poughkeepsie
04.10.04, 14:31
Chciałam mu dać szansę, naprawdę. Wiem, że jest tu często pod obstrzałem, ale
jakoś miałam nadzieję, że się chłopak wyrobi... No, ale po ostatnim jego
programie w sobotę jak zaczął opowiadać przy myciu kapusty jak znalazł kiedyś
dużego zielonego robaka i dlatego teraz kapustę sprawdza, a potem jak dodał,
że pasztet jest upieczony jak nie ma krwi na wykałaczce...To jakoś mi się
odechciało wypróbowania jego przepisów. Ja wszystko rozumiem, konsumenta
należy życzliwie ostrzec, ale nie mógłby jakoś tak...mniej dosłownie???
Może po prostu jestem przewrażliwiona, ale lubię gdy jedzenie na ekranie jest
apetycznie przygotowywane, omawiane, itd...Ech...