et.

                ja poluje przez Internet? nigdzie tak nie napisalam, ja kupuje w sklepie, zupelnie tradycyjnie - namacalnie :) w kraju zwanym Austria
                bylam w Krakowie z krotka weekendowa wizyta i chcialam zupelnie normalnie"fizycznie" pojsc do sklepu i kupic orzeszki .....
            • qubraq Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 11:41
              Kiedys widziałem te orzeszki w Biedronce w takich niedużych torebkach "zipowanych";
              • linn_linn Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 11:50
                Chinskie?
                • zlosliwiec.zlosliwiec Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 12:45
                  A co chinskie niedobre?
                  • ania_m66 Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 13:59
                    no przeciez wszystko co chinskie to zuo (oprocz iphone'a wg hipsterow) ;)
                    ale powaznie, to ja bym w polsce zamienila orzechy na inne.
                    niby nie wiadomo, czy tylko te z chin sa za to odpowiedzialne, ale ze teraz wiekszosc pinioli stamtad wlasnie pochodzi nie ryzykowalabym po raz drugi.
                    otoz po kurczaku w marynacie pesto mialam prawie tydzien przerazliwie gorzki smak w ustach :(
                    dopiero potem sobie wyguglowalam podobne informacje www.latimes.com/local/abcarian/la-me-ra-bad-taste-in-my-mouth--20140722-column.html
                    we wloszech, czy i pewnie moze w sasiadujacej z nimi austrii sa moze piniole dobrego gatunku. w polsce nie ryzykowalabym. to naprawde obrzydliwe uczucie ten gorzki smak w ustach :(
                    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

                    > A co chinskie niedobre?
                    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 15:50
                      Za PNS ponoć odpowiedzialne są orzeszki gatunku P. armandii, masowo uprawiane w Chinach ofc, jak zresztą wszystko nieomal. Mi się jeszcze nie przytrafił niesmak po piniowcach, choć szczerze mówiąc, nie zażeram się nimi. Sis za to lubi. Najsmaczniejsze jakie jadłem były z Rosji, prawdopodobnie odmiana syberyjska.
                  • linn_linn Re: oszeszki piniowe 15.06.15, 15:22
                    Trudno powiedziec: mniej norm i kontroli. Poza tym inne:
                    www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/orzszki-piniowe-piniole-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze_40554.html
                    Juz kiedys dyskutowalismy na ten temat:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,77,103726646,,Orzeszki_piniowe_uwaga_na_te_z_Chin.html?v=2

                    • pinkink4 Re: orzeszki piniowe 15.06.15, 19:10
                      Pamietalam, ze byla juz o tym mowa, wpisywalam sie w tym watku. - Dzieki , Lin za odszukanie:)
                      Podobno nie wszyscy reaguja w ten sam sposob. Sa szczesliwcy, ktorzy goryczy nie odczuwaja.

                      'Moje' orzeszki byly kupowane w slynacym z dbalosci o dobra jakosc towarow firmie, 'Traders Joe's'. Na opakowaniu nie wspomniano o Chinach jako kraju pochodzenia, niemniej podobna strona swiata: Wietnam, Rosja i cos tam jeszcze.
                      Wiec nie tylko Chiny.

                      Odtad jednak pinii unikam, choc pesto jadam. Sama nie robie i nie wiem, czy zawiera orzeszki piniowe czy nie, ale syndromu 'piniowych ust' - brak. Moze sie uodpornilam. A moze to sa inne pinie, rodzime, bo podobno import m.in. z Chin byl zwiazany ze slabym urodzajem na rynku wewnetrznym w tym wlasnie roku [2008?].
                      • linn_linn Re: orzeszki piniowe 15.06.15, 20:27
                        Bywaja tez m.in. pakistanskie, portugalskie i tureckie.
                        • qubraq Re: orzeszki piniowe 16.06.15, 15:03
                          Ale śmieszne: mam od 25 lat w ogrodzie chińską sosnę 'Armandię' f. 'Hyata' przywiezioną z Tajwanu i ona od wielu lat "produkuje" mi te tzw. "orzeszki piniowe" ale malo kiedy udaje mi sie zlowic szyszke z nasionami zaraz po odpadnięciu z gałęzi; zebrało się tego słoiczek; więc są to orzeszki piniowe "polsko-chińskie" ;-) rosną mi jeszcze: Kidra czyli limba syberyjska, limba koreańska i nasza polska limba tatrzańska ale one jeszcze nie mają szyszek ;-) Na północy Argentyny rosną ogromne lasy sosnowe z orzeszkami piniowymi opisywane przez Budrewicza i tamtejszych polskich emigrantów. A propos limby syberyjskiej to w rosyjskich sklepach w Polsce można dostać te orzeszki; one w Rosji są bardzo popularne;
Pełna wersja