jo.hanna
08.10.04, 13:58
wlasnie rozpakowywuje torby z oliwa, puszkami pomidorow (Linn, dzieki za
informacje) i kartony z winami. Uzylismy swietnie, kulinarnie i kulturalnie,
no i przy okazji chcialabym podzielic sie odkryciami:
- manfricolli alla ternana: pasta z okolic Terni-Narni(krotkie nitki, o
przekroju kwardratowym, raczej z semoliny i chyba robione bez jajek),
podawana z bardzo pikantnym sosem pomidorowym (pewnie wplywy z
Abruzzo),pecorino stagionato i duzej ilosci pietruchy,
- pecorino fossa z pln-zach Toskanii (Lucca)--pikantny, kruchy ser, cos jak
parmigiano romano, ale bardziej ostry w smaku. Jedlismy jako deser, popijajac
slodkim winem z Montalcino
- cavolo nero czyli jesienno-zimowa kapusta, lekko gorzka w smaku, podsmazana
na oliwie z czosnkiem
- pappa di pomodoro--najwspanialsza zupa pomidorowa jaka kiedykolwiek jadlam.
Ta ktora mi podano nie byla nawet z bazylia, ale byla lekko pikantna, gesta
od chleba i polana dobra oliwa. Wylizywalismy talerze;
- Torta di verdura--tort warzywny podawany jako deser. Pierwszy raz we
Wloszech widzialam. Czyzby specjalnos alla Luccese? Zielone to bylo, jak
zielony groszek, w ciescie od tarty i nie moglam sie zorientowac jakie
warzywa do tego dodano. Smaczne, choc dziwne
-specjalnosc naszego hotelu w Narni: "kanapka" z dwoch cieniutkich plastrow
wieprzowiny, przelozona pecorino i posypana truflami; wszystko spiete
wykalaczkami i zrumienione "na chrupiaca" na oliwie.
-frittata z warzyw ale z dodatkiem piany z bialek i pecorino, posypana bulka
tarta, skropiona oliwa i zapiekana w piekarniku. Krojona jak placek, czyli w
duze kawaly i podawana jako przystawka do miesa lub jako danie glowne.