Jakie jest Wasze gotowanie?

08.10.04, 20:25
Chodzi mi o styl, ostrość, "zdrowość".
"Powiedz mi, co jesz, a powiem Ci, kim jesteś".
U mnie dużo warzyw i owocow, mało miesa i tluszczu, ogromne ilosci ryzu i
ziemniakow, osobiscie lubie bardzo ostro ( Rodzina nie), slodkosci w duzych
ilosciach ale bez przesady. I zawsze tony pietruszki, koperku i cebuli :)

A na marginesie - zauwazyliscie, ze w programach kulinarnych jesli ktos mowi
"troche tluszczu" to jest to ilosc wystarczajaca ( mnie przyajmniej) na
usmazenie dziesiecu kotletow, upieczenie ciasta i jeszcze cos zostaje? A kiedy
mowia : troche zieleniny" to jest to najmniejsza "trocha" jaka widzialam w
zyciu...
Pzdr!
    • Gość: giezik Re: Jakie jest Wasze gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:30
      z 1 sie utozsamiam w całej okazalosci (z wyjatkiem slodkosci [rym neizamierzony)
      z 2 wnioskiem Twoim rowniez.

      Od chwili gdy zaczalem uzywac ziol w ilosciach kosmicznych (rowniez natke i oper) praktycznie zrezygnowalem z soli i co wiecej, jak wczoraj posolila ot tak szczypte salate z fasoloa, jajem i pomidorem to odnioslem wrazenie ze jest przesolone
      • Gość: giezik korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:33
        bo sie na braku miesa zafiksowalem. Ziemniaki - praktycznie zero, ryzu umiarkowanie, wiecej ze 2-3 lata temu przy odjazdzie na orient
        makaron w ilosci ogromnej (zwlaszcza ze to czesto glowne danie)
        • hania55 Re: korekta 09.10.04, 12:24
          Ziemniaków też raczej nie ma u mnie w kuchni, jeśli już to albo pieczone i
          podawane z różnymi sosami, z masłem czosnkowym, albo w formie placków
          ziemniaczanych, albo jako baza do klusek śląskich. Ale to też rzadko. Ryż
          wychodzi w wielkich ilościach - niełuskany, basmati, arbioro.
      • saiss Re: Jakie jest Wasze gotowanie? 08.10.04, 20:33
        Ha! I wyjedzie Szanownemu Panu na zdrowie! I Szanownym Nereczkom :)
        Jak ja lubię, jak ludzie się ze mna zgadzaja ;]
        • Gość: Cynamoon Re: Jakie jest Wasze gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:02
          U mnie jest duzo warzyw, owocow, kasz,straczkowych,makaronow, zboz,bialego sera
          i jogurtow. Biale pieczywo sporadycznie. Miesa nie kupuje, jem tylko u mamy lub
          w gosciach i to nieczesto, wedlin nie uzywam wcale.
          Oprocz tego zuzywam duzo ziarenek i orzechow.
          Lubie tofu, ostatnio sama robie.
          Namietnie pieke bulki, bez pieczywa sobie nie wyobrazam.
          Hoduje ziola w doniczkach, uzywam sporo roznych przypraw.
          Pije melise i rumianek, yerba mate, zielone herbaty i czarna cynamonowa.
          Wino i piwo kilka razy w miesiacu.

          Oprocz tego pieke ciasta, latwe i szybkie zazwyczaj i od 8 juz lat (jak nie
          dluzej) ciastka z platkow owsianych. Czasem kilka razy w tygodniu, czasem ze 2
          razy w miesiacu
          Zjadam tez sporo czekolad i snickersow.
          Ostatnio tez polubilam ziemniaki- w formie pure.

          I wcale nie jestem super fit ;-(
          Zazwyczaj tez jestem nieprzytomna z powodu niskiego cisnienia.

          I gdzie tu sprawiedliwosc?
    • Gość: bazylka Re: Jakie jest Wasze gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 09:55
      podoba mi się temat - ogólne podsumowanie kuchni :-)
      u mnie dla odmiany dużo mięsa, bo mam w domu bezkompromisowego mięsożercę
      niesety nie robię ryb, ale może się przemogę
      wędliny raczej rzadko
      sporo serów
      mnóstwo pomidorów i świeżych jarzyn, latem szaleństwo kabaczków, cukini,
      papryki i bakłażanów we wszelkich postaciach
      często makaron z sosem
      w ogóle sosy - do mięsa - gęste i niezdrowe :-)
      dużo ryżu, ziemniaków prawie wcale
      raczej niezbyt ostro, bo ostre zabija smak - wolę żeby było łagodne, ale można
      się było rozsmakować
      przyprawy raczej ziołowe - suche i świeże (nadają się zupełnie do czego innego,
      nie wiem, czy zwróciliscie uwagę, że np. sucha bazylia to nie jest po prostu
      gorsza wersja świeżej, tylko zupełnie inna przyprawa)
      no i niewiele słodyczy, ciasto raczej rzadko i raczej owocowe niż słodkie
      • Gość: bazylka Re: Jakie jest Wasze gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 09:58
        no i jeszcze, oprócz składników - moje gotowanie jest wesołe :-)
        lubię to i sprwia mi przyjemność, do tego ma zawsze aspekt integracyjny, bo
        przygotowując obiadokolację robimy to we dwójkę obijając się o siebie w kuchni
        i opowiadając sobie cały dzień (albo po prostu rozmawiając o jedzeniu)
        a jak przychodzą goście, to ja też zwykle coś tam robię w kuchni, a oni siedzą
        sobie w połączonej z nią jadalni (1,5 m. ode mnie, bo to nie są jakieś wielkie
        przestrzenie ;-) i gawędzimy
        dobrze wpływa to na atmosferę :-)
      • saiss Re: Jakie jest Wasze gotowanie? 09.10.04, 15:52
        Gość portalu: bazylka napisał(a):

        > u mnie dla odmiany dużo mięsa, bo mam w domu bezkompromisowego mięsożercę

        Ja też mam, ale ze jestem okropną córką to nie ustępuję i mięso jest max 3 razy
        w tygodniu :]
        Pozdrawiam!
    • mariurzka Re: Jakie jest Wasze gotowanie? 09.10.04, 10:50
      Witam!
      Moje zasadniczo róznorodne - uwielbiam eksperymentować z różnymi kuchniami,
      zdarza się więc że robię "imprezy tematyczne" (teraz jestem na etapie
      przygotowywania menu na imprezę urodzinową w klimacie węgierskim). Zasadniczo
      zawsze było u mnie "małosolno" i "warzywnie", ale ostatnio z racji diety jest
      jeszcze bardziej rygorystycznie, ale wcale nie mniej smacznie: zero ziemniaków
      i makaronów, ciemny ryż i kasze, dużo chudego białego sera i warzyw,
      sporadycznie wszelkie słodkości (które uwielbiam, niestety...) Mięso jeśli już
      to chude i drobiowe, za to dużo ryb w różnej postaci.
      Od dawna mam fioła na punkcie ziół wszelakich, więc sypię je w ilościach
      hurtowych do wszystkich dań:) I faktycznie nie potrzebuję już soli. A wszystkim
      tak samo, a może nawet bardziej smakuje! W ilościach zabójczych dodaję też
      cebulę i czosnek - zasadniczo nikt nie protestuje, chociaż zdarzają się
      wyjątki:)
      Dodatkowo staram się redukować tłuszcze do minimum, zasadniczo jest to oliwa z
      oliwek (extra vergine oczywiście!)
      No i dobra kawka, herbata (najczęściej owocowa, roiibos lub earl grey)
    • hania55 Re: Jakie jest Wasze gotowanie? 09.10.04, 12:22
      Różne o różnych porach roku. W sezonie na świeże warzywa i owoce, jest ich
      bardzo wiele. W ogóle latem najwięcej jest warzyw i, ewentualnie, ryb. Zimą
      robi się bardziej zupowo i mącznie (makarony, zapiekanki, tarty, pierogi) oraz
      mięsnie (np. dzisiaj, patrząc smętnie przez okno, właśnie zaprawiłam polędwicę
      wieprzową i upiekę ją na kolację). Jeśli chodzi o przyprawy, to w kuchni
      niepodzielnie króluje czosnek, który mogłabym dodawać do wszystkiego, łącznie z
      ciastami. Staram się używać jak najmniej soli, w ogóle nie używam vegety.
    • Gość: krasnowo Re: Jakie jest Wasze gotowanie? IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 09.10.04, 16:34
      Moje gotowanie ze względu na zmienność obowiązków i dużą samowystarczalność,
      jeżeli chodzi o produkty spożywcze, mocno związane jest z porami roku,

      LATO - obiady lekkie i mało pracochłonne - błyskawiczne, praktycznie zero
      mięsa, wyjątkiem są grilliki raz, dwa razy w miesiącu, sporo ryb, mało masła
      i śmietany, dużo oliwy z oliwek i jogurtu, dużo świeżych owoców (po kolei jak
      leci), warzywa - wśród nich królują pomidory, cukinie, brokuły, papryka,
      fasolki szparagowe, prawie zero ziemniaków , trochę ryżu (chińszczyzny) i kasz,
      dużo makaronu, morze świeżych ziół, rukkoli, sałaty, szpinaku, pomidorówy i
      chłodniki, sporo soków, kwasów chlebowych i wody mineralnej, mało herbat i ziół
      (z wyjątkiem świeżej mięty i melissy), mało ciast, więcej lodów (głównie
      semifreddo),przeważnie jednak wystarczają nam owoce.

      JESIEŃ - więcej mięsa (- dwa, trzy razy w tygodniu), kukurydza, dynia (dużo),
      kapusta pekińska, nadal pomidory i papryka, nadal zioła, rukkola i sałata,
      makarony, wchodzą ziemniaki, marchew, selery i buraczki, jeżeli dopiszą -
      grzyby, tarty wszelkiego rodzaju, ciasta ze śliwkami, szarlotki.

      ZIMA - więcej mięsa i tłuszczu (smaluszki i masełka), dużo kasz, mniej ryżu,
      buraki (duużo barszczu), marchew, selery, rzepa i biała rzodkiew,dużo
      ziemniaków w różnych wcieleniach, sporo zup i potraw smażonych w głębokim
      tłuszczu (soczewiaki, bielasze, pierożki drożdżowe), w ogóle dużo potraw
      bardziej pracochłonnych, używam dużo mrożonek - jarzyny, owoce, szpinak, zioła,
      suszonek - grzyby i owoce, tony ostrych przypraw, papryki suszonej, sosu
      sojowego, sambalu, orzechów, ziaren słonecznika, dyni i sezamu, cytrusy, a
      szczególnie cytryny! kapusta świeża, kiszona i pekińska, gorąca herbata, zioła
      i kakao, słodycze - ciasta i kremy - zimą jesteśmy mentalnymi grubasami.
      WIOSNA - wczesna wiosna - to u nas niestety jeszcze menu zimowe
      - tylko tłuszczu zwierzęcego i mięsa mniej - wiecej roślinnego,
      późna wiosna - nowalijki z ogrodu.

      ZAWSZE - chleb piekę w domu, nabiał i masło kupuję u źródła, nie kupuję wędlin
      i żadnych gotowców (dzieci z alergią) łącznie z napojami i sokami, jedzenie
      albo mocno przyprawione ziołami i czosnkiem, albo na ostro - w każdym razie
      lubię mocne, wyraziste smaki. Poza tym moja kuchnia jest spontaniczna, z lekka
      chaotyczna, zaczyna mnie to strasznie męczyć, trudno jest mi zaplanować plan
      obiadowy na kilka dni, obecnie pracuję nad tym, by lepiej organizować sobie
      czas - moim niedoścignionym wzorem jest teściowa.
Pełna wersja