kotka.zielonooka
27.09.04, 11:34
To a propos romantycznej kolacji:):):) i prosby o wymyslenie co moze ugotowac
osoba kompletnie gotowac nie umiejaca ( czyli ja dla scislosci:):))
Wybralam tego łososia wg przepisu giezika :) (troszke zmodyfikowalam)
stół wygladal przepieknie - talerzyki kieliszki swieczki itd. (az zaluje ze
fotki nie zrobilam - nadawalo by sie do jakiegos pisma "Stylowa kuchnia" albo
cos...
męzczyna dla ktorego cala ta heca była wzial kawalek rybki do ust i zamarł ...
(ja tez z przerazenia) po czym zrobil duze oczy przełknal i powiedział -
cytuje - " rany boskie w zyciu takiej pysznej ryby nie jadlem!!!" oraz
oswiadczyl ze on zawsze wiedzial ze gotowac umiem tylko udaje ze nie:)
na (drugi dzien byla ta wolowinka con carne:) tez pyszna ale lososka nie
przebila)
tak wiec chcialam sie pochwalic ze moj debiut kuchenny wypad pieknie (mala
wpadke tylko mialam z winem - kupilam chilijskie czerwone wytrawne a do
lososia to chyba lepsze biale by bylo... ale trudno)
i bardzo dziekuje za przepisy na pewno wykorzystam w przyszlosci:)
ps. jakby ktos wiedzial jak wywabic zapaszek rybki z piekarnika... bo
szorowalam juz ...i caly czas czuc....:):):):):)