Poradźcie jakie wino do obiadu na chrzciny....

31.10.04, 11:10
Pani w sklepie poleciła białe reńskie PÓŁWYTRAWNE,czy aby nie powinno być
wytrawne do obiadu?(będą roladki z kurczaka), poradźcie proszę .Szczerze
mówiąc już kupiłam 1 but.tego półwytrawnego..wytrawne to straszny kwas...
dzieki za odpowiedź
Katarzyna
    • Gość: Hela Re: Poradźcie jakie wino do obiadu na chrzciny... IP: *.bb.online.no 31.10.04, 13:17
      Do roladek z kurczaka polwytrawne moze byc moim zdaniem, choc osobiscie wole
      wina wytrawne, np delikatene typu chardonnay albo tokay furmint - niekwach.
      Mozesz kupic dwa rodzaje wina i dostosujesz do gustu gosci!
    • Gość: tadek Re: Poradźcie jakie wino do obiadu na chrzciny... IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 31.10.04, 13:40
      Podawanie alkoholu przy takiej okazji jest nie wskazane,niektórzy goście mogą
      być tym zdegustowani.Proponuje przemyśleć sprawę. Dobrym miejscem dla
      spragnionych jest np. piwniczka lub inne wcześniej przygotowane miejsce
      oczywiście z zapasem trunków. Sam byłem kiedyś na przyjęciu i sposób z
      piwniczką bardzo się sprawdził (wilk syty i owca cała )Więc pomyśl proponując
      nawet wino.
    • Gość: i2h2 Re: Poradźcie jakie wino do obiadu na chrzciny... IP: *.4kroki.pl 31.10.04, 14:29
      Półwytrawne na pewno będzie "bezpieczniejsze"- ludzie, którzy wina nie piją
      albo pijają je rzadko, raczej w wytrawnych nie gustują. A pasować, pasuje z
      pewnością i takie, i takie :-)
    • Gość: El Padre Re: Poradźcie jakie wino do obiadu na chrzciny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 15:00
      Na pewno białe do roladek z kurczaka. Skoro piszesz, że wytrawne to kwas,
      znaczy nie pijasz wina i zawsze bezpieczniejsze będzie półwytrawne.
      Reńskie to niezły wybór. Z dopiskiem "Spatleese" jest gatunkowo lepsze.
      To zdaje się oznacza póżny zbiór. Uwaźaj na te najtańsze po 10-12 zł
      bo często jadą korkiem.
      Jest niezłe Mosel po ok. 18zł. Podawaj schłodzone.
      Co do zasady picia przy chrzcinach to nie byłbym ortodoksem.
      To w końcu wino do obiadu a nie polskie wlewanie wódy źeby się nawalić.
      Ksiądz w czasie mszy też strzela sobie kieliszeczek:)))
Pełna wersja