plastelllina
08.09.15, 20:59
Kiedyś na weselu jadłam kawałek różowej, soczystej szynki na ciepło. Założyłam, że była gotowana. Próbowałam przepisów, gdzie szynkę wrzuca się do zimnej wody z przyprawami i gotuje parę minut od zagotowania, zostawia w zalewie na kilka-kilkanaście godzin i powtarza gotowanie. Ale szynka jest po prostu twarda. Czy zawsze taka będzie? A może trzeba gotować dłużej albo wrzucać do wrzątku? Może trzeba ją podsmażyć? albo upiec, albo udusić? Ze schabem nie ma tego problemu, w najgorszy wypadku jest suchy. Będę wdzięczna za ogólne wytyczne, które wyjaśnią obrabianie szynki nieco od fizyczno-chemicznej strony, żebym zrozumiała, kiedy twardnieje, od czego mięknie itd.