pieczenie z dzieckiem

13.10.04, 15:13

Witajcie :)

szukam wlasnie jakis potraw ktore mozna robic wspolnie z dzieckiem i z
doswiadzenie wiecie ze to sie im podoba :). Mam na mysli mniejsze dzieci okol
3-4 lat :)

moze jakies ciasteczka ?? ktore mozna odpowiednio formowac i piec ??

licze ze pomozecie... : )pozdrawiam acek
    • Gość: Hela Re: pieczenie z dzieckiem IP: *.bb.online.no 13.10.04, 15:18
      Najlepsze sa pierniki, ale mozna tez zrobic zwykle kruche ciasteczka i wycinac
      je razem z potomstwem foremkami do piernikow. Zabawa przednia.
      • linn_linn Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 15:21
        Mysle, ze muffiny tez sa dosc proste. Moze warto rozejrzec sie za ksiazeczkami
        kucharskimi dla dzieci. Na rynku wloskim sa wydawane i ciesza sie duza
        popularnoscia.
        • lunatica na naszym rynku też się znajdzie kilka ciekawych 13.10.04, 15:27
          książek kucharskich dla dzieci. z potrawami zróżnicowanymi trudnościowo. w
          jedna nawet zainwestowałam - dla chrzesnicy ;-)) ale niestety nie pamietam
          tytułu.
          ze swoejgo dzieciństwa pamiętam takie duże książki z przepisami dla dzieci, np.
          regaty na liściach sałaty :-)
          • lunatica to była "kuchnia pełna cudów" marii terlikowskiej 13.10.04, 15:30
            ta z mojego dziećiństwa - w biało niebieską kratkę.
      • acek2004 Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 15:48

        a moze masz jakis przepis na piernik albo kruche ciasteczka ?? :)

        acek
        • linn_linn Re: pierniczki-caluski 13.10.04, 15:56
          Pierniczki - caluski
          600 g maki
          250 ml miodu
          200 g cukru pudru
          100 g masla
          2 jajka
          1 lyzeczka sody
          2 lyzeczki przyprawy do piernikow
          100 g obranych migdalow
          2 jajka do smarowania
          - przesiac make i do zrobionego wglebienia wlac podgrzany miod
          - mieszac przez chwile nozem, wsypac cukier puder, korzenna przyprawe,
          sode rozpuszczona w niewielkiej ilosci wody oraz jajka
          - zagniesc ciasto energicznie i dlugo, rozwalkowac jak na kluski i
          wycinac kolka, serduszka, mikolaje itp.
          - smarowac roztrzepanym jajkiem, w srodek wlozyc pol migdala
          - piec przez 10 minut w temperaturze 180°
          - przechowywac w pudelku metalowym / piec 3 tygodnie przed swietami /
          Uwaga: nie nalezy dosypywac dodatkowej maki, gdyz pierniczki beda twarde

          • linn_linn Re: Ciasteczka cytrynowe 13.10.04, 15:57
            Ciasteczka cytrynowe
            800 g maki
            250 g masla
            250 g cukru
            4 jajka
            2 torebki wanilliny w proszku / wanilii w innej formie /
            2 torebki proszku do pieczenia / ilosc odpowiednia na 800 g maki /
            400 g cukru pudru
            sok i starta skorka z 2 cytryn z upraw biologicznych
            posypki roznego typu / niekoniecznie /
            - make przesiac razem z proszkiem do pieczenia
            - dodac cukier, miekkie maslo / w kawaleczkach / i wanilline
            - zagniesc szybciutko ciasto i zawinac w folie przezroczysta
            - wlozyc do lodowki na 30 minut
            - dzielac ciasto na czesci / reszte trzymac w lodowce / rozwalkowac je na
            grubosc pol cm
            - wycinac ciasteczka dowolnego ksztaltu
            - blache wylozyc papierem do pieczenia i ukladac na niej ciasteczka /
            zostawic miedzy nimi troche miejsca, gdyz w pieczeniu beda leciutko rosly /
            - piec w temperaturze 180° przez 10 minut / kontrolowac temperature, aby
            brzegi ciasteczek nie byly zbyt zarumienione /
            - cukier puder wymieszac z sokiem z cytryny i starta skorka
            - otrzymany lukier nakladac na wystudzone ciasteczka przy pomocy lyzeczki
            do kawy
            - przed zastygnieciem lukru mozna posypac kolorowymi posypkami do ciast /
            wg uznania /
            - po calkowitym wyschnieciu lukru przelozyc ciasteczka do hermetycznego
            metalowego pudlka / szklanego sloja itp. /



            • Gość: ilecka Re: Ciasteczka cytrynowe IP: *.cust.tele2.it 13.10.04, 17:12
              pycha! zaraz zrobie
              • linn_linn Re: przyprawa do piernikow 14.10.04, 09:34
                To moze przyda Ci sie przyprawa do piernikow?
                Przyprawa korzenna do piernikow:
                - 50 g cynamonu
                - 50 g kardamonu
                - 30 g mielonego pieprzu
                - 15 g mielonych gozdzikow
                - 15 gr. mielonego imbiru
                - 10 g mielonego ziela angielskiego
                - 10 g mielonej galki muszkatolowej

    • Gość: bazylka Re: pieczenie z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:20
      jak byłam mała dostawałam od mamy resztkę kruchego ciasta i lepiłam z niego
      jakieś dziwolągi, które potem były pieczone z resztą ciastek.
      tylko nie jestem przekonana, czy akurat kruche ciasto najlepsze dla dziecka, bo
      jest bardzo miękkie i przy nadmiernym "wymiędleniu" bedzie się rozpływać
    • marghe_72 Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 15:21
      Moja córka jest zachwycona kiedy moze mi pomóc :
      mieszac, miksować, wsypywać, wazyc itp
      W sumie nie liczy sie to co akurat robimy a sam proces :)

      • hela1 Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 15:31
        Lunatico, ta ksiazka o ktorej piszesz to "Kuchnia pelna cudow".
        w Merlinie znalazlam:
        www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=312148&ret=wys62670079
        ale moze za dorosle.
    • marghe_72 Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 15:50
      Tylko nie kupujcie ksiazki z przepisamiu dla dzieci - jest niduza. ma rózową
      okłądke i całkiem interesujaća szatę graficzną.
      Ale przepisy .. ech szkoda gadac
      i szkoda Waszych pieniedzy
      • acek2004 dzieki :) 13.10.04, 16:03

        bardzo wielkie dzieki :)))

        acek
    • roseanne Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 16:09
      z ksiazek jeszcze :)
      ksiazka kucharska kubusia puchatka
      nie pamietam dokladnie tytulu ale w poczatkowych fazach byla bardzo przydatna
      czesc potraw MUSI by c robiona przy pomocy doroslych
      inne nie - np kanapki smarowane i wycinane foremka do ciastek
      • Gość: bazylka Re: pieczenie z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 16:23
        to był własnie tytuł:
        "Książka kucharska Kubusia Puchatka"

        ale muszę przyznać, że jako dziecko niewiele z niej korzystałam
        potrawy były albo zbyt brudząco-skomplikowane i mama nie wpuszczała mnie z nimi
        do kuchni, albo nieatrakcyjne. już jako dziecko nie widziałam sensu w wycinaniu
        kanapek foremkami do ciastek, bardziej mnie ciągnęło do smacznego niż do
        ładnego. a nie wiadomo dlaczego potrawy dla dzieci to zwykle mało atrakcyjne
        rzeczy podane jak zabawki.
        poza tym, o ile pamietam, były tam jakieś błędy w przepisach, które czyniły je
        niewykonalnymi. ale pamiętam jak przez mgłę...
        • roseanne Re: pieczenie z dzieckiem 13.10.04, 16:29
          nasza rozlatuje sie juz :)

          najbardziej lubiane byly wlasnie kanapki - motylki i ciasteczka z platkow
          kukurydzianych

          dania glowne- zupy nie spotkaly sie z zyczliwym odbiorem
          • Gość: bazylka Re: pieczenie z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 16:38
            widocznie ja po prostu musiałam dorosnąć do kuchni :-)
            moja w stanie niemal nienaruszonym powędrowała do dalszych pokoleń :-)

            ps. a może to dlatego, że i dziś praktycznie nie używam książek kucharskich...?
            • linn_linn Re: pieczenie z dzieckiem 14.10.04, 10:07
              A moze taka ksiazke / wirtualna / zrobimy sami? Proste przepisy, ladnie
              napisane / wiem o wloskiej ksiazce napisanej w formie bajkowych opowiesci /.
              Gdyby ktos chcial sie pobawic... Kto wie? Tyle talentow tu mozna znalezc.
              • Gość: bazylka "książeczka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 10:50
                linn, mi się ten pomysł podoba. myślę, że trzeba zacząć od ustalenia
                kryteriów "dziecięcości" tych przepisów. czy mają to być rzeczy do
                samodzielnego wykonania, czy z pomocą rodziców? chyba to drugie, co? wyobrażam
                sobie taka książeczkę aranżująca spotkanie rodzica z dzieckiem przy wspólnych
                zajęciach w kuchni. no i potrawy, które bedą atrakcyjne też dla rodzica, bo nie
                będzie mu się chciało "tracić czasu" z dzieckiem w kuchni, żeby zrobić coś,
                czego potem nie warto będzie jeść.
                czyli rzeczy, które nie bedą prymitywne, ale też nie będą wymagały niesamowitej
                sprawności a w dodatku bedą opisane tak, żeby dziecko mogło mieć wydatny udział
                w ich przyrządzaniu.
                to tyle mojej teorii. proponuję załozyć nowy wątek do tego celu i zacząć myśleć
                (bo to nie takie hop siup, żeby można było od razu z głowy dobrze takie coś
                opisać ;-)
                • linn_linn Re: "książeczka" 14.10.04, 10:51
                  Mysle, ze z pomoca. Nie byloby dobrze, aby stalo sie tak, jak czesto z TV.
                  Chodzi takze o bycie razem, wspolna zabawe, ale przede wszytskim o
                  bezpieczenstwo.
                  • Gość: bazylka Re: "książeczka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:02
                    no to się zgadzamy
                    a co myślisz o koncepcji, żeby to były jednak "dorosłe" dania, a przynajmniej
                    sprawiające takie wrażenie?
                    1. nie będą powodwały znużenia/ zniechęcenia rodziców i będzie to miało sens,
                    bo przygotowanie ich będzie częścią robienia obiadu, czy kolacji, a nie osobną,
                    nieco angażującą zabawą
                    2. wydaje mi się, że dzieci też się z tym lepiej czują. może byłam dziwnym
                    dzieckiem, ale naprawdę sensowniejsze wydawało mi się uczestniczenie w
                    wycinaniu ciastek albo lepieniu pyzów, niż robienie czegoś superkolorowego,
                    układanie sałatki w postaci uśmiechniętej buzi itp (zresztą taka sałatka pewnie
                    smakowałaby o niebo lepiej, gdyby była wymieszana)

                    sądzę, że dla dziecka atrakcją jest mozliwość uczestniczenia w normalnym
                    procesie przygotowania potrawy. chodzi więc o to, żeby pokazać rodzicom, w jaki
                    sposób (możliwy do zaakceptowania dla obu stron) dopuścic dziecko do zajęć
                    kuchennych i jak uczynić je atrakcyjnymi a nie o to, żeby wymyslać
                    specjalne "dziecięcce" potrawy, których nikt nie zrobiłby, gdyby nie dziecko.
                    • Gość: bazylka Re: "książeczka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:07
                      no, może trochę przesadziłam z "niewymyślaniem", bo w końcu wszyscy tu cały
                      czas wymyślamy nowe rzeczy.
                      chodzi mi raczej o to, żeby kuchnia pozostała kuchnią a nie placem zabaw.
                      zebyśmy wymyślali rzeczy proste, na które sami mielibyśmy ochotę, a nie rzeczy
                      proste i kolorowe.
                      i żeby nie udziwniać potraw pod kątem dzieci tak, żeby ich przygotowanie
                      zajmowało 3 razy więcej czasu, ale skutkowało np. pięknym przyozdobieniem
                      najzwyklejszych kanapek. bo obawiam się, że żaden rodzic tego nie wytrzyma
                      nerwowo ;-)
                      • linn_linn Re: "książeczka" 14.10.04, 13:58
                        Oczywiscie. Przeciez wiele dan "doroslych" nalezy do kuchni prostej. Wazne, aby
                        nie bylo tam niezliczonej ilosci skladnikow, gdyz wtedy dziecku moze sie
                        znudzic. Chodzi, mysle, o to, aby zachecic do gotowania czy pieczenia:
                        pokazanie, ze z kilku skladnikow mozna wyczarowac smakowite kaski.
    • lis_ka Re: pieczenie z dzieckiem 14.10.04, 10:38
      Może Cynamoon się wypowie - Ona ma małą córeczkę i chyba tysiące pomysłów na
      ciasteczka:)

      (Ja jak byłam taka mała, najchętniej robiłam z babcią pyzy:))
      • lis_ka książka 14.10.04, 10:42
        www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=224884&ret=wys62735130
        ja mam tę ksiażkę i polecam. Bardzo fajne przepisy - ciasteczka, kanapki,
        koktajle.
    • pioslo1 Re: pieczenie z dzieckiem 14.10.04, 11:20
      ja z moją Zuzką(11 Miesięcy) robię sok z marchewek. Chętnie kładzie rózne
      rzeczy na wyciągniętą dłoń, lubi kuchnię, więc to wykorzystaliśmy i teraz
      siedzi na blacie, wyiąga marchewki z pojemnika i podaje mi. Taka mała śmieszna
      manufakturka a dziecko doskonale się bawi. (Oskubała mi całą bazylię i miętę z
      okna przy okazji)
    • Gość: Agata z Paulinką Re: pieczenie z dzieckiem!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:45
      Cześć
      córcia ma 3,5 roku i uwielbia szaleć ze mną w kuchni.Polecam sprawdzony przepis na przepyszne ciasteczka, które robi się ekspresowo, a smakują wysmienicie
      40dag białego sera
      30-40 dag maki (tyle, by wyrobione ciasto nie kleiło się do rąk)
      kostka margaryny
      marmolada
      cukier puder na lukier

      Na stolnicy zagniatamy ciasto z mąki, sera i margaryny,
      wałkujemy na warstwy o grubości ok.5mm,
      kroimy kwadraty o dowolnej wielkości i na to dajemy marmoladę i zawijamy lub tylko łączymy brzegi ciasta (córcia zawsze robi sobie po swojemu, zwierzaczki i inne stworki) i wkładamy do piekarnika (200 C) na ok.10-20min- do momentu, aż się zrumienią. Posypujemy cukrem pudrem lub polewamy lukrem.
      Życzę smacznego i dajcie znać, czy ciasteczka smakowały, bo udadzą się na pewno.
      Pozdrawiam
      Agata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja