wątek kulinarno - socjologiczny

IP: 5.134.65.* 12.08.15, 20:14
Otóż. Mam sknerę szwagierkę i ogólnie atmosfera finansowa w najbliższym otoczeniu jest dość napięta i nie wynika to z braku kasy, raczej z chęci liczenia każdego grosza. Nigdy nie żałowałam na najprościej mówiąc jedzenie, a dla gości przygotowywałam najlepsze potrawy jakie umiałam. Wołowina po burgundzku, kurczaki z mascarpone, schaby itd.. cuda wianki. Zorientowałam się, że od ok 3 lat wszyscy chcą okazjonalne nasiadówy zrobić jak najniższym kosztem, nawiasem mówiąc jak raz zrezygnowałam z organizacji imienin, to było mi to wypominane. Najniższym kosztem oznacza albo jakieś przekąski + ciasto, albo np. pieczenie przez cały wieczór pizzy.
Teraz do rzeczy. Za miesiąc czekają mnie dwie okazje do wyprawienia, urodziny i imieniny i też nie chcę ciągle wychodzić na naiwniaka, bo wydaję kupę kasy na przygotowywanie jedzenia, a jednocześnie nie przyjmę gości pizzą z boczkiem czy ziemniakami z okrasą jako "wynalazkiem" bo krew mnie zaleje przed samą imprezą. Co mam robić? Wiem, brzmię jak Dulska ale tak jak napisałam, dosyć mam robienia za dobrą ciocię, a jednocześnie chciałabym, żeby ludzie nie wyszli głodni i nie czuli się potraktowani jako zło konieczne.

Czy bylibyście tak mili i podpowiedzieli jak to rozwiązać, co podać? Nie powielę pizzy, miałam pomysł na hot dogi z dobrymi kiełbaskami i piwo ale naprawdę nie dam rady. Sezon będzie warzywny o ile nas upały do końca nie wykończą, więc liczę na dużą ilość pomidorów, papryki ale też nie chcę podać nudnych pomidorów z bazylią czy pieczonej papryki z fetą.

Chcę się ograniczyć do jednego dania głównego (tak.. zawsze robiłam minimum 2 żeby wszystkim dogodzić plus zupę lub krem) i kilku przystawek (tak tanich). Na deser planuję domowe lody.


    • squirk Re: wątek kulinarno - socjologiczny 12.08.15, 20:30
      Gość portalu: autor napisał(a):

      > Czy bylibyście tak mili i podpowiedzieli jak to rozwiązać, co podać? Nie powiel
      > ę pizzy, miałam pomysł na hot dogi z dobrymi kiełbaskami i piwo ale naprawdę ni
      > e dam rady. Sezon będzie warzywny o ile nas upały do końca nie wykończą, więc l
      > iczę na dużą ilość pomidorów, papryki ale też nie chcę podać nudnych pomidorów
      > z bazylią czy pieczonej papryki z fetą.

      Ratatuille na zimno z bagietką.
      Jeśli byłoby chłodniej jakimś cudem (wiem że u Was upały, bardzo współczuję :-/) zrobiłabym na (sycącą) przystawkę pieczone pierogi z kilkoma farszami (mogę podrzucić przepis)
      Poza tym poszłabym w banalne i proste do zrobienia drobiazgi - łodeczki cykorii z serem pleśniowym i orzechem albo sałatkę caprese (mniej nudna niż same pomidory z bazylią), może być w formie pomidorków koktailowych i malutkich kulek mozzarelli. Albo grzanek z jakimiś pasztetami czy bruschetty.
      Generalnie darowałabym sobie starania skoro dla mnie innym postarać się nie chce. Z szacunku do siebie, nie z mściwości. Przyjęcie byłoby zgodnie z planem, dania smaczne, lekkie i kolorowe, ja mniej zmachana, portmonetka pełniejsza.
      :-)
      • squirk Re: wątek kulinarno - socjologiczny 12.08.15, 22:24
        squirk napisała:

        > Ratatuille na zimno z bagietką.

        O, zjadłam "o" ;-)
        Przypomniało mi się jeszcze że w "Cnym rozkoszom" bohater chwalił łączenie kontrastowych temperatur ratatouille i bagietki, jakoś mi to utkwiło w pamięci (jak cała książka zresztą, polecam bardzo, dużo o jedzeniu w powiązaniu z kolejnymi zbrodniami, przepis na baraninę z ziemniakami czeka w kolejce do przetestowania).
        :-)
        • Gość: autor Re: wątek kulinarno - socjologiczny IP: 5.134.65.* 12.08.15, 23:00
          dzięki, przepis na pierogi pożądany, chociaż ja w życiu pierogów akurat nie robiłam ale mogłabym przetestować sobie mniejszą ilość, a jako temat przewodni mogłyby być fajne
          • squirk Re: wątek kulinarno - socjologiczny 12.08.15, 23:22
            Gość portalu: autor napisał(a):

            > dzięki, przepis na pierogi pożądany, chociaż ja w życiu pierogów akurat nie rob
            > iłam ale mogłabym przetestować sobie mniejszą ilość, a jako temat przewodni mog
            > łyby być fajne

            Proste i rewelacyjne, przepis mam (właściwie to mamy bo pierogi mają już rzesze fanek) od blogowej koleżanki-artystki Sakurako - www.friendsheep.com/2012/10/pierogowa.html - zamiast margaryny można oczywiście dać masło, nadzienie dowolne, co kto lubi. Ciasto łatwe we współpracy, lepienie idzie szybko, pierogów wychodzi cała góra a są dobre na ciepło i na zimno, bardzo polecam.

            Podobne i podobno świetne (nie robiłam jeszcze) są także bengusia.blog.onet.pl/2009/10/12/poweekendowe-gotowanie/ - zamierzam przetestować na dniach, zapowiadają się bardzo dobrze a autorka (obecnie pisze blog "Turcja od kuchni") świetnie gotuje i byle czego na blog nie wrzuca.
            :-)
    • bene_gesserit Re: wątek kulinarno - socjologiczny 12.08.15, 22:03
      Squirk dobrze pisze, chociaż jeśli susza jest rzeczywiście tak wielka, jak mówią, to nawet głupia papryka będzie potwornie droga :(((
      Jesli nie ratatuja, to ja bym uderzyła w tarty - dobre na ciepło i na zimno, do tego jakas sycąca sałatka z motylkowymi (soczewica, ciecierzyca) albo pasztet z tychże, do tego jedna lżejsza sałatka i jakieś drobiazgi, jedno ciasto typu szarlotka i będzie dobrze.
      • Gość: autor Re: wątek kulinarno - socjologiczny IP: 5.134.65.* 12.08.15, 23:06
        o tarcie zapomniałam ale to dlatego, że są mało podzielne ale za to sycące przecież i mogą być fajnie podane, dzięki
        powiem tak, uratowałyście mnie, bo przez myślenie o tym wszystkim zapomniałam o takich fajnych rzeczach :) pierogi squirk chętnie poznam, szczególnie że są pieczone i wypróbuję. na 1 okazję mogę zrobić właśnie je, na drugą tarty i wszystko gra.
        • squirk Re: wątek kulinarno - socjologiczny 12.08.15, 23:33
          Gość portalu: autor napisał(a):

          > o tarcie zapomniałam ale to dlatego, że są mało podzielne ale za to sycące prze
          > cież i mogą być fajnie podane, dzięki
          > powiem tak, uratowałyście mnie, bo przez myślenie o tym wszystkim zapomniałam o
          > takich fajnych rzeczach :) pierogi squirk chętnie poznam

          Wrzucony :-)
          Co do "myślenia o tym wszystkim" - naprawdę nie wszystkim i wszystkimi warto się przejmować. Naprawdę nie ma znaczenia, że ktoś jest członkiem rodziny jeśli ten ktoś traktuje nas źle albo na nas żeruje. I wreszcie - naprawdę da się ograniczyć albo zerwać kontakt z osobami, które niczego wartościowego w nasze życie nie wnoszą, zignorować kwik oburzenia i próbę wjechania na sumienie a potem żyć sobie spokojnie. Warto się starać dla ludzi, którzy starają się dla nas, myślenie o sobie jest dobre. Zrób proste dania, będzie ładnie, kolorowo, zdrowo i "letnio", nie namęczysz się a goście głodni nie wyjdą.
          :-)
        • bene_gesserit Re: wątek kulinarno - socjologiczny 13.08.15, 19:29
          Tu fajne przepisy na zdrowe przegryzki typu fingerfood - zwłaszcza te kulki kokosowe są ciekawe, imo. I roladki z bakłażana (zamiast ricotty lepszy polski serek kremowy typu Bieluch, imo). Do tego pyszna gado-gado (może być w wersji wege lub z kurczakiem).
    • Gość: Magdalena Re: wątek kulinarno - socjologiczny IP: *.Red-88-10-245.dynamicIP.rima-tde.net 12.08.15, 23:19
      Ja bym postanowila na idei "squirk": "dużo o jedzeniu w powiązaniu z kolejnymi zbrodniami". Naostrz dobrze noze.
      Magi.
    • Gość: en Re: wątek kulinarno - socjologiczny IP: *.spine.pl 13.08.15, 10:50
      Na przyjęcie z upał zrobiłam:
      gazpacho,
      dwie tarty (z kurkami i z porami), pieczone na prostokątnej blaszce, więc łatwiejsze do podziału,
      fasolkę zieloną i żółtą krótko gotowaną, z oliwą, czosnkiem i pietruszką (na zimno),
      pomidory malinówki z bundzem i bazylią, polane oliwą,
      pieczoną paprykę,
      malutkie cukinie pokrojone w paski, z cytryną i oliwą, na rukoli,
      hummus.
      Na deser były owoce i lody. Kolega przyniósł tiramisu własnego wyrobu.
      Do picia białe wino, kompot porzeczkowy, woda z cytryną i miętą.
      Może nie było to wielce oryginalne, ale szybkie w robocie i goście chwalili.
    • 83kimi Re: wątek kulinarno - socjologiczny 13.08.15, 14:10
      Ja bym zrobiła przekąski typu ze 3 dipy, surowe warzywa, pikle, krakersy, jakaś sałatka i potem jedno danie na ciepło typu leczo.
    • mhr2 Re: wątek kulinarno - socjologiczny 13.08.15, 15:26
      Gość portalu: autor napisał(a):

      >, a jednocześnie chciałabym, żeby ludzie nie wyszli głodni i
      > nie czuli się potraktowani jako zło konieczne.

      podaje to co mi smakuje, co inni mysla jest mi wszystkojedno;)
    • crea.tura Re: wątek kulinarno - socjologiczny 21.08.15, 20:02
      Danie główne: papryki faszerowane mięsem mielonym w sosie bolońskim, pod kapelusz duży plaster camemberta. Do tego sos czosnkowy i tatziki. Zupa: krem z malinówek zaciągnięty mlekiem kokosowym. Deser: sałatka owocowa z miętą i arbuzem, domowe lody. Dobrze nie znaczy drogo a już na pewno nie w sierpniu :) Gdyby mi ktoś teraz zaserwował wołowinę po burgundzku albo kurczaka z mascarpone, to pomyślałabym że trochę nie ma fantazji :) powodzenia!
      • bene_gesserit Re: wątek kulinarno - socjologiczny 21.08.15, 22:29
        Camembert imo pasuje do np grzybów (plaster sera pleśniowego na grzybowym risottcie to jest coś niebywałego), do bolońskiego bym go nie dawała - jeśli ser, to jakiś ostrzejszy - coś w stylu dziugasa np. Camembert zgubiłby się w intensywnym sosie pomidorowym, podkręconym jeszcze kwasnym tatziki i sosem czosnkowym (które imo nie bardzo pasują do papryki z sosem już przecież - to wilgotne danie samo z siebie, bo co do niego dwa sosy jeszcze?).

        Jak się robi krem z malinówek z mlekiem kokosowym?
        • crea.tura Re: wątek kulinarno - socjologiczny 22.08.15, 12:52
          np tak: cookitlean.pl/przepisy/krem-z-pomidorow-z-chipsem-z-prosciutto/ : )
          Ja zapiekam papryki z mięsem mielonym w sosie bolońskim i camembertem od lat, jest to jedno z moich ulubieńszych dań. Faktycznie, sosu bolońskiego jest mało,farsz mięsny dość suchy i stąd zawsze podaje sos. :)
Pełna wersja