ciasteczka brzydkie

06.10.04, 22:29
na ten intrygujący produkt w sklepie sie dziś natknęłam - nie wie ktoś, czy
to natchnienie producenta, czy też radosne tłumaczenie z jakiegoś innego
narzecza?

a tu obrazek, ciastka jak ciastka, wyglądają jak małe makaroniki

www.consonni.pl/r_art107v2.html
    • emka_1 ło 06.10.04, 22:36
      matko:( stary chwyt marketingowy - z wady robimy cechę pozytwną i do tego
      wyróżniającą produkt. brzydkie są, nie da się ukryć, jesteśmy uczciwi, wiemy, że
      wygladają jak suszone wypluwki sowy i się tego nie wstydzimy, bo sa pyszne.
      i tyle
      • jottka Re: ło 06.10.04, 22:41
        ale wyczerpujące objaśnienia można uzyskać jedynie w sieci, na półce stoi
        brzydkie i straszy

        w dziale słodyczy wzbudza innowacyjne przerażenie, a nie działa starym chwytem -
        jedna pani stała przed nimi, patrzyła na metke i miauczała (dosłownie)
        • emka_1 nieno 06.10.04, 22:55
          kupowałam dawno temu, opisy na opakowaniu były, a miaucząca pani poza targetem,
          skoro jej nie śmieszy :)
    • ziemiomorze Re: ciasteczka brzydkie 06.10.04, 22:52
      Ciasteczka brzydkie, ale dobre i drogie, sa na rynku od paru lat, wiec sie
      sprzedaja. Wiem, bo czasem je kupuje.

      Swoja droga - wole takie nazwy niz jakies 'maslane', ktore masla na swoje
      ciastczane oczy nie widzialy (a za to aromat 'jak naturalny' masla i owszem)
      • jottka Re: ciasteczka brzydkie 06.10.04, 23:14
        anie, mnie interesuje nie charakter ciastka, tylko skąd im sie nazwa wzięła:)

        a pani wcale nie miauczała ponuro, tylko z wyraźnym zaangażowaniem
        • Gość: Hela Re: ciasteczka brzydkie IP: *.bb.online.no 06.10.04, 23:32
          Mam takie nieprzemozone uczucie, ze spadla na Ciebie klatwa kociego pazura,
          skoro nawet panie w sklepach miaucza. NIe wiem, czy podlega to kwalifikacji
          jako jednostka chorobowa, warto jednak poradzic sie kompetentnych organow.
          • ziemiomorze Re: ciasteczka brzydkie 06.10.04, 23:36
            Ja wiem, czemu ona miauczala. Te ciasteczka wygladaja jak kocie gowienka.
            Ciasteczka dlatego nazywaja sie 'brzydkie', bo kocie gowienka ladne nie sa.
            • emka_1 Re: ciasteczka brzydkie 06.10.04, 23:38
              wcale że nie, one wyglądają jak sowie wypluwki, więc powinna piszczać jak mysz,
              albo pohukiwać basem. no chyba, ze to wypluwka pójdźki była.
              • ziemiomorze Re: ciasteczka brzydkie 06.10.04, 23:40
                Mysle, ze trzeba by to poddac pod demokratyczne, forumowe glosowanie... moze
                zalozymy strone z opcja 'kocia' i 'sowia' zrobimy parutygodniowe lobbingowanie
                na forum i wtedy prawda wyjdzie na swiatlo.

                Zaczynam: MIAU
                • emka_1 Re: ciasteczka brzydkie 06.10.04, 23:43
                  nieno, żeby było uczciwie, trzeba przedstawić materiał porównawczy.

                  pu -huuu
    • marghe_72 Re: ciasteczka brzydkie 07.10.04, 09:04
      to tłumaczenie z włoskiego :)

      "Brutti ma buoni" czyli Brzydkie ale smaczne / pyszne/ dobre

      to toskańskie ciasteczka
      • Gość: Cynamoon Re: ciasteczka brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 09:36
        A mnie sie bardzo podoba ta nazwa ;-)

        I ubolewam, ze w Lublinie nie moge ich kupic, bo b. lubie wszystkie ciacha
        Conssoni.
      • jottka ooo 07.10.04, 10:59
        marghe_72 napisała:

        > to tłumaczenie z włoskiego :)
        >
        > "Brutti ma buoni" czyli Brzydkie ale smaczne / pyszne/ dobre
        >
        > to toskańskie ciasteczka




        własnie cuś takiego podejrzewałam:) o przesadne wyrafinowanie w kierunku
        turpizmu marketingowego to ja jednak cukierników jeszcze nie podejrzewam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja