Gość: gość: wir
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
23.10.04, 18:41
Wczoraj w klubie osiedlowym byłam na degustacji potraw z Podlasia. Były:
pierogi z nadzieniem ziemniaczanym – nadzienie jak do baby z podsmażonym
boczkiem i polane tłuszczem i skwarkami ( po raz pierwszy w życiu jadłam coś
takiego) było przepyszne,
kartacze – ciasto jak na pyzy. Klusek długości ok. 12 cm nadziewany bryndzą,
lub serem na ostro - posypane skwarkami z boczku wędzonego,
baba ziemniaczana – jaśniejsza niż moja (którą robiłam dwa dni wcześniej) -
równie pyszna z podsmażonym boczkiem wędzonym w środku. Boczek pokrojony w
cienkie i wąskie plastry
kiszka z nadzieniem ziemniaczanym (nie załapałam się)
racuchy drożdżowe posypane cukrem pudrem – chrupiące i pyszne,
sękacz- po racuchach byłam tak przesłodzona, że nie byłam w stanie zjeść,
jajka nadziewane – farsz żółtkowy b smaczny.
Wszystko jadłam tak, aby zorientować się, co jest w składzie potraw. Wszystko
było przepyszne.