Kalendarz znaleziony w brytfannie

21.10.04, 08:20
"Wydzwnictwo Znak poszukuje nowych nisz i sposobów na "skonsumowanie"
popularności swoich gwiazd. Jedną z nowości prezentowanych podczas
rozpoczynających się dziś 8. targów Książki w Krakowie jest... zrywany
kalendzarz na rok 2005.
Ale nie jest taki to taki zwyczajny kalendarz. Jego twórcami są telewizyjny
smakosz-podróżnik (...) Robert Makłowicz oraz rysownik "Gazety" Andrzej
Zaręba. Oczywiście to nie oni są autorami zestawienia wschodów i zachodów
słońca oraz obchodzonych danego dnia imienin, zapełniają natomiast drugie
strony kalendarza. Co baczymy po ich oddarciu? Przepisy (czasem tak długie,
że zajmują więcej niż jedną kartkę), rysunki Zaremby, zapiski notowane na
obrusie przez Makłowicza (np. rady jak przetrwac Nowy Rok) oraz wyprawy w
świat c. i k. monarchii Habsburgów..." "Gazeta Wyborcza" 21.X.04, str. 2.
www.znak.com.pl/book.php?id=1477
    • lunatica spotkanie z panem Makłowiczem na Targach 21.10.04, 08:52
      Książek w Krakowie w sobotę o godz. 13, stoisko C1.
    • Gość: Nobullshit Re: Kalendarz znaleziony w brytfannie IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 21.10.04, 10:19
      1) Liska to wymyśliła pierwsza! (a w każdym razie niezależnie od pan M.)
      2) IMHO chyba rozwiązuje nam to kwestię formy - że nie kalendarz
      3) To niestety prawda, że targi krakowskie są fajniejsze od warszawskich...
      • Gość: Renata Re: Kalendarz znaleziony w brytfannie IP: 192.39.188.* 21.10.04, 10:21
        Ukradli pomysł?
    • lunatica właśnie wróciłam z Targów Książek i... 23.10.04, 14:45
      kupiłam, choć do 2005 jeszcze trochę. Po obiadku poprzeglądam sobie, co tam pan
      Bobek proponuje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja