Kuchnia dla urody

29.09.04, 10:24
Jak byłam mała, produkowałam maseczki, które kładłam babci na twarz(!) z
nienajgorszym skutkiem, zresztą:)
Maseczki z drożdży, z marchewki, a najlepsze były płatki owstane zalane na
noc wodą. Rano robił się z nich kleik, którym obkladało się twarz.

Pamiętam też płukanie włosów wodą z octem albo cytryną (w lepszych czasach).
Albo maskę z oliwy i cytryny, którą nakładało się na głowę.

I jeszcze wywary z ziół - z rumianku na rozjaśnienie, z kory dębu na
przyciemnienie włosów.

Czy ktoś jeszcze stosuje takie stare metody?
bo mnie ostatnio znowu kusi powrót do natury...


    • marghe_72 Re: Kuchnia dla urody 29.09.04, 10:26
      skórki od ogórka na mordkę
      a jajko (bleeee) na włosy
      • linn_linn Re: Kuchnia dla urody 29.09.04, 10:27
        Do natury mozna wracac, ale o te naturalna nature coraz trduniej. Niestety.
      • Gość: Cynamoon Re: Kuchnia dla urody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:29
        Ja robilam wszystko przez Was wymienione, plus jeszcze peelingi z cukru i soli .
        A wlosy rozjasnialam jeszcze sokiem z cytryny z wodka i amoniakiem;-)
        • kendo Re: Kuchnia dla urody 29.09.04, 10:36
          Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

          > Ja robilam wszystko przez Was wymienione, plus jeszcze peelingi z cukru i
          soli
          > .
          > A wlosy rozjasnialam jeszcze sokiem z cytryny z wodka i amoniakiem;-)

          tez dobre efekty peelingu
          otrzymuje sie robiac fusami od kawy.

          • gabulla Re: Kuchnia dla urody 29.09.04, 10:41
            maska na włosy z żółtka i oleju rycynowego - szybciej rosną
            peeling z kawy
            pozdr
    • ziemiomorze Fermentujaca maseczka na wlosy ;-) 29.09.04, 10:41
      Kiedy bylam dojrzewajacym dziewczatkiem, robilam to regularnie: z rownych
      ilosci oleju, jogurtu, drozdzy i miodu krecilam packe, ktora nastepnie
      nakladalam na glowe. Na to czepek foliowy - im dluzej sie w tym siedzialo, tym
      lepiej; ale trudno bylo, bo drozdze fermentowaly i rosly... Boze kochany, jak
      dobrze, ze wiek dojrzewania przechodzi sie tylko raz.

      Wlosy sa po tym rzeczywiscie fajne (znikaja przesuszenia, sa miekkie,
      blyszczace), ale dopiero po dwoch myciach, kiedy ulatnia sie zapaszek drozdzy...

      z.
    • marghe_72 Re: Kuchnia dla urody 29.09.04, 10:42
      no i drozdze doustnie .. tez dla urody .. skóry.
      Mniam
      m.
      • lahliq Re: Kuchnia dla urody 29.09.04, 10:45
        Ale tylko zalane wrzątkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja