Jesienne rozweselacze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:05
czyli poprawiacze jesiennego humoru. Czyli co proponujecie na jesienną
chandrę? A może coś dla podkreślenia jesiennej pogody, bo nie wszystkich
przecież ona przygnębia.
Ja piekę murzynka, z ogromną ilością bakalii i polewy czekoladowej. Do tego
kakao z wanilią i cynamonem.
A na piątkowe wieczory zawsze ale to zawsze grzany miód kasztelański, w
specjalnych kuflach do tego przechowywanych.
Oj proszę, opowiedzcie o Waszych sprawdzonych sposobach na jesienne chłodki i
smuteczki.
Pozdrawiam
S.
    • Gość: Renata Re: Jesienne rozweselacze IP: 192.39.188.* 25.10.04, 14:18
      Naleśniki z syropem klonowym, piwo lub wino grzane.
      • poughkeepsie Re: Jesienne rozweselacze 25.10.04, 14:22
        wielki kubek herbaty z mlekiem, cynamonem i miodem.
        Ostatnio, będąc na cudnym wekendzie w Jarnołtówku (góry Opawskie)odkryliśmy
        knajpę prowadzonąprzez "prawdzowegp" ;-) Włocha. Podają tam białą czekoladę do
        picia - coś fantastycznego, osłodzi wszystko, a co dopiero jakąś jesień ;-)
        • linn_linn Re: czekolada Aztekow 25.10.04, 14:44
          Xocolatl, czyli czekolada Aztekow
          60 g czekolady mlecznej
          60 g czekolady czarnej
          1/2 l mleka
          50 g cukru
          2 gozdziki
          szczypta wanilii
          szczypta startej galki muszkatolowej
          kawalek cynamonu
          - do garnuszka wsypac cukier, dodac przyprawy / bez galki muszkatolowej /,
          mleko, zagotowac
          - wylaczyc gaz, przykryc i odstawic na pol godziny
          - przefiltrowac
          - znowu postawic na ogniu, dodac czekolady i stopic je nie dopuszczajac do
          zagotowania / mozna zastosowac kapiel wodna /
          - podac scierajac troche galki muszkatolowoej na wierzch
          - Aztekowie lubili pic ten napoj na zimno, Maya na goraco

          Ostatnio pilam wspaniala czekolade w Peruggi, na swiecie czekolady: gesta,
          czarna. z dodatkiem cynamonu i imbiru. Byla tez w wersji ze smietanka.
          • Gość: szopen Re: czekolada Aztekow IP: 204.79.89.* 26.10.04, 06:08
            Brzmi to bardzo apetycznie.

            Niestety z czekolada Aztekow i Majow oprocz zawartosci kakao niewiele ma to
            wspolnego.

            Oni akurat pijali Xocalatl przyzadzany z miazdzonych ziaren kakaowca, wody i
            przypraw, bez dodawania cukru. Sama nazwa oznacza cieply lub gorzki plyn.

            Dopiero w szesnastym wieku w Europie zaczeto dodawac do kakao cukru, a
            czekolade mleczna wymyslono dopiero w 1876.
            • linn_linn Re: czekolada Aztekow 26.10.04, 09:26
              Na pewno, ale tak przyjemniej sie pije.
              • Gość: szopen Re: czekolada Aztekow IP: 204.79.89.* 26.10.04, 09:37
                W to akurat wierze.
                Piaslem, ze brzmi apetycznie.
    • Gość: bazylka Re: Jesienne rozweselacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:25
      dziś nie potrzeba rozweselaczy :-)
      u mnie klimat jesienny podkreśla kompot jabłkowy (własciwie mus z cynamonem),
      który ostatnio musi być stale nagotowany. ponieważ lubię na ciepło, to ładnie
      pachnie
    • Gość: lomas Re: Jesienne rozweselacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:27
      Jabłka pieczone a jakże a ostatnio również gruszki pieczone z odrobina pleśniaka i orzechami :)
      Zawsze czekolada ale właśnie jestem na odwyku więc cierpię męki straszliwe
      Makaron na każdą porę roku-zawsze mnie rozwesela zwłaszcza gdy jest ze szpinakiem że o lasagne nie wspomnę.
      • Gość: Sqka Stawiałam na jabłka;)n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:11
        • kragmel Re: Stawiałam na jabłka;)n/t 25.10.04, 20:11
          właśnie upiekłam :) jedno nadziałam świeżym imbirem i miodem, a drugie
          osobistym dżemem morelowym. dopiero wieczorem mi się jesiennie zrobiło.
          a na przykład w zimie kiedy zmarznę pocieszam się zapiekanym bananem z
          czekoladą mniam mniam (banana przekroić wzdłuż, na jednej połówce ułożyć
          kawałki czekolady, albo posmarować nutellą, przykryć drugą połówką, zawinąć w
          folię aluminiową i do pieca) albo bananami z miodem (na patelnię trochę masła i
          nieco więcej miodu, wrzucić banany pokrojone w plasterki i smażyć aż się zrobią
          baaaardzo miękkie i nieeleganckie hihi).
    • Gość: Sqka Re: Jesienne rozweselacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:55
      A jeszcze inny to bardzo dojrzałe gruszki, obrane, przekrojone napołówki,
      wydrążone z gniazd nasienych i polane czekoladą. Zawsze poprawia mi to nastrój.
      Kiedyś Babcia chowała gruszki w sianie na strychu, a w zimie się te gruszki
      znajdowało dojrzałe i bardzo słodkie.
    • emka_1 jedynym rozweselaczem 25.10.04, 21:02
      jest jesienią gęś pieczona no i gęsi smalec. aha, jeszcze żurawina:)

    • Gość: Sqka A mnie dziś rozweseli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:05
      spacer z szuraniem butami i szarlotka na starówce. Dużo jabłek, na ciepło, z
      bitą śmietaną i wisienką z nalewki.
    • Gość: Sqka No to mnie rozweseliło :(((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:45
      mam tłumaczenie z niemieckiego na jutro rano:((
      Fuj.
    • Gość: alienor sprzeciw! IP: *.crowley.pl 26.10.04, 16:34
      Jakie smuteczki? Jesien to moja ulubiona pora roku. Kolorowe drzewa rwa oczy,
      powietrze pachnie palonymi liscmi, na straganach grzyby i sliwki, rzeskosc
      poranka dodaje energii a deszczowa pogoda nastraja refleksyjnie i czlowiek
      rzuca sie na ksiazki, ktore najlepiej "smakuja" wlasnie jesienia. Brakuje tylko
      pomidorow z krzaka... Jesiennym smutasom polecam hriate (goraca wodka z
      karmelem): grzeje i poprawia nastroj.
      • monia_77 Re: sprzeciw! 26.10.04, 16:37
        No ale ja nie rozumiem o jakiej chandrze mowimy np. dzis skoro od jakiegos
        czasu piekna ciepla pogoda za oknami? Co innego jak plucha i szaruga no to mnie
        ratuje herbata z miodem i jakies kruche ciastko.
        • Gość: cat-lover Re: sprzeciw! IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 26.10.04, 20:32
          Pore deszczowa powitalam zakopianskimi pantoflami z futerkiem i duza iloscia
          pysznej tureckiej czarnej herbaty/takiej gotowanej/ z polska konfitura z rozy.
    • florunia Re: Jesienne rozweselacze 28.10.04, 10:52
      chleb na zakwasie z rodzynkami posmarowany miodem, jogurt naturalny z
      porażającą ilością musli, sezamki jedzone na przystanku do spółki z moim
      synkiem zmarzniętymi łapami, migdały, mleczna czekolada lindt z rodzynkami i
      całymi orzechami - dla mnie doznanie prawie seksualne, orzechy orzechy
      orzechy...
    • porahora Re: Jesienne rozweselacze 28.10.04, 14:21
      Nalewki zrobione latem... ulubiona - z czarnej porzeczki. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja