Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić?

12.08.15, 18:13
Czy są jakieś potrawy które warto wyszukać i takie, na które absolutnie nie warto się skusić?
Co poza przyprawami warto przywieźć, także na prezenty? Wątek "Co przywieźć z..." jest stary i częściowo nieaktualny.
Sporo wyszukałam ale trudno mi potraktować poważnie teksty w rodzaju "nie wolno jeść mięsa" czy "nie wolno żywić się w budkach/straganach z jedzeniem". Może doświadczeni forumowicze mają rady którym warto zaufać.
O oczywistościach typu picie wody wyłącznie butelkowanej, żadnych soków wyciskanych "na żywo", żadnych lodów wiem.
    • ivis Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 12.08.15, 18:45
      Witaj
      a jaki region Indii nawiedzasz?
      dal mnie ten kraj jest najlepszy na dietę odchudzająca, poważnie
      w pewnym momencie paciajki sie przejedzą :)
      co mi zawsze smakowało to panir - ichniejszy ser w paciajkach, pakora - warzywka smażone w tempurze, okra na wiele sposobów. nie lubię strączków wiec dal - potrawa z soczewicy była dla mnie niezjadliwa. No i oczywiście wszelakie naany czy chapati :)
      Zupy zawsze były czyste, do wszystkiego ryz, ale nie do zupy :) bardzo dobra była cytrynowo-pieprzowa w Radżastanie
      nie znają surówek - tą rolę pełnia plastry cebuli z limonką i solą
      mięsa jedzą mało, ale potrawy zawierają tłuszcze roślinne w sporej ilości.
      Jedzenia z ulicznych bud nie polecam - sama uwielbiam tak jeść , ale zastane widoki skutecznie pozbawiły mnie apetytu. Ważne by jedzenie było świeże, dokładnie ugotowane/usmażone i gorące.
      Do picia moim hitem było masala tea

      Co przywiozłam - herbatę, przyprawy i raczej nic więcej. Jakoś nic mi w oko tam nie wpadło.
      Byłam w Keralii, Radżastanie i Delhi.

      Jakby co to pytaj :)

      ivis
      • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 12.08.15, 20:43
        ivis napisała:

        > Witaj
        > a jaki region Indii nawiedzasz?

        O, ja to się w te upały nie wybieram za nic, teraz to byłaby kara, to już nawet przymusowa wyprawa do Niemiec, których nie cierpię, byłaby chyba mniej okrutna ;-), oszczędzam siły na urlop w innym kraju. Szef męża uwielbia kiedy pracownicy podróżują więc ich deleguje tu i tam po świecie. Miałam lecieć z nim ale to bez sensu teraz. Odwiedzane będą oddziały firmy i firmy-partnerzy w wielkich miastach więc na zetknięcie się z "prawdziwymi" Indiami nie ma szans. Może to i lepiej, nie wszystkie relacje są zachęcające.

        Kuchnię generalnie znamy, lubimy, potrawy nie są nam obce, chciałabym tylko wiedzieć czy jest coś, na co lepiej się nie porywać, jak "stinky tofu" w Chinach, i co koniecznie warto wyszukać choćby się miało na to pół dnia poświęcić.

        > Jedzenia z ulicznych bud nie polecam - sama uwielbiam tak jeść , ale zastane wi
        > doki skutecznie pozbawiły mnie apetytu. Ważne by jedzenie było świeże, dokład
        > nie ugotowane/usmażone i gorące.

        Do ulicznych bud mąż pewnie nawet nie dotrze ale jeśli jednak to dokładnie się najpierw przyjrzy, nie ma przewrażliwionego żołądka ale nie zaryzykuje zdrowiem tym bardziej, że będzie się przemieszczał między miastami.

        > Do picia moim hitem było masala tea

        Zapisuję :-)

        > Co przywiozłam - herbatę, przyprawy i raczej nic więcej. Jakoś nic mi w oko tam
        > nie wpadło.

        A biżuteria, jakaś ceramika, chusty?
        Przyprawy i herbaty weźmie na pewno, słodycze mnie nie interesują, generalnie mam wrażenie że kraj ogromny, kolorowy, milion wrażeń ale jak się człowiek zastanawia co by stamtąd chciał to nie ma za bardzo pomysłów.
        Pewnie będę miała jeszcze pytania, dziękuję, że się odezwałaś, właśnie o porady z pierwszej ręki mi chodzi :-)
        • roseanne Indie - co kupić? 12.08.15, 20:50
          figurki, jesli lubisz, z drewna sandalowego, dlugo ladnie pachna
          szkatulki na bizuterie, jak lubisz - granit tani, drewno drogie
          ciuchy, jesli lubisz - sari, pijama, szale
          srebrna bizuteria
          mydla sandalowe, jesli lubisz
          • squirk Re: Indie - co kupić? 12.08.15, 21:05
            roseanne napisała:

            > figurki, jesli lubisz, z drewna sandalowego, dlugo ladnie pachna
            > szkatulki na bizuterie, jak lubisz - granit tani, drewno drogie
            > ciuchy, jesli lubisz - sari, pijama, szale
            > srebrna bizuteria
            > mydla sandalowe, jesli lubisz

            Bardzo dziękuję :-)
        • ivis Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 11:21
          Hej
          co do jedzenia - w wielu miejscach jadąłam w budach ulicznych - uwielbiam miejscowe jedzenie, teraz ćwiczyłam to w Birmie ale w Indiach sie nie odważyłam ze względow higienicznych i pasożytów.
          teraz po zastanowieniu sie przywiozlam oprócz herbaty i przypraw - kupowane najlepiej tam gdzie miejscowi :)
          - szale z paszminy, rewelacyjne, cieniutkie a ciepłe, z Radżastanu
          - srebrne bransoletki-łańcuszki
          - bransoletki z masy perłowej
          - cienkie tuniki z naturalnych materiałów - batyst - to juz Kerala
          - kosmetyki naturalne - kremy
          - oleje do włosów
          - naturalne pasty do zębów
          - fantastyczne naturalne mydła

          W sklepie przez przypadek znalazłam rewelacyjną herbatę ajuwerdyjską - z różnym miksem przypraw. Mam resztkę to mega oszczędzam. Z domu mogę odpisać Ci nazwę bo mam - chyba :) - kartonik

          Generalnie Indie są barwne, kolorowe i mega tandetne. Ciuchy jak dla mnie są fatalne - krzywe, niepozszywane często syntetyki. O wiele ładniejsze figurki są na Sri Lance, staranniejsze, ciekawsze.
          Fajne mają torby - takie wielkie worki ale można coś wynaleźć ciekawego.

          Nie jestem panikarą ale w Indiach to odkażacz w płynie do przewodu pokarmowego po posiłku jest mega wskazany a samego żelu antybakteryjnego zużyłam tam ze 4 spore opakowania. To mega brudny i niechlujny kraj.
          Woda tylko butelkowana i koniecznie z zafoliowanym oryginalnie kapslem - czasem biorą wyrzucone butelki napełniają wodą z kranu dorzucają jakąś folijkę i to sprzedają turystom.
    • Gość: autor Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? IP: 5.134.65.* 12.08.15, 20:19
      mam nadzieję, że nie zapomnę zapytać, pracuję z wieloma Hindusami, chociaż oni są trochę jak Rosjanie, którzy wychwalają Rosję nad wszystko, czyli u nich wszystko dobre, wszystkiego warto spróbować, Indie są piękne i tylko niewiadomo dlaczego wyemigrowali do Polski. Na pewno nie polecę jedzenia ulicznego, bo ostatnio delegacja firmowa się ostro po nim pochorowała mimo miejscowych zapewnień, że wszystko ok.

      • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 12.08.15, 20:47
        Gość portalu: autor napisał(a):

        > mam nadzieję, że nie zapomnę zapytać, pracuję z wieloma Hindusami, chociaż oni
        > są trochę jak Rosjanie, którzy wychwalają Rosję nad wszystko

        "Nasi" Hindusi (współpracownicy, znajomi, klienci biznesowi) są bardziej krytyczni ale zachęcają generalnie, przestrzegli przed oczywistościami, przypomnieli o szczepianiach. Co ciekawe nawet Ci najbardziej zachwyceni ojczyzną nie chcą tam wracać, nie tęsknią jakoś. Niewiele zdążyłam się dowiedzieć bo wszyscy zapracowani a wyjazd "wyskoczył" dwa dni temu, mam nadzieję, że od nich też jakieś porady dostanę.

        Na pewno nie polecę jedzenia ulicznego, bo ostatn
        > io delegacja firmowa się ostro po nim pochorowała mimo miejscowych zapewnień, ż
        > e wszystko ok.

        Większość ludzi przed tym ostrzega więc oczywiście nie ma mowy o zaryzykowaniu.
        Dziękuję Ci, jeśli się czegoś od znajomych dowiesz i zechcesz napisać będę Ci bardzo wdzięczna.
        :-)
        • Gość: autor Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? IP: 5.134.65.* 13.08.15, 17:47
          pytałam mojej koleżanki co warto spróbować, określiła, że głównie "street food" ale nie kupowany na ulicy, a w restauracji :)

          wszystkie pozycje można dostać w całych Indiach ale mówi, że na północy lepsze są:
          - roti
          - pani puri
          - samosa
          - tikki

          a na południu lepsze:
          - dosa
          - idli

          do picia warto spróbować prócz lemoniady lassi - rodzaj koktajlu z jogurtem, podobno dobrze orzeźwia

          do tego tandoori chicken i butter chicken i curry - zaznaczając stopień pikantności
    • roseanne Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 12.08.15, 20:36
      z niejedzeniem tego, co lokalsi jest tak - jedziesz na 2 tygodnie max - pilnujesz sie ze wszystkim, i piwo zamiast wody itd
      jesli jedziesz na dluzej wczesniej czy pozniej cos zlapiesz, przechorujesz przed 36 godzin i uklad pokarmowy sie ustawi
      M byl kilka razy i przez to przechodzil, podczes ktorejs kolejnej wizyty jadl ze straganow w czasie festynu i nic mu nie bylo :)
      • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 12.08.15, 20:49
        roseanne napisała:

        > z niejedzeniem tego, co lokalsi jest tak - jedziesz na 2 tygodnie max - piln
        > ujesz sie ze wszystkim, i piwo zamiast wody itd
        > jesli jedziesz na dluzej wczesniej czy pozniej cos zlapiesz, przechorujesz p
        > rzed 36 godzin i uklad pokarmowy sie ustawi
        > M byl kilka razy i przez to przechodzil, podczes ktorejs kolejnej wizyty jad
        > l ze straganow w czasie festynu i nic mu nie bylo :)

        Nie ma mowy o wyłączeniu się na 36 h, wszystko jest zaplanowane i odstępstwa narobiłyby masę zamieszania. Czasem trzeba się po prostu bardzo pilnować :-)
        • bene_gesserit Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 12.08.15, 22:07
          Ale to nie łapanie czegoś, tylko wymiana flory bakteryjnej. Półtora kilo z jelit się wyprowadza, a wprowadza nowe półtora kilo. Przynajmniej tak mi tłumaczono, kiedy pytałam o 'zemstę faraona'.
    • jackk3 Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 01:12
      Ty lepiej pomysl o tym i idz z wizyta do MD
      wwwnc.cdc.gov/travel/destinations/traveler/none/india
      • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 01:19
        jackk3 napisał:

        > Ty lepiej pomysl o tym i idz z wizyta do MD

        Szczepienia już załatwione :-)
        • roseanne Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 01:31
          szczepienia
          leki p.malarii , tudziez na klopoty zoladkowo jelitowe niezbedne podrecznie
          • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 01:50
            roseanne napisała:

            > szczepienia
            > leki p.malarii , tudziez na klopoty zoladkowo jelitowe niezbedne podrecznie

            Tak, to ważne ale dowiedzieliśmy się że tam jest mnóstwo aptek a lokalne leki o wiele skuteczniejsze, niż nasze.
            Myślę, generalnie, że będzie dobrze, ale panikuję, wiadomo :-)
    • izabelski Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 07:42
      Ostatnio w Indiach bylam w 2006 roku i strulismy sie jedzeniem z hotelu
      wtedy bylo duzo przerw w dostawach pradu a jedzenie jak nam mowiono odstawiane do lodowek
      dopoki jedlismy w malych jadlodalniach, gdzie jedza tubylcy (nawet mieso, chociaz veganskie restauracje sa jeszcze bezpieczniejsze) nic nam sie nie dzialo
      dzieci wogole nie jadly zadnego miesa i nei mialy wogole klopotow zoladkowych
      warto miec ze soba coca-cole, ktora po odgazowaniu uzywa sie jako plyn uzupelniajacy utracone sole mineralne podczas zatruc

      ogolnie polecam restauracje weganskie (oni mowia na nie pure vegatarian), wtedy jedzenie bylo zawsze gotowane w nich na bierzaco, tzn 3 posilki dziennie i b.smaczne
      nalezy przy zamawianiu poprosic, ze np. chcecie zeby bylo mniej chilii, bo bedzie na pewno za ostre dla was
      o ile pamietam jogurow tez nie jadalismy, ale na pewno pilismy lassi, ktore serdecznie polecam, nie wiem, czy dacie rade znalezc lassi z mleka bufallo a nie krowiego

      chai masala nie lubie, jak dla mnie za slodka
      woda tylko butelkowa (uzywana rowniez do mycia zebow i warzyw czy tez owocow)
      warto probowac owoce, bo sa smaczne
      rowniez popytajcie o regionalne slodycze, bo np w Londynie mozna kupic, la trzeba jechac do sklepow, ktore sa w dzielnicach gdzie robia zakupy Hindusi
      polecam rowniez, jesli bedzie w menu Biriani (Buriani), najsmaczneijsze jest z miesem, poza Indiami oczywiscie mozna kupic w restauracjach ale tam jadlam takie, ze palce lizac, zwlaszcza jak lokalni mieszkancy poleca restauracje np kierowca taksowki, trzeba zapytac - a ty gdzie jadasz jedzenie, nei gdzie wozisz turystow :) )

      popatrz tu np. en.wikipedia.org/wiki/List_of_rice_dishes sa wymienione regionalne potrawy z ryzu
      kazdy region ma swoje lokalne sposoby na gotowanie dhal (fasoli) i to warto zamowic do posilku

      sniadanie moze byc tost z herbata, ale ja wolalam lokalne sniadanie (what is your traditional breakfast? tu przyklady simpleindianrecipes.com/breakfastvarieties.aspx)
      mysle, ze prawie wszedzie sa restauracje South Indian, polecam idli (rava idli) z delikatnym dhal na sniadanie, w domu byloby b.trudno zrobic ta potrawe a osobiscie je uwielbiam (rowniez dosa, ktore sa robione z tego samego ciasta - dosa jest smazone jak nalesniki), idli gotowane na parze

      jeli odzwidzcie poludniowe Indie to polecam takie zestay menu - www.padhuskitchen.com/2014/02/south-indian-lunch-recipes-south-indian.html
      im bardziej na pd, tym wiecej kokosu w potrawach :)

      drzewo sandalowe to nie jest oryginal, tylko perfumowane drzewo udajace sandalowe, nawet 20 lat temu bylo juz bardzo drogie, wtwdy bylo dostepne w panstwowych sklepach (odpowiednik Cepelii) i b.drogie
      wg mnei warto poszukac figurek Nadrajan z metalu, o ile pamietam im wiecej roznych rodzajow metalu w jednej figurce tym drozej
      ja mam jeszcze pudelko drewniane na chusteczki higieniczne - korzystam od lat
      ze Sri Lanki przywieziono mi w tym roku piekna i niedroga figure Buddy
      wszedzie jest duzo rekodziela i na pewno obcokrajowcy zawsze maja podawana cene o wiele wyzsza niz lokalni mieszkancy :) wiec targujcie sie!

      dokad konkretnie jedziecie?

      ja jadlam w budkach i na ulicy jesli widzialam, ze jedzenie bylo przygotowane w mojej obecnosc, np pakora (warzywa w ciescie smazone na glebokim tluszczu) a nigdy nic zimnego, czy lezacego na polkach

      ogolnie oprocz slodyczy kupowanych w specjalnych sklepach na wage (dzieciom wtedy nie smakowaly) nie jadalismy zadnych deserow

      • qubraq Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 09:51
        Na naszym forum pisywała kiedyś dziewczyna mieszkająca w Karaczi - <asjenka> i choc to Pakistan to moze warto zapytać ją... ona ma blog asjenka.blox.pl/html - ;-)
        • asiakusy Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 15:59
          jestem :) potem się odezwę "szerzej". moim zdaniem, jak jedziesz na krótko, to nie ma szans, że się nie podtrujesz, więc warto się na to przygotować i zabezpieczyć (minerały na miejscu, probiotyki koniecznie). A kiedy jedziesz? pozdrawiam Asia (Pakistan)
          • qubraq Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 14.08.15, 14:41
            asiakusy napisała:

            > jestem :) potem się odezwę "szerzej". ................

            dzięki za odzew ;-)
            A

          • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 14.08.15, 15:38
            asiakusy napisała:

            > jestem :) potem się odezwę "szerzej". moim zdaniem, jak jedziesz na krótko, to
            > nie ma szans, że się nie podtrujesz, więc warto się na to przygotować i zabezp
            > ieczyć (minerały na miejscu, probiotyki koniecznie). A kiedy jedziesz? pozdrawi
            > am Asia (Pakistan)

            Bardzo Tobie i wszystkim sensownie doradzającym dziękuję, wszystko zapisuję, będę wdzięczna za Twoje odezwanie się "szerzej" bo jesteś chyba najlepiej zorientowana jako mieszkająca po sąsiedzku :-), wylot za miesiąc, najpierw do Hyderabadu, generalnie cały pobyt to przemieszczanie się między wielkimi miastami.
            :-)
            • asiakusy Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 14.08.15, 16:20
              Rzuciłam okiem na cały wątek i jednak czuję, że Indie znacznie różnią się od Pakistanu np, w tym co można przywieźć ;) Herbaty, przyprawy - to zawsze, a reszta według gustu. Odradzam leki na malarię (profilaktyczne) - niech mąż zaopatrzy się w repellenty na miejscu i smaruje nimi hojnie. Tu oprócz malarii jest denga, na którą nie ma szczepionki, a też przenoszą ją komary. A leki przeciwmalaryczne nie są obojętne dla organizmu. Co do jedzenia, to jest loteria, niestety w Pakistanie ze złego jedzenia słyną hotele pięciogwiazdkowe i miejsca, które wyglądają "nowocześnie", teraz trwa w Pendżabie tutejszym kampania zamykania knajp z nieświeżym jedzeniem - no masakra, ile tego, w tym takie "markowe" miejsca. Najlepsze są budki ze świeżym jedzeniem, przed którymi ustawiają się kolejki. Zwykle to co smażone w głębokim oleju i herbata, jest bezpieczniejsze, dania typu pulao też, choć nie wiadomo, na jakich talerzach są podawane, niech mąż unika czaatów (sałatek zimnych z ciecierzycą) - choć to pyszne jest, to nie na krótki wypad.. Wzięłabym też coś przeciw czerwonce, albo od razu kupiła na miejscu (tinidazol, entamizol - takie tu nazwy są leków przeciwamebowych). No i żel antybakteryjny do rąk, papier toaletowy zawsze ze sobą, octenisept na skaleczenia - to takie moje "niezbędniki" tu (i minerały, i probiotyki - to podstawa, zawsze je mam w torebce). Radzą też picie wódki (50-tka albo i seteczka dziennie) - w Indiach to bardziej wykonalne, niż w Pakistanie :)
              • asiakusy Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 14.08.15, 16:24
                ps. blog z sygnaturki jest zamknięty :) jak chcecie, to zapraszam po kluczyki na elaichi@gazeta.pl. Ależ dawno tu nie byłam :)
    • mhr2 Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 13.08.15, 16:29
      squirk napisała:

      > Czy są jakieś potrawy które warto wyszukać i takie, na które absolutnie nie war
      > to się skusić?

      dziwne pytanie!
      • asiakusy Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 14.08.15, 16:34
        no zapomniałabym! na północy Indii mąż niech wyszuka halim :) i nihari (ponoć pochodzi z Delhi) i tzw. kunnę - to są dania mięsne i pożywne, tak samo np. paya. W Pakistanie pyszne jest śniadanie halwa puri, ale w Indiach wszystko może mieć inny smak nieco, więc trudno mi polecić. Dobre mogą być dania typu handi, robione w glinianych naczyniach. Pyszne są chleby z pieca tandur (w Karaczi się to nazywa szirmal i taftani roti), placki w rodzaju kulcza (niby robione jak roti, ale z drożdżami i dodatkami) - w ogóle tego pieczywa jest bardzo dużo.
        • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 14.08.15, 16:38
          asiakusy napisała:

          Jesteś wielka! Bardzo dziękuję (i napisałam maila) :-)
    • Gość: kasiaa Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? IP: *.info 18.08.15, 09:14
      od dawna marze by pojechać do Indii, mam nadzieje , że w końcu mi się uda :)
    • a74-7 Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 22.09.15, 17:26
      Jesli to ta sama Asia Kusy to podziwiam odwage i pozdrawiam serdecznie.
      wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,Joanna-Kusy-zona-Pakistanczyka-o-zyciu-w-Karaczi-najbardziej-boje-sie-o-dziecko,wid,17812580,wiadomosc.html
      • squirk Re: Indie - co jeść, czego nie tykać, co kupić? 22.09.15, 17:36
        a74-7 napisał:

        Świetny wywiad, podziwiam i gratuluję :-)

        Dziękuję wszystkim za rady w kwestii jedzenia i zakupów, bardzo się przydały, bardzo udany wyjazd.
        :-)
Pełna wersja