Wędliny które przetrwają w ciepłe dni

12.07.15, 10:06
Pytanie może dziwne, ale nie mam doświadczenia i ośmielam się zapytać. Wybieramy się na 2 tyg włóczęgi z dzieciakami, samochodem i z plecakami i chcielibyśmy wziąć z PL kilka wędlin które przetrzymają te 2 tygodnie i na koniec będą smakować :) -czy są takie?
Dużo się pisze o kiełbasach suszonych (krakowska, żywiecka), teraz są one pakowane próżniowo -czy to im pomoże czy zaszkodzi w ciepłe dni? A ser wędzony? Chyba też pakowany próżniowo przetrwa 2 tyg? A jak z szynką w konserwie -będzie nadawać się do jedzenia? Pytanie na serio, doradźcie coś. Pozdrawiam
    • bene_gesserit Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 12.07.15, 11:31
      Planujesz wakacje z ruską ruletką?
      Tylko puszki.
    • Gość: klik Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni IP: *.gdynia.mm.pl 12.07.15, 11:38
      Wędliny suszone - tak. Szynka konserwowa "luzem" i jej podobne - nie.
      "Mądrość" bene jest powszechnie znana więc uzasadnię pierwsze zdanie. Skoro wytrzymują spokojnie miesiąc, dwa rejsu morskiego jachtem, gdzie wilgotność jest dużo większa niż na lądzie to nie ma nawet o czym gadać. Warunek - muszą być w naturalnych osłonkach. Żadnych sztuczności. Pakowanie - tylko w normalny papier lub pergamin. Muszą "oddychać". No i tak jak niczego żywego, nie zamyka się w bagażniku.
      • bene_gesserit Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 12.07.15, 14:27
        Zywa, oddychająca, stuletnia, spocona tłuszczem kiełbasa. Mniam mniam.
        • Gość: klik Uważaj żeby Twoje ego karku Ci nie skręciło. IP: *.gdynia.mm.pl 13.07.15, 12:24
    • Gość: x pakowane prozniowo nie przetrzymaja IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 12.07.15, 11:49
      w normalnych temperaturach, tym bardziej w upale.
      Szynka w puszce po otwarciu bedzie przypominala kawalek miesa w jakiejs cieczy.
      Dwa tygodnie bez polskich wedlin da sie wytrzymac. Na miejscu sa tez smaczne specjaly.
      • Gość: Magdalena Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja IP: *.Red-81-36-76.dynamicIP.rima-tde.net 12.07.15, 12:27
        Potwierdzam.
        Dziwne te Polaki (mentalnosc). Jada w inne kraje ale wszystko ma byc polskie.
        Ja bym zabrala tez bigos, schabowe, pierogi, i inne podobne.
        Aj, ... nie zapomnijcie szukac na miejscu polskich knajp, polskiego piwa, Polaków itp..
        Nie lepiej byloby spedzic wakacje w domu?
        Magi.
        • jagodamalina Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 12.07.15, 16:42
          Gość portalu: Magdalena napisał(a):

          > Potwierdzam.
          > Dziwne te Polaki (mentalnosc).

          A Ty kto? Nie-Polak? I po co te złośliwości, nobilituje Cię to jakoś.
          Trzy lata temu byliśmy z rodziną (2 + 2) w Albanii. Kiedy dotarliśmy samochodem do pierwszego miasteczka okazało się, że niczego, nawet wody do picia nie możemy zakupić. Było już po południu, a wszystkie banki pracowały do 16.00, bankomatów w ogóle nie było, w żadnym sklepie nie można było płacić kartą, a tutejsi Albańczycy euro mieli za nic, gdyż nie mogli ich wymieniać. Myśmy z kolei nie mieli ichniej waluty, bo w Polsce była niedostępna.
          Od tego doświadczenia zawsze wozimy ze sobą zapas wody na pierwsze dni i trochę jedzenia - ze 2 konserwy w puszce, trochę kabanosów i jakieś chrupie pieczywo. Z reguły na drugi dzień już jakoś wszystko ogarniamy i zaopatrujemy się na miejscu.
          Ale pamiętam też studenckie wyprawy z plecakami pełnymi konserw, apetyczne to nie było, ale nikt się nie zatruł, a zwiedziłam kawał świata za grosze.
          • squirk Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 12.07.15, 17:10
            jagodamalina napisała:

            > Gość portalu: Magdalena napisał(a):
            >
            > > Potwierdzam.
            > > Dziwne te Polaki (mentalnosc).
            >
            > A Ty kto? Nie-Polak? I po co te złośliwości, nobilituje Cię to jakoś.

            Oczywiście, że Polak. Podpisywał się dotąd jako janek53 ale po poniższym wątku jakoś przestał.
            forum.gazeta.pl/forum/w,77,153851552,153851552,Polscy_kucharze_.html
            • jagodamalina Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 12.07.15, 17:32
              Zawsze mnie śmieszą komentarze w stylu: "bo wy, polaczki" i podobne, w ten deseń - pisane przez rodaków, w swoim mniemaniu, lepszych od innych.
              • adaxis01 Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 13.07.15, 12:00
                Dokładnie! Spodziewałem się, że temat zejdzie na WYŻSZOŚĆ jednych na drugimi! Tym Wyższym przypominam i oświadczam, że jadę w góry i wolę mieć dla dzieciaków coś swojskiego. A tak naprawdę to nie brakuje mi nic, mam co jeść, mam kasy w brud, wiem gdzie są sklepy na szczytach, itd...

                Proponuję tym "Wyższym" żeby podzielili się z biednymi swoją wyższością -skoro aż tyle mają, ufff
                • Gość: x nie chwal się "brudną" kasą ;) IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 13.07.15, 14:15
                  ja mam kasy w brÓd a się nie chwalę
        • adaxis01 Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 13.07.15, 12:06
          Dziwna to jest Pani o niku Magdalena.... -niestety, szkoda słów!
        • autumna Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 14.07.15, 09:52
          > Dziwne te Polaki (mentalnosc). Jada w inne kraje ale wszystko ma byc polskie.

          A kto powiedział, że założycielce zależy na wzięciu prowiantu, bo jest polski i innego nie tknie? Z różnych przyczyn bierze się własne jedzenie - np. w Skandynawii bywa jednak dość drogo, poza tym ludzie mają najrozmaitsze alergie pokarmowe czy dzieci, które nie tkną nowych potraw itp. A także ze względów organizacyjnych wspomnianych niżej przez jagodamalina, czy zwyczajnie wyjazdu w miejsce z kiepskim zaopatrzeniem.
          Skądinąd, nic nikomu do tego, czy ktoś ma ochotę próbować lokalnej kuchni czy nie.
          • bjkor Re: pakowane prozniowo nie przetrzymaja 17.07.15, 17:49
            wreszcie ktoś normalny odpowiedział to TY!
            Brawo
    • Gość: gość Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.15, 12:07
      wzięłabym, ale tylko na sam początek na 1-2 dni salami, ale takie naprawdę dobre salami, reszta niestety nie przetrzyma, pakowane próżniowo wytrzymają miesiąc, ale tylko przetrzymywane w lodówce, nie ryzykowałabym zdrowia rodziny
    • trypel Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 12.07.15, 21:00
      Jeśli samochodem to warto wziąć jakiś styropianowy pojemnik. My mamy takie szpitalne o grubości ścianek ok 5 cm ze szczelnym zamkńieciem.
      W takim pojemniku praktycznie przez 24 h jedzenie ma temperaturę poniżej 10 stopni przy zewnętrznej ok 40. W nocy w hotelu znów schładzamy i tak w kółko.
      Zabieramy tylko żelazne porcje dla syna bo niestety w obcych miejscach je tylko pieczywo i pije mleko.
      Kabanosy - suche, 2 tyg to luz, z reguły zostaje coś do powrotu.
      Sucha krakowska. Parówki na pierwsze 4-5 dni, tak samo serki homo i jogurty.
      Reszta na miejcu albo w trasie
      Konserw nigdy bo my wolimy lokalne a dzieciak nie jada. Serów tak samo.
    • nobullshit Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 12.07.15, 23:55
      Skoro jedziesz samochodem, weź lodówkę turystyczną. Kiedy wkłady przestaną mrozić, na każdej stacji benzynowej kupisz za eurocenty worek z lodem.

      Zastrzeżeń co do konserw nie rozumiem. Jak ktoś napisał wyżej, za komuny woziłam po kraju i Europie pół plecaka paprykarzy szczecińskich, mielonek, pasztetów kieleckich itp. Latem, w upały. Nigdy się nie zatrułam. A że nie było to smaczne, trudno.
      • adaxis01 Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 13.07.15, 12:04
        Wielkie dzięki Kochani -przypomnieliście mi o kabanoskach i innych kilku rzeczach, super!
        W tym poście dzięki WSZYSTKIM NORMALNYM POLAKOM! Tym "wyższym" dziękujemy inaczej -niech się domyślą jak.... :P Oni przecież są Polakami innymi...
        • Gość: Magdalena Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni IP: *.Red-81-36-76.dynamicIP.rima-tde.net 13.07.15, 23:50
          "Oni przecież są Polakami innymi... "
          Wlasnie odwrotnie. Normalnymi i sensownymi a nie wydziwiajacymi (kabanosy).
          Magi.
    • Gość: Magdalena Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni IP: *.Red-81-36-76.dynamicIP.rima-tde.net 14.07.15, 00:29
      Niezla ta "polska demokracja" wolnosci slowa (kryteria, opinie). Kasowanie wypowiedzi. Nowa propaganda (cenzura) "demokratyczna"?
      Trzeba pare dobrych pare lat. Smiechu warte.
      Widze (czytam), ze na tym Forum czesciej wraca sie do nalesników (PRL) niz do sushi.
      ;-))
      Magi.
      P.S. Ta tzw. Gazeta ... co to za wytwór polityczno/spoleczny?
      • Gość: Magdalena Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni IP: *.Red-88-10-230.dynamicIP.rima-tde.net 14.07.15, 01:01
        Na stronie glównej wiecej dedykuje sie miejsca na "tylek" Dody niz na wiadomosci spoleczne chyba, ze jakies morderstwo czy ... inna glupota. Tym zyje ta "Gazeta"?
        Jest cos bardziej powazne w tym Kraju?
        Magi.
        • Gość: miki202 Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.15, 07:51
          Oj, Magi, Magi, idź Ty do kuchni, coś ugotuj albo upiecz fondanta, póki ranek chłodnawy. Z malinami i lodami na ten przykład podaj przyjaciołom zamiast plwać na tym forum.
          P.S. Lody też bym sama zrobiła.
    • lehoo Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 17.07.15, 19:48
      Tylko puszki. Albo gotowe w słoikach. Zero wątpliwości - dobre, czy nie.
    • druit Re: Wędliny które przetrwają w ciepłe dni 18.07.15, 11:34
      sprawa jest bardzo prosta i opcje sa tylko dwie
      1. puszki - z najlepszych miesnych to chyba krakus i pikok maja super miesne konserwy
      2. suszona wolowina, taka pocieta i faktycznie ususzona. to mozna do woreczka zapakowac czy scierka opatulic i jako przekaske w czasie trudnej trasy zjesc. tylko uwaga- jest to bardzo kaloryczne.

      innych rzeczy raczej bym nie testowal bo szkoda zdrowia. ostatnio w gorach pod namiotem przetestowalem trzymanie serow prozniowo pakowanych... pod wieczor ser byl w stanie lekko roztopionym i aby nie ryzykowac to go przepuscilem przez goracy sos. z wedzonych... bedzie problem, bo prawdziwych wedzonych raczej w sklepach nie kupisz. cosie ala oscypki ktore faktycznie potrafia zniesc temperatury sa jedna z opcji i wedzone, ale WEDZONE a nie z dodatkiem aromatu dymu ;)

      ale jesli juz macie samochod to nie problem zapakowac jakas turystyczna lodowke. podlaczysz do zasilania, napakujesz wedlinami i pozyje troche. tylko sa to raczej male rzeczy i mnie by troche akumulatora bylo zal.
Pełna wersja