SZYBKOWAR- KUPIĆ?

IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 13.10.04, 20:35
Słyszałam niedawno od znajomej że jest posiadaczką szybkowaru ( nie znam
jednak firmy ) i bardzo sobie chwali ten zakup. Twierdzi , ze gotuje w nim
wszystko , a jakoś potraw jest bardzo dobra , nie mówiąc już o szybkosci
sporzadzania potraw. Czy jesteście moze posiadaczkami / posiadaczami takiego
urządzenia , jezeli tak czy warto go zakupić , co w nim gotujecie , proszę
podać nazwę sprawdzonej przez was firmy . Czy widzicie jakąś przewagę
tego "garnka " nad tradycyjnymi garnkami . Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
    • brunosch Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 08:27
      należę do grupy "wielbicieli szybkowara" w domu zawsze był jakiś, od 8 lat mam
      swój własny - nie wyobrażam sobie życia bez niego. To jest francuski SEB 2,5 l.
      Robi się w nim praktycznie wszystko . Mięso zamiast 1,5 h - robi się 35 - 40
      min. Jest różnica. Wszelkie zupy, warzywa gotowane i na parze, mięsa
      dietetyczne też na parze, a oprócz tego normalne mięsa duszone, pieczenie.
      Szybkowar polecam każdemu.
      Wpisz w wyszukiwarkę [szybkowar] wyjdzie Ci kilkanaście dyskusji na ten temat.
      • Gość: siostrraheli Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? IP: *.hutaflorian.com.pl / 157.25.138.* 14.10.04, 08:59
        ja mam uraz z dziecinstwa, nasza matka byla zwolenniczka szybkowara i katowala
        nas szybkowarowa zywnosia. Dla mnie to wszystko jest bez smaku i smakuje jak
        karma dla swin. Nie wiem, czy hela jest tego samego zdania?
        • brunosch Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 09:07
          Gość portalu: siostrraheli napisał(a):

          > wszystko smakuje jak karma dla swin.

          :) Nie porównywałem.
          Zarzut "bezsmakowości" jest bezpodstawny.
        • babeczkaa Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 09:09
          A w moim domu (mówie o dzieciństwie) był zawsze szybkowar, Mama umiała w nim dobrze gotować, wszystko było pyszne i dobrze doprawione i przede wszystkim "samo" sie gotowało. A ja dzięki obserwacjom z domu rodzinnego i temu Forum (a właściwie dzięki Bruno) mam od roku szybkowar w swoim własnym domu i często w nim gotuję prawie wszystko. Ja polecam,pozdrowionka
          B.
        • Gość: halina Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? IP: *.k100.webspeed.dk 14.10.04, 21:31
          A moze Twoja mam nie potrafila gotowac? Przepraszam,ale takie pytanie mi sie
          nasunelo.Ja uzywam go od dawien dawna.Jak tylko mozna go bylo kupic.Byly one z
          CCCP,DDR i teraz mam Tefala. A mam juz troche wiosen za soba i jeszcze nic nie
          sknocilam.Pozdrawiam. PS. moze ktos ze znajomych zaprosi Cie na obiad z
          szybkowara? papapapapa
    • Gość: sylwia Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? IP: *.crowley.pl 14.10.04, 10:26
      Dwa tygodnie temu kupiłam szybkowar Berghoffa, właściwie to zestaw gdyż jest
      tam naczynie 3-litrowe i 7-litrowe. Jak na razie wypróbowałam tylko naczynie 3-
      litrowe do przygotowywania potraw mięsnych, szybko i bezproblemowo, to mogę
      powiedzieć. Firma dołączyła instrukcję użytkowania co na pewno pomaga.
      pozdrawiam i życzę trafnego wyboru :-)
    • lis_ka Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 10:36
      Ja mam szybkowar marki Fissler. szybkowar mi się podoba, ale instrukcja do
      bani. Nie mam niestety za wiele do powiedzenia na temat potraw w nim
      przygotowywanych, bo gotowałam tylko warzywa (pod beszamel) i mus jabłkowy
      (którego notabene NIE WOLNO w szybkowarze robić), a także zupę, która była
      szara. Ale ciągle mam nadzieję, że nauczę się wreszcie w nim gotować. Bruno, a
      co bezmięsnego polecasz? I czy mogę gotować bez tej metalowej wkładki na
      nóżkach??


      • brunosch Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 10:49
        Poczekasz do jutra? Mam tę wstrętną książkę o szybkowarzeniu (autorka to
        Jabłońska, Jabłkowska, czy jakoś tak) przepisy są do bani*), ale jak się je
        doprawi do swojemu, to OK.
        Na szczęście przepisów na warzywa jest tam całkiem sporo. Czy oprócz warzyw
        interesują Cię ryby?
        ____
        *) z przypraw jedynie sól i "pieprz do smaku", żadnych ziół prócz szczypty
        majeranku - wyobrażnia kulinarna na poziomie Rowu Mariańskiego. Jedyna zaleta -
        podane są czasy gotowania.
        • lis_ka Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 10:51
          Poczekam, pczekam:) Już i tak z rok stoi na parapecie, do jutra wytrzyma;)

          Szczypta majeranku hmn... a gdzie "listek 'bobkowy'"?
        • lis_ka aha 14.10.04, 10:51
          ryby jak najbardziej. Wszystko oprócz mięska.
    • Gość: yfcia Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? IP: 195.28.179.* 14.10.04, 10:43
      Ja też chwalę sobie szybkowar. Używam go głównie do mięs. Pół godzinki i
      mięciutkie. Nie mogę polecić żadnego konkretnego, bo gotuję w jakiejś
      starzyźnie bez nazwy:)
      • siostraheli Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 11:23
        Upieram sie jednak przy tradycyjnym gotowaniu, wszystkie potrawy gotowane pod
        para maja charakterystyczny jalowy smak, nawet jesli przyprawi sie je nie wiem
        czym. Choc to niewatpliwie ulatwia zycie, zgadzam sie. Uwielbiam niezdrowa
        kuchnie, jak Maklowicz. Ciekawe co on sadzi o szybkowarach?
    • Gość: RED pycha i szybko - rosół z szybkowaru IP: 193.0.117.* 14.10.04, 11:53
      niezastąpiony do gotowania twardego mięsa i strączkowych...

      nie gotuj w nim tego, co nie wolno - moja ciotka kiedyś wybuchła szybkowar
      gotując w nim kaszę mannę - cała kuchnia była w kaszy a ciotka przeżyła bez
      szwanku tylko dlatego że na chwilę wcześniej wyszła z kuchni
      • brunosch Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru 14.10.04, 11:57
        Kasze są podstępne. Mój ojciec wybuchnął szybkowar pęczakiem - nie jestem
        sierotą dlatego, że oboje z mamą zagadali się w ogrodzie. Jak wpadli do domu,
        cała kuchnia tonęła we wrzącej mazi rozgotowanej kaszy. A przyczyną było jedno
        małe ziarnko, które ulokowało się w kogutku.
        • Gość: RED he he, Brunosch, śliczne...:) IP: 193.0.117.* 14.10.04, 12:05
        • siostraheli Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru 14.10.04, 12:15
          Moja matka kiedys sie ciezko poparzyla, bo jej w czasie gotowania pekla
          uszczelka, a miala taki ogromny szybkowar, kuchnia tez byla do remontu.
          • iwu No właśnie, 14.10.04, 12:44
            te opowieści powstrzymują mnie przed kupnem szybkowara. Dawno temu moja mama
            miała jakiś niemiecki szybkowar i ilekroć coś gotowała (na szczęście rzadko),
            strach przed eksplozją wyganiał mnie z kuchni.
        • Gość: Liska Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru IP: 81.210.125.* 14.10.04, 12:46
          a ja miałam gryczaną ugotować...
          to można kasze czy nie?
          wolałabym nie wybić rodziny szybkowarem;)
          • siostraheli Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru 14.10.04, 12:48
            z grycznej w szybkowarze to sie chyba zrobi ciapleta? Tak mi sie wydaje, nie
            probowalam.
          • brunosch Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru 14.10.04, 12:50
            Kasze i ryż można gotować (trwa to kilka minut) ale trzeba pamiętać, żeby nie
            sypać więcej niż na 1/2 wysokości garnka, bo rosną.
            Po drugie nie ma się czego bać - jeśli szybkowar gwiżdże, kogutek się kręci, to
            wszystko jest OK. Jeśli milknie, należy wyłączyć gaz i po kilkunastu minutach
            schłodzić, otworzyć, popatrzeć co się stało i gotować a'piat.
            A ludzie się boją, bo on tak strasznie syczy. :)
            • siostraheli Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru 14.10.04, 12:52
              Zmiji sie boje bo syczy, szybkowara sie nie boje:)
          • Gość: halina Re: pycha i szybko - rosół z szybkowaru IP: *.k100.webspeed.dk 14.10.04, 21:53
            Nie gotuj.Jest lepszy sposob na kasze.Tradycyjnie w garnku, zagotowac i
            poczekac az wchlonie wode a potem pod pierzynke/hihihihi/ i do lozeczka.Mozesz
            to zrobic przed wyjsciem do pracy a jak wrocisz kaszka gotowa i cieplutka.
    • Gość: Opty Re: Kupić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:17
      Szybkowar jest bardzo wygodny, gdy nie ma się za dużo czasu na gotowanie.
      Ja mam szyb. od 20 lat (węgierski)kupiony za socjalizmu. Nigdy mi nie wybuchł,
      gdyż postępuję jak w instrukcji. Wiele potraw w nim gotuje: fasolę (suchą),
      mięsa, zupy też,kapustę, buraki itd. Wszystko co wymaga dłuższego gotowania.
      Mam też b. duży szyb. z byłego NRD, w nim gotuję na raty dania jednogarnkowe.
      Zawsze dołączona była instrukcja i czasy gotowania produktów. Polecam.
      Pozdr.
    • giezik Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 14.10.04, 21:58
      oszczedza czas ogromnie, zwlaszcza przy potrawach tego czasu wymagajacego.
      Bywa niezastapiony
      • jutka1 Re: SZYBKOWAR- KUPIĆ? 15.10.04, 08:19
        Na przyklad fasole - najpierw do miekkosci doprowadzam w szybkowarze, a potem w
        zwyklym garnku robie reszte.
    • emka_1 jak siostraheli 14.10.04, 22:10
      mam zdanie i nie z powodu traumy dzieciecej:) w domu się nie używało, choć był,
      bo tatuś maniacko nabywał urządzenia techniczne kuchenne, żeby mamusi ulżyć, tak
      więc ilość zbędników kuchennych była gigantyczna:(

      mięso wolę w wersji tradycyjnej, kasza nie gotuje się tak długo, jarzyny
      mikrofalówką jeszcze szybciej. poza tym jakoś nie podoba mi się sytuacja, w
      której dłużej sie myje naczynie, niż się je używało.

      poza pieczeniem mięsa nie używam takich gatunków, które wymagają duszenia np.
      godzinę metodą konwencjonalną.
      • ksenia13 jakie czasy gotowania 15.10.04, 07:55
        Mam szybkowar jeszcze z ZSRR. Czasem gotuje w nich wołowine, no i robie
        regionalne "pieczonki". No, ale nie mam intrukcji i nie wiem co i ile można w
        nim gotowac. Podajcie prosze jakies przyklady i czasy. Plizzzz ...
    • giezik dla niedowiarków 15.10.04, 08:33
      Brunosch mi pewnie wybaczy, ale podaje dla wszystkich, ktorzy smia twierdzic, ze jedzenie z szybkowara jest bez smaku, nijakie itp:
      Indyk z owocami
      Autor (źródełko): Brunosch z forum Kuchnia
      Data: 15-04-2004
      Kategoria: Drób.
      Ilość porcji: 4
      Składniki:
      1 szt. Indyk (udziec)
      • Gość: szopen Re: dla niedowiarków IP: 204.79.89.* 15.10.04, 09:14
        Szybkowar mam i uzywam.
        Czesto.

        Gotuje sie w nim szybciej gdyz w srodku jest temperatura wyzsza niz 100 stopni.

        Wydaje mi sie ze to po prostu jest pewne urzadzenie kuchenne nadajace sie do
        pewnych celow a do innych nie.

        Szczegolnie gotowanie tych rzeczy ktore gotuja sie bardzo powoli, tu szybkowar
        jest niezastapiony.
        Fasola, groch, wolowina, golonka, bigos wymieniac mozna dlugo.
        Kasz nie probowalem wiem ze trzeba uwazac glownie z powodu ich rosniecia (z
        fasola tez ostroznie) nie nalezy wkladac za duzo.

        Co do braku smaku potraw tak gotowanych to nie zauwazylem roznicy a i nie widze
        zadnego logicznego powodu by tak bylo.
        Wrecz przeciwnie jako, ze naczynie w sumie prawie zamkniete powinno sie
        ulatniac mniej smkow i zapachow (olejkow eterycznych).

        Chwalony na forum cisnieniowy expres do kawy dziala na mniej wiecej takiej
        samej zasadzie.

        Ja mam szybkowar nowoczesny, kupujac radzilbym wybierac dobra firme bo jednak
        cisnienie w srodku jest.
        Nalezy zwrocic uwage na zawor bezpieczenstwa i na dostepnosc uszczelek do
        wymiany.
        Uszczelki kupujac nalezy sprawdzac czy nie sa stare.

        I jeszcze jedna zaleta: to zwykle najwiekszy garnek w domu i czesto bywa
        uzyteczny do normalnego gotowania wiekszych ilosci.

        I jeszcze jedno ale to na wlasne ryzyko.
        Szybkowar po zdjeciu z ognia ma zabezpieczenie przed otwarciem az w srodku
        cisninie spadnie. Troche to czasami trwa.
        Ja wiec biore szybkowar wstawiam do pustego zlewu i puszczam na niego cieniutki
        strumyczek wody, ta woda sie zagotowuje (babelki) i pobiera ze bardzo duza
        ilosc ciepla co powoduje szybki spadek cisnienia w srodku i po niecalej minucie
        slychac klikniecie zabezpieczenia i mozna otworzyc.

        Brunosh,
        Czy tata gotowal peczak na ryby???
        • brunosch Re: dla niedowiarków 15.10.04, 09:25
          > Czy tata gotowal peczak na ryby???

          Nie, w założeniu miał być do duszonego mięsa - dla rodziny na obiad.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja