Suszone pomidory na zimę

13.08.15, 16:49
Wiem, że było, przeglądałam wątki, ale nigdzie nie znalazłam jak wekować. Na jednym z blogów dziewczyna pisze, żeby nie gotować oliwy, tylko zalewać zimną. Trochę się boję jak to wytrzyma do zimy, bo po to nasuszyłam korzystając ze słońca, żeby zajadać zimą. Może jeszcze czymś zabezpieczyć? Łyżeczka spirytusu na wierzch? W zwykłej piwnicy mam zamiar trzymać.
    • hazo Re: Suszone pomidory na zimę 13.08.15, 17:48
      W zeszłym roku robiłam takie pomidory po raz pierwszy.
      Cytuję opis:
      Ususzone pomidory układaj ciasno w czystych suchych słoiczkach. Dodaj do każdego gałązkę świeżych ziół - może to być tymianek, rozmaryn, listki bazylii. Możesz dodać też ząbek czosnku, czy kawałek ostrej chilli. Dopilnuj, by pozostawić ok 1 cm miejsca od góry słoiczka. Wlej do naczynia oliwę z oliwek extra virgin i olej słonecznikowy w stosunku 1:1. Podgrzej tę mieszankę dość mocno w mikrofali lub w garnuszku - ma być bardzo bardzo ciepła, ale nie wrząca, bo pomidory się spalą. Ciepłą oliwą zalewaj pomidory w słoiczkach tak, by je dokładnie przykryła (nic nie może wystawać powyżej powierzchni oliwy). Od razu zakręcaj o odstawiaj do spiżarni.
      Przepis jest stąd: tiny.pl/gx4gt
      Nie mam piwnicy i trzymałam je w szafce w kuchni. Dziś jadłam i były znakomite.
      fotoforum.gazeta.pl/photo/4/wg/ui/joxz/oFDNV1oaxElTzhqfnX.jpg
      • kocia_noga Re: Suszone pomidory na zimę 13.08.15, 20:39
        Dzięki.
    • matylda1001 Re: Suszone pomidory na zimę 13.08.15, 23:10
      Tym, którzy mają tak, jak ja, czyli brzydzi ich pomidor nasiąknięty jak gąbka olbrzymią ilością oliwy/oleju, chciałam powiedzieć, że wcale nie potrzeba pomidorów wekować. Ususzone można zamrozić. Zamrozić, to w zasadzie za dużo powiedziane, raczej schłodzić. One się nie zamrażają w dosłownym znaczeniu, bo po ususzeniu nie zawierają już soku. Poporcjowane w woreczkach trzymam w zamrażarce. Po wyjęciu natychmiast nadają się do jedzenia, praktycznie można je wyjadać wprost z zamrażarki. Są jędrne, pachnące, przepyszne. Dodaję je do sałatek, zup, sosów, zapiekanek, past, kanapek. Jeśli koniecznie potrzebuję do czegoś takich w oliwie, to wkładam porcje do słoika, dodaje ząbek czosnku i zalewam oliwą. Na drugi dzień są takie same jak zawekowane. Poza tym, że przechowując w ten sposób unika się zjadania niepotrzebnego tłuszczu, to jeszcze nie potrzeba kupować od razu dużej ilości oliwy. Ta dobra, tania nie jest, a sporo jej potrzeba. Właśnie kończy mi się zapas z ubiegłego roku, a przerobiłam około 30 kg.
      W tym roku zrobię jeszcze pomidory suszone w proszku. Pomidory trzeba ususzyć tak jak grzyby, z czosnkiem i z bazylią, a potem przepuścić przez maszynkę do mięsa. Nie robiłam jeszcze ale próbowałam - świetna przyprawa.
      • jackk3 Re: Suszone pomidory na zimę 14.08.15, 04:03
        Prawie ksiazke napialas. Po co mrozic? Po co zalewac? Suszone (prawidlowo) przetrwaja kilka lat
        • autumna Re: Suszone pomidory na zimę 14.08.15, 07:46
          > Po co mrozic? Po co zalewac?

          Dokładnie! Z innymi suszonymi produktami (grzyby, warzywa w przyprawach typu Vegeta) przecież takich wygibasów nie robimy. Potem przed użyciem trzeba je po prostu namoczyć, jak suszone grzyby właśnie.
        • Gość: x sformułowanie pytania w wątku IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 14.08.15, 12:42
          zobowiązuje do wytłumaczenia jak krowie przy rowie!
        • mhr2 Re: Suszone pomidory na zimę 14.08.15, 13:12
          jackk3 napisał:

          > Po co mrozic? Po co zalewac? Suszone (prawidlowo) prze
          > trwaja kilka lat

          kazda obróbka smakuje inaczej!
        • matylda1001 Re: Suszone pomidory na zimę 14.08.15, 22:55
          jackk3 napisał:

          > Prawie ksiazke napialas. <

          To źle? :)

          >Po co mrozic? Po co zalewac? Suszone (prawidlowo) przetrwaja kilka lat<

          Nie chcę suchych, jak wiór, a takie, jak robię (jak do zalewy) to nie wiem czy by nie zapleśniały. Nie chce eksperymentować, za dużo jest do stracenia :)
    • znana.jako.ggigus suszone w słońcu też są fajne 14.08.15, 13:11
      ja tkaiek upuję, bez oliwy, bez bajerów i namaczam
      • kocia_noga Re: suszone w słońcu też są fajne 14.08.15, 15:40
        Dzięki. Zamrażalnik mam wypełniony po brzegi, ale wezmę pod uwagę przechowywanie pomidorów suszonych solo, czyli tak jak grzyby. Wtedy muszę je jeszcze dosuszyć, bo zgodnie z poradami znalezionymi w sieci te do oliwy mają mieć konsystencję suszonych śliwek. A więc część dosuszę, a resztę zaleję oliwą, bo pasuje mi i czosnek i bazylia w tym wszystkim.
        • Gość: x czosnek i bazylię dodajemy w trakcie gotowania;) IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 14.08.15, 15:47
        • matylda1001 Re: suszone w słońcu też są fajne 14.08.15, 22:47
          kocia_noga napisała

          >wezmę pod uwagę przechowywanie pomidorów suszonych solo, czyli tak jak grzyby. Wtedy muszę je jeszcze dosuszyć, bo zgodnie z poradami znalezionymi w sieci te do oliwy mają mieć konsystencję suszonych śliwek.<

          Ja zamrażam właśnie takie, jak śliwki. Po wyjęciu z zamrażarki od razu nadają się do użytku i są takie, jak potrzeba. Nie robiłam jeszcze takich suchych jak grzyby, żeby trzeba je było namaczać.
        • znana.jako.ggigus fakt te suszone, które kupuję, 15.08.15, 00:45
          są naprawdę porządnie suche. Taka pogoda, jak była teraz, była idealna.
          • kocia_noga Re: fakt te suszone, które kupuję, 15.08.15, 08:04
            znana.jako.ggigus napisała:

            > są naprawdę porządnie suche. Taka pogoda, jak była teraz, była idealna.

            Właśnie. Do czegoś te upały się przydały. Planuję jeszcze ususzyć jabłka, podobno suszenie w słońcu daje lepsze efekty niż w piekarniku czy suszarce. Ususzyłam też połówki ogórków, sprawdzę zimą czy było warto. Jabłka koniecznie, żeby zimą nie podjadać słodkości.
            • Gość: x suszone owoce to przede wszystkim cukier IP: *.hsi01.unitymediagroup.de 15.08.15, 08:22
              plus troche blonnika.
          • matylda1001 Re: fakt te suszone, które kupuję, 15.08.15, 14:25
            znana.jako.ggigus napisała:

            > są naprawdę porządnie suche. Taka pogoda, jak była teraz, była idealna. <

            Pogoda idealna, ale w Polsce pomidorów, które są najlepsze do suszenia jeszcze nie ma.
            • kocia_noga Re: fakt te suszone, które kupuję, 15.08.15, 16:42
              matylda1001 napisała:

              > znana.jako.ggigus napisała:
              >
              > > są naprawdę porządnie suche. Taka pogoda, jak była teraz, była idealna. &
              > #60;
              >
              > Pogoda idealna, ale w Polsce pomidorów, które są najlepsze do suszenia jeszcze
              > nie ma.

              Mam w szklarni : Black Trifele, Black from Tula, Abakanskij Rozowyj, Indigo Rose oraz śliwkowy - wszystkie się nadają. Limy, bo prawdopodobnie tę odmianę masz na myśli - nie lubię, wolę pozbawiony prawie zupełnie pestek i mięsisty Abakanskij.
              • matylda1001 Re: fakt te suszone, które kupuję, 16.08.15, 00:19
                kocia_noga napisała

                > Mam w szklarni : Black Trifele, Black from Tula, Abakanskij Rozowyj, Indigo Rose oraz śliwkowy - wszystkie się nadają<

                A ja nawet tych nazw nigdy nie słyszałam :) Musze się zadowolić tym, co sprzedają na bazarach, czyli Limą. Już niedługo dojrzeją i zacznie się pomidorowe szaleństwo.
                • kocia_noga Re: fakt te suszone, które kupuję, 16.08.15, 08:56
                  matylda1001 napisała:

                  > A ja nawet tych nazw nigdy nie słyszałam :) Musze się zadowolić tym, co sprzed
                  > ają na bazarach, czyli Limą. Już niedługo dojrzeją i zacznie się pomidorowe sza
                  > leństwo.
                  >
                  Najbardziej nadaje się Opałka, niestety tego roku nie mam, bo zostałam oszukana na Allegro - facet mi sprzedał zamiast Opałki jakiś śmieć. Jeżeli masz ogródek to polecam tę odmianę.
                  • znana.jako.ggigus kocia, mamy pytanie 16.08.15, 10:40
                    Dlaczego mi zawsze usycha tymianek w doniczce? Czy tymianek po jakimś czasie sam z siebie pada? Wszystkie inne rośliny udaje mi się przezimować, a tymianek nie che.
                    PYtam, boś wielkiej klasy specjalistka.
                    • kocia_noga Re: kocia, mamy pytanie 16.08.15, 14:06
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > Dlaczego mi zawsze usycha tymianek w doniczce? Czy tymianek po jakimś czasie sa
                      > m z siebie pada? Wszystkie inne rośliny udaje mi się przezimować, a tymianek ni
                      > e che.
                      > PYtam, boś wielkiej klasy specjalistka.

                      Pochlebiasz mi, to miłe:) .Tymianek wymaga światła, znosi suszę, lubi glebę zasadową. Sam z siebie u mnie w gruncie też pada po kilku latach, rozsiewając się wcześniej obficie, ale to inny problem niż twój. Kupiłaś lampkę doświetlającą? Może z resztą to nie problem światła, ale np. na parapecie, gdzie zwykle trzyma się zioła panuje swoisty mikroklimat - kaloryfer ogrzewa i osusza, a od okna ciągnie chłód - tego wiele roślin nie jest w stanie znieść.
                      • kocia_noga Re: kocia, mamy pytanie 16.08.15, 14:09
                        Jeszcze jedna opcja przyszła mi do głowy : zioła sprzedawane w doniczkach jako przyprawy hodowane są w specjalnych warunkach i po przeniesieniu w inne padają jak muchy.
                        • znana.jako.ggigus zioła w doniczkach najpierw adaptuję do warunków 16.08.15, 14:14
                          domowych i naprawdę, wbrew ich złej sławie. mogę powiedzieć, że prawie wszystko, co mam i co już przezimowałam, pochodzi z supermarketu albo ze sklepów specjalistycznych. I się trzyma. Właśniep atrzę na bazylię, która rośnie i rożnie od maja. U mnie rzecz niesłychana.
                          Tymianek, kupiony teraz na wiosnę, właśnie zanika, a latem nie stosowałam lampy. I zawsze dzieje się to tak samo - jakieś 3-4 mies. po kupnie.
                          Dzięki za stanowisko w sprawie tymianku.
                          Nie pochlebiam, tylko piszę, jak jest:)
                    • hazo Re: kocia, mamy pytanie 16.08.15, 15:17
                      Tymianki są różne. Mnie taki marketowy z listkami na delikatnych łodyżkach też szybko pada.
                      Kupiony w sklepie ogrodniczym - bardziej sztywne łodyżki i nie drobne listki tylko takie bardziej igiełki udało się przetrzymać od ubiegłego lata do czerwca w tym roku, kiedy usechł. Rósł na wschodnio-południowym oknie - dużo słońca rano, kaloryfer zakręcony, bo zimy nie było. ;-)
                      • kocia_noga Re: kocia, mamy pytanie 16.08.15, 21:07
                        hazo napisała:

                        > Tymianki są różne. Mnie taki marketowy z listkami na delikatnych łodyżkach też
                        > szybko pada.
                        > Kupiony w sklepie ogrodniczym - bardziej sztywne łodyżki i nie drobne listki ty
                        > lko takie bardziej igiełki udało się przetrzymać od ubiegłego lata do czerwca w
                        > tym roku, kiedy usechł. Rósł na wschodnio-południowym oknie - dużo słońca rano
                        > , kaloryfer zakręcony, bo zimy nie było. ;-)

                        Pomimo zakręconego kaloryfera mógł mieć za ciepło, powinien zimować w temp. ok. 0 stopni. Druga sprawa to wielkośc doniczki - powinna być dość głęboka i dobrze zdrenowana, czyli ze sklepowej doniczki przesadzić do większej, z dość dużym otworem w dnie i warstwą żwiru na dnie, na to ziemia ogrodowa pół na pół z piaskiem. Mało podlewac. Tymianek prędzej padnie od zalania niż od suszy.
                        • hazo Re: kocia, mamy pytanie 16.08.15, 22:03
                          Zawsze przesadzam wszystkie zioła do odpowiednich doniczek. Stojący na tym samym parapecie rozmaryn pięknie rośnie już drugi rok.
                          Nie jest tam zbyt ciepło, bo okno w okresie jesienno-zimowym jest cały czas rozszczelnione.
                          • kocia_noga Re: kocia, mamy pytanie 17.08.15, 08:29
                            hazo napisała:

                            > Zawsze przesadzam wszystkie zioła do odpowiednich doniczek. Stojący na tym samy
                            > m parapecie rozmaryn pięknie rośnie już drugi rok.
                            > Nie jest tam zbyt ciepło, bo okno w okresie jesienno-zimowym jest cały czas roz
                            > szczelnione.

                            Czyli zgaduj-zgadula.
                            • znana.jako.ggigus a u mnie w kuchni nie dziala kaloryfer, 17.08.15, 12:07
                              wiec nie ma sprzecznosci cieplnych. No i kupuje tez zawsze ten wiekszy tymianek z dlugimi galezaimi. I te galezie po pewnym czasei przestaja mi rosnac.
                              • kocia_noga Re: a u mnie w kuchni nie dziala kaloryfer, 17.08.15, 14:18
                                znana.jako.ggigus napisała:

                                > wiec nie ma sprzecznosci cieplnych. No i kupuje tez zawsze ten wiekszy tymianek
                                > z dlugimi galezaimi. I te galezie po pewnym czasei przestaja mi rosnac.

                                Nie wiem. Starałam się poszukać odpowiedzi w sieci, ale to wszystko co znalazłam. Ze swojego doświadczenia mogę tylko potwierdzić - tymianek w doniczce pada, rozmaryn później, ale też. Z tym, ze ja miałam niedobre warunki do uprawy domowej. W gruncie rosnie i nie wybrzydza - tymianek na skalniaku a rozmaryn w szklarni.
                                • znana.jako.ggigus no właśnie u znajomych tymianek i 17.08.15, 19:58
                                  rozmaryn rośnie jak oszalały. Ale to ogródki.
                                  No cóż, czas pomyśleć o miłym domku dla tymianku:)
      • Gość: x ach te Twoje literowki! IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 14.08.15, 15:50
        Żeby chociaż pierwsza i ostatnia litera się zgadzały :DDD
        • kocia_noga Re: ach te Twoje literowki! 14.08.15, 19:09
          Pij dużo wody, to pomaga.
          Bazylia pachnąca prosto z grządki w oliwie z czosnkiem i pomidorami nijak się ma do suszonej ani do kupionej zimą w doniczkach.
          • Gość: x dobrym wychowaniem nie grzeszysz IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 14.08.15, 19:43
            • kocia_noga Re: dobrym wychowaniem nie grzeszysz 14.08.15, 21:30
              Dzięki za opinię eksperta.
              • Gość: x ponadto podkleilas sie do postu, IP: *.hsi01.unitymediagroup.de 15.08.15, 08:19
                ktory nie byl skierowany do ciebie.
Pełna wersja