kolejny niewypal

IP: *.net-serwis.pl 18.10.04, 13:20
wczoraj moj brat mial urodziny wiec jak przy kazdej takiej okazji zostalam
przymuszona do pieczenia tortu (po kazdej probie, a wszystkie koncza sie
rownie zalosnie, obiecuje sobie i wszystkim, ze juz nigdy, przenigdy...) caly
czas sie zastanawiam o co chodzi. biszkopt mial byc z gruszkami. pieklam na
wszelki wypadek 10 minut dluzej i w 20*C wiecej, zeby jak zwykle sie nie
zdziwic. biszkoptu sie nie kroilo wczesniej tylko na wierzch szla gruba
warstwa kremu... przyszli goscie, zaczelam kroic...i ze srodka wyplynela...no
wlasnie rzeka budyniu. takich dziwow jewszcze nie widzialam- gruszki
rozgotowane, ciasto uieczone na sucho w okol nich i nie wiadomo skad budyn
(zadnuch innych wyczowalnych smakow jak np proszek czy cos w tym stylu) fakt
ze byl jednym ze skladnikow (na sucho dodawanym) ale czy to jest mozliwe zeby
sie od reszty oddzielil? chyba jestem adoptowana bo pochodze z rodziny o
cukierniczych tradycjach:(
    • brunosch Re: kolejny niewypal 18.10.04, 13:36
      jeśli rodzina cukiernicza, to dlaczego na Ciebie spada obowiązek rozweselania
      gości ciastem?
      • pati102 Re: kolejny niewypal 18.10.04, 13:42
        prababcia byla cukiernikiem i babcia byla cukiernikiem, ekspresja genow
        cukierniczych niestety wystapila u mojej mamy, ktora piecze bosko ale
        nienawidzi tego jak diabli i woli umeczyc mnie czytaj ciastowa kaleke i siebie
        jedzac moje "dzielo" niz upiec cos pyszniastego...
        • brunosch Re: kolejny niewypal 18.10.04, 13:58
          Może jest pewna, że zawsze będzie to coś niekonwencjonalnego? vide tort w "Pół
          żartem pół serio". ;)
          Budyń w biszkopcie na ten przykład.
          • Gość: biljana Re: kolejny niewypal IP: *.aster.pl 18.10.04, 20:44
            nie przejmuj sie;))
            ja z uporem maniaka usiluje piec muffinki, ktore sa rzekomo najprostrzym
            ciastkiem na swiecie, ktore ucza sie piec juz male amerykanskie dzieci;) coz w
            moim wykonaniu sa to wlasnie niewypaly;)) niby wszystko robie jak w przepisie,
            a jak wyjme je z pieca to... opadaja i dziwnie sie kurcza;)))
            pozdrawiam
Pełna wersja