Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii

IP: *.uk.ibm.com 20.10.04, 18:01
Chowder jest rewelacyjny!!! Tylko ta nazwa jest mylaca dla Polakow...
    • Gość: hardcore stefciu Re: Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii IP: *.atc.east.verizon.net 30.10.04, 05:56
      Manhattan clam chowder jest czerwony, to fakt i jest duzo lepszy od bialego,
      bostonskiego. Tak Ja, Polak rozumiem znaczenie "chowder". Zawsze zastanawialem
      sie, co znaczy "chowder". I z tego artykulu dalej nic nie wynika. Bo dla mnie
      sa dwa "chowder": manhattan (red) i "boston", znany rowniez jako "new england"
      clam chowder. Wedlug mnie wynika,ze chowder jest zawsze clam poniewaz nigdy nie
      znalazlem slowka "chowder" w slowniku. Dlatego jestem surprised,ze to jest w
      ogole zupa rybna. Ale jak tak jest, to O.K.!
      • Gość: mooncake Re: Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii IP: *.netvigator.com 30.10.04, 06:25
        chowder:
        "Etymology: French "chaudiere" - kettle, contents of a kettle
        from late Latin "caldaria"
        : a soup or stew of seafood (as clams or fish) usually made with milk or
        tomatoes, salt pork, onion, and other vegetables (as potatoes);
        also: a soup resembling chowder."
        Merriam-Webster Online Dictionary

        Ja wole ten bialy:)))
        • staua Re: Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii 30.10.04, 07:36
          Ja tez wole New England Clam Chowder.
          W "Long Island Cookbook" figuruje sporo chowders, jako zupy rybne i pochodzenie
          nazwy jest chyba objasnione, musze sprawdzic,, ale wydaje mi sie, ze zblizone
          do powyzszego.
        • ampolion Re: Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii 09.11.04, 00:23
          Wcale nie musi być sea food, np. corn chowder.
          www.google.com/search?hl=en&ie=ISO-8859-1&q=chowder&btnG=Google+Search
    • Gość: ela.tu-i-tam Re: Chowder - rybna zupa z Nowej Anglii IP: *.dialup.mindspring.com 04.11.04, 00:51
      Clam chowder jest pycha. Sprawdzalam raz jeszcze przedwczoraj, wlasnie w Maine,
      Nowa Anglia na przystawke - na danie glowne byl lobster, of course. A na
      dowidzenia zjem jeszcze jeden w Bostonie przed powrotem.
Pełna wersja