Kokosowy tunczyk (dla Liski i nie tylko)

21.09.04, 22:20
nie sprawdzony, ale zwrocil moja uwage. To tak w kwestii porzadkowej tylko

Tunczyk pokrojony w kostke (ok. 70 dag), oproszyc sola, pieprzem i papryka czerwona (po lyzeczce).
Na masle przesmazyc cebule pokrojona w kostke, i zabek czosnku. Dodac tunczyka, az zbrązowieje.
Posypac mąką (ok. 3 łyżki) i jeszcze chwile smażyć.
Dodac:
zmielone migdaly (70 g), łyżeczke pokruszonej chili (lub 1/2 sproszkowanej), 1/2 łyżeczki tymianku, liść laurowy, soku z cytryny (3 łyżki), miodu (3 łyżki), 0,5 l mleka kokosowego i 10 dag swiezeo startego orzecha (latwiej bedzie pewnie wiorki dodac, a poniewaz sa mniej aromatyczne to dodac ze 2 razy wiecej - to doswiadczenie po haitanskiej rybie kokoswej, ale mleko oczywiscie latwo wydostac z orzecha).
Zmniejszyc ogien i dusic ok. 30 min.

podawac z ryzem
    • senin Re: Kokosowy tunczyk (dla Liski i nie tylko) 22.09.04, 00:37
      przepis wyglada znakomicie..

      ale co z tym wydostawaniem mleka z orzecha? Najpierw trzeba miazcz zetrzec a
      potem wycisnac mleko, bo to, co w srodku (i latwo wydostac), to sie nie nadaje
      do gotowania. (chyba ze ten przepis to jakis wyjatek). Jesli jest to
      tlumaczenie z angielskiego to napewno nie chodzi o plyn z srodka orzecha...

      najlatwiej jest uzyc mleko kokosowe z puszki
      • Gość: giezik Re: Kokosowy tunczyk (dla Liski i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 07:12
        :) orzech kokosowy ma takie dziurki (znaczy te dziurki są w możności, jak to filozofowie mówią) na górze. Trzeba jakimś narzędziem (subokręt krzyżakowy jest wyśmienity) te dziurki uaktywnić. To jest miejsce gdzie skorupa jest słaba (relatywnie)i łatwo to zrobić.
        Oczywioście dziurki 2 zeby latwiej bylo mleczko wydostać - rurką najlepiej.
        • Gość: senin szeptem... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 09:26
          psst! gieziku,....to nie TO mleko

          to co w srodku nie nadaje sie do gotowania.
          W 99% przepisow pod terminem mleko kokosowe rozumie sie plyn wycisniety ze
          startego bialego miazczu orzecha. Jest biale, nieprzezroczyste o
          konsystencji "cienkiej" smietany. Najlepiej kupic puszke bo z terciem i
          wyciskaniem to duzo zachodu

          To co mozna wydobyc przez dziurki nadaje sie do picia i popularnie po angielsku
          nazywa sie coconut water... Nie polecam picia tegoz po paru dniach od zerwania
          kokosa. Najlepsze jest zreszta, gdy kokos jest zerwany zanim to biale w srodku
          stwardnieje, gdy jeszcze jest w formie stezalej mocno galarety.

          W sklepach zas sprzedaja z reguly kokos z utwardzonym wnetrzem orzecha, wiec ta
          woda to do picia tez sie za bardzo nie nadaje.
          • giezik Re: szeptem... 22.09.04, 09:30
            oszzz w morde, wiesz po moich doswiadczeniach z przepisami z kokosem chodzi o aromat w duzej mierze. a w polsce, mleczko kokosowe to to pijane wlasnie bezporsrednio.
            Co do picia - czasem to bywajace w Poslce sie nadaje - smaczne jest, czasem juz wychniete - moj syn zawsze potrzasa, zeby sprawdzic czy chlupocze.

            A co myslisz o tym, by zrobic tak jak w przepisie z Rysia Snajpera - czyli wiorki zalac mlekiem i tak je "zaromatyzować"?
            • Gość: senin Re: szeptem... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 09:46
              Przepisu Rysia nie znam,
              Ja w zasadzie, kiedy w przepisie mam wiorki ze swiezego kokosa to zastepuje je
              takimi ze sklepu. Zalewam goraca woda a jak napecznieja to odciskam lekko wode.

              Do gotowania uzywam mleka z puszki (coconut cream, lub coconut milk), Ale
              jesli kupujesz orzechy kokosowe w sklepie to wykorzystaj skorupke. "wylup" to
              biale ze srodka i sprobuj zetrzec ... moze w malakserze, lub zmiel w mlynku do
              kawy (???)
              i wycisnij plyn. DA sie przechowac w lodowce pare dni.

              (nigdy sama tak nie robilam, widzialam zas wyspiarzy, scierali to na
              specjalnym "widelcu", siedzac na jego dlugim trzonku, i wydrapujac miaszcz ze
              skorupki)

              • giezik senin a próbowałaś ? 22.09.04, 09:49
                zerzec na tarce to wnętrze ?

                :)
                Bo to umiarkowanie przyjemna robota - ale fakt, ze taki miąższ jest o trzy dlługości lepszy i bardziej aromatyczny od startego z torebki
                • Gość: senin Re: senin a próbowałaś ? IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 09:54
                  toz przecie mowie ze nie probowalam scierac..., bo bym sobie pewnie rece do
                  lokci starla ;))
                  sprobuj jakiejs maszynki, moze...
            • Gość: senin a poza tym... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 09:51
              to znam kogos kto w ramach degustacji slynnego "mleka kokosowego" tak pieknie
              opisywanego w literaturze podrozniczo-przygodowej, uraczyl sie ... takim
              wlasnie z puszki;))) i przez dlugi czas nie mogl zrozumiec, co ten Robinson
              Crusoe (i inni) tak sie mlekiem owym zachwycali :)))

              dopiero po sprobowaniu, takiego orzecha prosto z drzewa osoba ta
              zauwazyla "drobna roznice"
              • giezik Re: a poza tym... 22.09.04, 09:58
                może trafił na tłuszcz kokosowy :)
                • Gość: senin Re: a poza tym... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 10:08
                  a propo's tluszcz kokosowy - jesli uzywasz mleka kokosowego takiego
                  wycisnietego wlasnorecznie lub takiego z puszki to musisz pamietac ze zawiera
                  ono tez olej kokosowy, ktory czasami sie "wytraca" w procesie gotowania. Nie
                  wiem od czego to zalezy. Ja zwykle zbieram ten olej z powierzchni i wywalam

                  I jeszcze pare "rad" ;)
                  Ryba i mleko kokosowe to swietne polaczenie, znakomicie sie to komponuje z
                  kurkuma, pomidorem, oczywiscie chilli i wszelkimi przyprawami "indyjskimi".

                  Krewetki, tudziez inne owoce morza tez z reguly sa swietne

                  to tak na wszelki wypadek, gdyby Ci sie experymentowac zachcialo...

                  dobre sa warzywa z MK no i oczywiscie pomidorowa, tudziez tajskie curry
                  • Gość: szopen Re: a poza tym... IP: 204.79.89.* 22.09.04, 10:16
                    Czasem sie rzeczywiscie ten tluszcz wytraca, zanczy sie wyplywa na wierzch jak
                    kazdy inny tluszcz.
                    Mozna zbierac.
                    Mozna szybko mieszac wtedy problem znika.
                    Z oczu.
                    • Gość: senin Re: a poza tym... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 10:21
                      > Mozna szybko mieszac wtedy problem znika.
                      > Z oczu

                      a idzie...
                      ..w biodra

                      :((( wiem cos o tym
                      • giezik Re: a poza tym... 22.09.04, 10:25
                        ja mam wąskie, to nie problem :)

                        biodra znaczy
                        • Gość: senin Re: a poza tym... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 10:33
                          giezik napisał:

                          > ja mam wąskie, to nie problem :)
                          >
                          > biodra znaczy


                          a co z zylami??? tez waskie?
                          bo cholesterol to "drugi urok kokosa"


                          Trzeba chyba szopena, albo innych zywieniowcow zapytac, czy to ten zly, czy
                          dobry cholesterol..

                          ale ja i tak na zywiol i smak ide
                          • giezik Re: a poza tym... 22.09.04, 10:36
                            :)))
                            eno eno, ile ja tego tłuszczu kokosowego w życiu zjadłem?
                            nie sadze by wplynelo to na moje żyły, biodra czy cokolwiek bądź
                            • Gość: szopen Re: a poza tym... IP: 204.79.89.* 22.09.04, 10:48
                              Tluszcz kokosowy cholesterolu nie zawiera.
                              Ten specyfik jest zawarty tylko w tluszczach zwierzecych.

                              link:
                              www.coconutoil-online.com/cholesterol%20and%20cno.html
                              • Gość: senin alez ignorantka ze mnie... wstyd sie przyznac.nt IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.09.04, 10:53
    • Gość: cipcipkurka Przepis wypróbowany :-) IP: *.xs4all.nl 27.09.04, 19:32
      I godny polecenia! Naprawdę rewelacja. Nie trzymałam się ściśle przepisu, ale
      był i tuńczyk, i kokos, i mleczko kokosowe, i chili, i sok z cytryny, i
      cebula...
      Przypuszczam, że na stałe wejdzie do mojego repertuaru, chociaż cena tuńczyka
      zwala mnie wciąż z nóg. Ale warto, oj jak warto!
    • Gość: charlotte do Senin IP: 213.241.37.* 27.09.04, 21:39
      Jesteś specjalistką od kokosa, więc może i mi coś poradzisz. Od dawna szukam
      przepisu na ciasto z nadzieniem kokosowym, jakie kiedyś zdarzyło mi się zjeść.
      Ciasto ucierane jak na babkę to jestem w stanie zrobić, ale nie wiem, jak
      przygotować nadzienie. Było to pieczone w keksówce. Zwykle część takiego ciasta
      ucieranego miesza się z kakao i wychodzi taka łata w środku z ciemnego ciasta.
      Tu zamiast tego ciemnego ciasta był kokos starty na tarce jarzynowej. Tylko nie
      wiem, jak taki starty kokos przygotować, żeby nie był sypki tylko taki lepki i
      wilgotny, jak jadłam. Może masz jakiś pomysł. Z góry dziękuję.
Pełna wersja