kuchnia naszych przyjaciol

29.10.04, 14:36
w nowej kuchni to jakis zart?
    • marghot Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 14:38
      proszę o szczegóły, nie widziałam jeszcze nowej kuchni
      • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 14:47
        nowa rubryka sie zdajsie pojawila- o zywieniu zwierzat domowych... pancia
        biadoli, ze posiadacze pieskow i kotkow sa zli i niedobrzy bo daja im
        ciasteczka, surowe mieso... sorry niech ta pancia przyjdzie i mojemu psu
        wytlumaczy, ze ciasteczko, miesko czy wedzona kielbaska nie dla niego. dla
        czlowieka tez mozna zrobic "zbilansowany" posilek- zmierzyc go zwarzyc,
        uwzglednic plec, wiek, stan fizjologiczny.. i podac mu sucha karme, ktora w
        100% zaspokoi jego potrzeby ( psa czy kota trza jeszcze digestem oszukac
        czlowiekowi wystarczy powiedziec, ze to zdrowe i nie trzeba dodatkowo "aromatu")
        i niech nia zyje, a to, ze lubi czekoladke, likierek.. szkodliwe, zbedne, do
        szczescia nie potrzebne..!!!!
        • marghot Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 14:50
          Precz z suchą karmą! To ten sam rodzaj pożywienia, jak pompowane wędliny dla
          ludzi i inne vegety ;0
          Ja propaguję gotowanie własnym pupilom.
          • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 14:54
            sucha karme polecaja ta pancia ale gotowanie tez nie jest zle.. tu chodzi
            raczej o to, ze zwierzak jest glupi, nie wie co dla niego dobre, ja jestem
            glupia i go nie rozumiem a danie psu kawalka tortu to zbrodnia i zamach na jego
            zrowie i zycie.
            • marghot Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 14:57
              paniusia przesadza i tyle.
              • egipcjanka15 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 15:23
                No ale przesadzac nie mozna w zadna strone. Sucha karma to oczywiscie swinstwo
                tej samej masci co zupki z knura, czyli w sytuacji wyjazdowo-podbramkowej moge
                uzyc, ale na co dzien to juz nie.
                Ale slodycze naprawde psu niczego dobrego nie przynosza, a niektore
                (czekolada!) moga byc wrecz szkodliwe. Tylko czlowiekowi trudniej
                wyperswadowac, bo sam sobie na talerz naklada ;-)
                Dla mojej psiny gotuje "zbilansowane" wg poradnika jedzonko z drobnymi
                szalenstwami tu i owdzie. Na kolacje w urodziny dostala 2 puszki sardynek z
                ryzem zmieszane, bo uwielbia. Raczej nie dostaje "resztek" po nas, bo i sama
                idea mi sie nie podoba i nie sa to produkty dla niej odpowiednie: za ostre, z
                cebula i czosnkiem. A slodyczy nie dostaje wcale. I nic mnie nie przekona, ze
                bedzie szczesliwsza jak zje ciasteczko. Bardziej z pewnoscia ja uszczesliwi
                dluuuuuugi spacer albo wspolne plywanie w morzu.
                • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 15:39
                  powiem tak wiem, ze czekolada psu szkodzi, wiem, ze alkochol szkodzi
                  czlowiekowi ale jesli ja lubie sobie czasem cos wypic ( w mniejszej lub
                  wiekszej ilosci) a moj pies uwielbia czekolade i raz na jakis czas dostanie
                  kawaleczek to na 100% nic mu nie bedzie i poza kacem nic nie bedzie mnie. cale
                  zycie mam psy co wiecej moja mama i jej siostra rowniez (a troszke juz obie
                  zyja i nigdy sie nie zdazylo coby psa czy innego stwora w domu nie bylo), nasze
                  psy sa dlugowieczne, zdrowe ( z wyjatkiem jednego przejechanego przez dostawce
                  z kfc, na chodniku z reszta) 20 lat jedzenia schabowych, surowej cebuli,
                  korniszonow i ogolnie wszystkiego tego co jadam ja + oczywiscie "psie jedzenie"
                  jakos psu nie zaszkodzilo i umarl ze starosci w luzku.
                  > Ale slodycze naprawde psu niczego dobrego nie przynosza - a co dobrego p
                  [rzynosza czlowiekowi- dobry chumor tylko:)
                  trza miec zdrowe podejscie do wszystkiego i tyle.
                  • egipcjanka15 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 15:50
                    Porownanie z czlowiekiem spozywajacym alkohol nie do konca mnie przekonuje, bo
                    np. wino w umiarkowanych ilosciach jest wrecz dla ludzi zdrowe (i w takich na
                    ogol spozywam).
                    Lepsza analogie widzialabym do czlowieka jedzacego chipsy.

                    A poza wzmiankowanym spacerem, w swietny humor moja psine wprowadzaja
                    kalamarnice albo rarytas nad rarytasy: swinskie ucho wedzone. I tego bedziemy
                    sie trzymac ;-)
                    • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 15:55
                      jak to mowia "pies tez czlowiek" moj sp pies dostal takie ucho raz rozmamlaj je
                      i "zakopal" w koldre...co kto lubi:)
                      • Gość: Katka Re: kuchnia naszych przyjaciol IP: *.gjpoland.com.pl / *.gjpoland.com.pl 29.10.04, 16:08
                        ja tam wolę mojego psa karmić po psiemu, a suchej karmy (np eucanuby) też bym
                        nie przekreślała, mój pies ją uwielbia a wszyscy weterynarze polecają (wiem
                        wiem zaraz się zaczną głosy że koncerny płacą weterynarzom za polecanie danej
                        karmy, ale ja nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych). Słodyczy nie
                        nauczyłam go jeść więc teraz i tak go nie ruszają.
                        • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 16:14
                          oczywiscie ja nie mowie, ze pies ma suchej karmy nie jesc- moj tez czasem je
                          tylko, ze we wszystkim trzeba zachowac zdrowy rozsadek...
                          • Gość: Katka Re: kuchnia naszych przyjaciol IP: *.gjpoland.com.pl / *.gjpoland.com.pl 29.10.04, 16:33
                            no, to fakt. Kiedyś siedząc w poczekalni u weterynarza słyszałam jak lekarz
                            ochrzania jakąś biedną staruszkę bo ta przyznała się że dała swojemu
                            szczeniaczkowi kawałek czekolady. Twierdził że "jak mu pani da jeszcze raz
                            kawałek czekolady to go pani zabije!!!". Ale tak się unosił i wczuwał że
                            naprawdę nie wiedziałam czy mam się śmiać czy bać. Hehe, ja tam jestem zdania
                            że słodycze zdrowe dla zwierząt nie są i raczej byłabym za tym żeby nie uczyć
                            ich jedzenia, ale też nie przesadzajmy z tą szkodliwością. A co do surowego
                            mięsa to nie bardzo rozumiem dlaczego miałoby być niedopuszczalne, niektórzy
                            weterynarze polecają nawet surową wołowinę przy jakiśtam problemach (nie
                            pamiętam jakich więc się nie będę wymądrzać :)).
                            • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 16:39
                              pancia napisala, ze "jest zrodlem pasozytow i szkodliwqych bakterii"...
                              weterynazy paru nawiedzonych znam, zawod mam pokrewny:)
                              • egipcjanka15 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 17:01
                                Nie no. Tu Pancia przegiela. Taz to sredniowieczne zabobony. Zeby od czekolady
                                pies dostawal robakow, to one musialyby w niej najpierw byc. Smacznego ;-))).
                                Czekolada jest bardzo duzym obciazeniem dla psiej watroby (podobnie jak nadmiar
                                alkoholu dla ludzkiej ;-)). MOze tez powodowac nadmierna pobudliwosc a nawet
                                agresje, podobnie jak kawa i herbata, ktore sa dla psow absolutnie niewskazane.
                                • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 17:03
                                  od surowego miesa nie oed czekolady
                        • egipcjanka15 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 16:26
                          Gość portalu: Katka napisał(a):

                          > Słodyczy nie nauczyłam go jeść więc teraz i tak go nie ruszają.

                          A wiesz, smieszna sprawa, bo moja nigdy slodyczy nie dostala od nikogo, a jak
                          sie cos takiego pojawia na stole to weszy strasznie i widac ze nie jest jej
                          zapach niemily ;-). Ciekawe skad wie.
                          • Gość: Katka Re: kuchnia naszych przyjaciol IP: *.gjpoland.com.pl / *.gjpoland.com.pl 29.10.04, 16:41
                            pewnie usłyszał na spacerze od jakiegoś psiego miłośnika czekolady:) Nie no, ja
                            też sądzę że gdybym zostawiła kawałek czekolady na stole i poszła sobie do
                            pracy, to po powrocie czekolady już by nie było. Zresztą też miałam kiedyś psa
                            który czekoladę wprost kochał, więc rozumiem jak trudno takiemu psu odmówić:)
                      • egipcjanka15 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 16:23
                        pati102 napisała:

                        > jak to mowia "pies tez czlowiek"

                        Nie no, jasne. Kazdy ma gusta indywidualne. Mialam w dziecinstwie i wczesnej
                        mlodosci psa-smakosza-indywidualiste, ktory wrecz obrazil by sie gdybym mu
                        probowala podsunac miche z psia gotowa karma; niewazne sucha czy z puszki. I
                        zadne "psie" smakolyki nic a nic go nie ruszaly. Mial pseudonim lord.
                        Najbardziej lubil szparagi, bob i kwaszone ogorki oraz kapuste .Ze slodyczy
                        (bo, owszem dostawal; obecna jest pierwszym psem, przy ktorym zadecydowalam, ze
                        slodkosci won) tylko domowe wypieki, na sklepowe nawet nie spojrzal.
    • Gość: zdegustowana Re: kuchnia naszych przyjaciol IP: 213.17.230.* 29.10.04, 14:58
      A ile oni wzięli za promocje tej suchej karmy?
      • pati102 Re: kuchnia naszych przyjaciol 29.10.04, 15:01
        aa i to wlasnie zagadka- zadnych nazw firm, produktow, artykul nie ma
        adnotacji, ze sponsorowany...
    • margala trochę nie na temat 29.10.04, 15:04
      ogladałem ostatnio film o juwenaliach w czeskiej Pradze w latach 60tych.
      jedno z haseł:
      "Jedzcie radzieckie jaja - jaja naszych przyjaciół"
    • smolkowicz_a CZEKOLADA 29.10.04, 17:39
      Odnośnie czekolady, nie tak dawno czytałam, że w czekoladzie są związki
      chemiczne, których pies nie trawi. Innymi słowy, ta czekolada odkłada się i nie
      jest wydalana, co może doprowadzić do śmierci psa!!! NIE DAJCIE PSOM
      CZEKOLADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja