Dodaj do ulubionych

Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami

05.11.04, 11:44
Mimo że jestem młodą Qcharzową, tzn. jeśli chodzi o gotowanie ;) Bałam się,
że jak się zabiorę za gotowanie po przeprowadzce na swoje z męzem, to będzie
tragedia. A tu niespodzianka - tutaj chyba mogę się pochwalić.

Szczególnie zupki, udają się bez dwóch zdań, no i ten zachwyt w oczach mojego
Męża, który pocieszal mnie na początku jak bałam się, że nie pójdzie mi w
kuchni. Mówił wtedy "Kochanie, niedaleko jest bazarek z budką z hamburgerami,
damy jakoś radę". Ha, a teraz na bazarek jeździmy tylko po zakupy. I wracamy
do domku na swoje obiady.

gdyby jakas początkująca duszyczka potrzebowała przepisu, to slużę
przepisami: pomidorówką, białym barszczem, rosołkiem, krupnikiem, ogórkową.
Obserwuj wątek
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:14
        Krupniczek robię tak: na ok 1,5 -2 litry wody, wrzucam dwa skrzydełka kurczaka,
        1 marchew, 1 pietruszkę, pora, i ćwiartkę selera (zeby nie za dużo), 2 grzybki
        suszone, listek laurowy, 2 łyżki Ziarenek smaku lub vegety i łyzeczkę soli.
        Gotuję wszystko 1 - 1,5 godziny. Potem wylawiam tak, zeby został sam rosołek.
        Kurczaczka obieram i wyciągam mięsko, dorzucam je do wywaru. W międzyczasie
        obieram 4-5 ziemniaków i kroję w kosteczkę (nie za drobną) i wrzucam je do
        wywaru razem z 1/4 szklanki kaszy jęczmiennej mazurskiej. Gotuję to 15-20 minut
        aż zmiękna ziemniaczki. Wyciągniętą z wywaru marchew i pietruszkę ścieram na
        grubej tarce i wrzucam do zupki. Gotowe.

        nie pomogę w tej drugiej kwestii, już widziałam to Twoje pytanie. Nie mam
        pojęcia jak zrobić ogórkową ze zwyklaków, jak to przyprawić, żeby nie było
        mdłe. Z kiszonych wychodzi fajna, ale rzeczywiście kwaśna. Ale na pewno ktoś
        się odezwie w tej kwestii. Krupnik jest 100% pewniak, wczoraj robiłam.

        Pozdrowionka.
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:34
        Tylko tutaj to się przyznam, że można zrobić na dwa sposoby, a ja robię swój
        wywar i potem z torebeczki barszczyk - drugi sposób to zakwas. Ale pyszniasty.
        Więc tak - najpierw wywar: na ok 1,5 -2 litry wody, wrzucam dwa skrzydełka
        kurczaka, 1 marchew, 1 pietruszkę, pora, i ćwiartkę selera (zeby nie za dużo),
        2 grzybki suszone, listek laurowy, ziele angielskie, 2 łyżki Ziarenek smaku lub
        vegety i łyzeczkę soli. Do tego nad gazem opalam cebulę obraną aż nabierze
        ciemnych plamek przypalonych. Gotuję wszystko 1 - 1,5 godziny. Potem wylawiam
        wszystko tak, zeby został sam rosołek. W międzyczasie obieram 4-5 ziemniaków i
        kroję w kosteczkę (nie za drobną) i wrzucam je do wywaru, gotuję 15-20 minut na
        średnim ogniu. W kubeczek wsypuję biały barszcz w proszku (koniecznie biały
        barszcz a nie żurek), zalewam wodą do zapełnienia kubka i mieszam dokładnie.
        Wlewam to do zupki. Na koniec zabielam: w kubeczek wsypać łyżeczkę mąki, zalać
        dużą łyżką zimnej wody niegazowanej i wymieszać, do tego pół kubka śmietany 18
        lub 22%. Zeby się nie zwarzyła, dolewam do tego kilka łyżek zupy i dopiero
        wszystko do zupy. Można ugotować jajko, pokroić na ćwiartki i wrzucić do zupki,
        albo białą kiełbaskę, albo na patelni boczek podsmażyć i wrzucić to do zupy.

        smacznego
        • thiessa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:49
          Qcharzowa to w tych zupkach to witaminek nie ma zadnych. 1,5 h to sie gotuje i
          jeszcze 20 min. z ziemniakami.

          Przepis na zupke z ogorkow swiezych jest bardzo prosty. Wystarczy zrobic wywar
          z warzyw, ok 20 min starczy, dodac do tego pokrojone na kawalki ogorki oraz
          serek topiony, podgotowac az serek sie rozpusci, nastepnie zmiksowac (bez
          wloszczyzny oczywiscie, tylko ogorki i serek. Mozna dodac odrobinke smietany.
          Doprawic sola, pieprzem i gotowe. Podawac z groszkiem ptysiowym lub
          grzaneczkami zrobionymi na masle. W ten sam sposob mozna zrobic zupke z cukinii.
          • qcharzowa do Thiessa 05.11.04, 12:57
            Thiessa, to że się gotuje, to akurat dobrze, bo wiadomo jakiej jakości teraz
            mamy warzywka i mięsa. Wygotuje się dziadostwo i zostanie najlepsze. Poza tym
            ścieram warzywka i zostawiam je w zupie, wiec jest zdrowiej. No a na pewno
            zdrowiej niż z torebki, no i grzybki swoje suszone. Korzystać nie trzeba, jak
            ktoś nie chce. A na deser owoce, więc witamin dodatkowa dawka.

            groszek ptysiowy czy grzaneczki z naszego chleba też pewnie niezbyt zdrowe.
            • Gość: Paweł Z. Re: do Thiessa IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.11.04, 18:36
              Niewłaściwy sposób myślenia. :-)
              To jest tak. że związki organiczne pod wpływem temperatury ulegają degradacji,
              rozkładają się. Gotowałaś jajko, więc wiesz, jaki jest efekt. A tak się składa,
              że wszystkie witaminy to związki organiczne.
              Słusznie piszesz, że warzywa nie zawsze są zdrowe. Ale ten ich brak zdrowia
              bierze się stąd, że często uprawia je się na terenach znajdujących się koło
              zakładów przemysłowych lub np. obok drogi szybkiego ruchu. To, co je skaża i co
              jest najbardziej szkodliwe dla organizmu, to jony metali ciężkich. Możesz je
              gotować choćby 10 godzin i niczego to nie zmieni, bo sole metali ciężkich nie
              rozłożą się w temperaturze wrzenia. Żeby je rozłożyć potrzebowałabyś chyba
              pieca hutniczego. :-))) Tak więc z chemicznego punktu widzenia wygotowywanie
              warzyw naprawdę nie ma sensu - tzn. rozkładasz witaminy, a równocześnie niczego
              Ci to nie daje, bo - gwarantuję Ci - żeby uzyskać smak z bulionu warzywnego
              wystarczy podgodować warzywa 20 minut.
      • Gość: anna k Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: ehn.wg* / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 11:02
        pyszna zalewajka
        gotujemy wywar:4 suszone grzybki /namoczyć aby zmiękły/jeżeli nie masz dodaj
        kostkę grzybową.
        do wody wrzucamy kiełbasę biała surowa/może byc też inna/, kawałek boczku
        wędzonego 15dag,jeżeli chcesz można wrzucić żeberko dodajemy przyprawy 3 liście
        laurowe,6 ziarenek pieprzu, łyżkę majeranku,3 cebule/20 dag/4 zabki czosnku
        dodajemy ziemniaki gotujemy 20 min kiedy ziemniaki są miękkie wyjmujemy boczek
        cebulę i czosnek siekamy w kostkę i podsmażamy na patelni z cebulką dodajemy
        barszcz biały jaki kto lubi /może być z torebki/.i podduszony boczek z cebulką
        dodać łyżkę chrzanu
        podprawić śmietaną rozmieszaną zimną wodą i łyżką mąki.Posypać koperkiem lub
        skwarkami ze słoniny .
        Można nie dodawać zienmiaków do środka tylko ugotować osobno polać słoninka i
        będzie pyszny barszczyk z ziemniakami
        zakwas :na 1 litr przegotowanej wody dodaję 30 dag żytniej mąki /razowej/ ,4
        żąbki czosnku i skórkę chleba razowego.Można dodać ziele angielskie, liść
        laurowy pozostawić w ciepłym miejscu na 3 dni jest gotowy.
        proszę mi wierzyć pycha nie lubię włoszczyzny w zalewajkach ,żurkach czy
        barszczach białych.
        a ja proszę o przepis na pyszny kapuśniak uwielbiam gotować a to jest jedyna
        zupa ktora mi nie wychodzi.dzięki
        • ochd2 Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 06.11.04, 15:54
          Najprostsza kwaśnica ( kapuśniak lub kapustowa po słowacku)
          0,8 kg dobrej kapusty kwaszonej
          2,5 l wody
          1 srednia golonka lub zeberka
          lisc laurowy, ziele ang
          moze być rosół wołowy z kostki
          gotowac az mięso będzie miękkie i będzie odchodziło od kości
          dosolić i dopieprzyć wg smaku
          jak mają być ziemniaki to ugotować osobno bo nadadzą zupie słodkawy smak
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 13:52
        Więc moja ukochana najukochańsza pomidorowa. Wywar gotuję tak: na 1,5 - 2litry
        wody dwa skrzydełka kurczaka, 1 marchewka, 1 pietrucha, 1 por (obrany) i
        ćwiartka selera, grzybki dwa suszone, listek laurowy, dwie łyżki Ziarenek smaku
        i trochę soli. Gotuję 1 - 1,5 godzinki. Wyławiam wszystko, obieram kurczaka i
        wrzucam mięsko z niego do wywaru. Do tego słoiczek koncentratu pomidorowego (ja
        lubię Łowicza, 30%) i pół litra soku pomidorowego (możesz popróbowac smak i
        dolać według uznania). Wymieszać dokładnie, żeby nie zostały grudki z
        koncentratu. Chwilkę podgotować. Na koniec w kubeczku rozrobić zaprawę:
        łyżeczkę mąki zalać zimną niegazowaną wodą, dobrze wymieszać, do tego dodać pół
        opakowania śmietany 18 - 22% i wymieszać. Zeby śmietana się nie zwarzyła, ja do
        kubeczka z zaprawą wlewam kilka łyżek gorącej zupy (tak, żeby się zaprawa
        ociepliła aż) i dopiero to na koniec do zupy. Jeśli lubisz warzywa, to możesz
        zetrzeć do zupy wyłowiona marchew i pietruchę, ale ja do pomidorowej ich nie
        wrzucam. Smacznego. Uwielbiam pomidorową. To przepis mojej Mamy, jeszcze nie
        było tak, zeby się nie udała.

        Pozdrowionka, miłego gotowania.
        ja wciąż się uczę
        Qcharzowa i 20 tygodniowe Maleństwo w brzuszku :)
        • minerwamcg Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 14:56
          O! No to gratulacje. Teraz musisz jeść same pożywne rzeczy :)))
          Czytałam Twoje przepisy, bardzo smacznie piszesz. Gdybyś miała ochotę na
          niekiszony barszczyk, to proszę bardzo:
          Paczkę suszonych buraczków (zleniwiałam i szkoda mi rąk na obieranie) zalewam
          zimną wodą i gotuję aż zmiekną. Wtedy odcedzam, łączę buraczkowy wywar z
          rosołkiem jaki powstaje z gotowania boczku, przyprawiam paroma łyżkami kwasu z
          ogórków, dodaję soli, cukru, pieprzu - i koniec. Aczkolwiek moja babcia
          podbiłaby jeszcze całość śmietaną. A moja przyszła teściowa zostawiłaby w
          barszczu buraczki i byłby barszczyk do jedzenia, nie do popijania. Co kto lubi.
          Nie wiem czemu barszcz z kiszonych buraków ma dla mnie zawsze jakiś ziemisty
          posmaczek, jakby leciutko stęchły. Dlatego wolę kwas z ogórków. Z kapusty nie
          próbowałam, ale np. ocet winny jest ok.
    • qubraq Re: Dobre zupki 06.11.04, 00:06
      Miła Qcharzowo, dlaczego nie gotujesz 3 godziny albo i 4? Przecież wówczas
      powinny być jeszcze lepsze te Twoje wspaniałe zupki ... i potem juz nie trzeba
      nic przecierać bo zostaje tylko koski wyłowic z zupki i krem gotowy, prawda?
      Przebacz ale wg mnie T. ma rację: 20-30 minut łącznie z ziemniakami to góra! Za
      półtorej godziny możesz juz jeść nastepną zupkę. Piszę to bo sam gotuję w ten
      sposób i kiedy słyszę że Makłowicz w "Weselu" każe gotować rosół półtorej
      godziny to mnie przerażenie rozbiera! Jeszcze jedno: co się stanie jeśli te
      skrzydełka kurze zastąpisz podsmażeniem warzyw na maśle przed wrzuceniem do
      gara albo przed zalaniem ćwiartką białego wina albo piwa np.
      Wczoraj akurat podsmażane warzywa na maśle podlałem najpierw łyżką destylatu
      grozdowego (z Bułgarii ale można i naszym też) i po przepaleniu - kilka sekund -
      dodałem setkę białego wina Badacsonyi Riesling. A ziemniaczki podgotowałem
      osobno bo w kwaskowej zupie dębieją w czasie gotowania. Zupy zaprawiam dopiero
      na talerzu posoloną śmietaną.
      Co Ty na to?
      Andrzej
      • Gość: Qcharzowa do Qubraq IP: *.ryder.krakow.pl 08.11.04, 09:32
        zależy co kto lubi, Ty radzisz gotowanie warzyw 20-30 minut , ale dodawanie
        alkoholu - nie wiem co zdrowsze... tym bardziej, że jestem w ciąży i nie w
        głowie mi takie eksperymenty. Ale każdy wybiera to, co lubi i tak też zrobią
        forumowicze.

        pzdr
    • Gość: Renata Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 15:00
      A do mnie te przepisy na zupki nie przemawiają sorry. Jednakowe jakieś,a
      godować zupę tyle czasu, to wg. przesada. Poza tym barszcz biały, żurek,
      kapuśniak i krupnik aż proszą się o wieprzowinki kawałek, na kurczaczku a
      zwłaszcza 2 skrzydełkach to bulionik dla chorego co najwyżej. Acha ja jestem
      stara kucharzowa, a moimi zupami wszyscy się zajadają. Natomiast najlepsza
      pomidorówka jest ze świeżych przetartych dojrzałych pomidorów, i nie ze
      śmietaną, ale z jogurtem. Spróbujcie, tylko jogurt dajcie już na talerzu
      bezpośrednio, nie do gara, najlepszy danone, naturalny naturalnie
    • Gość: empe Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.11.04, 03:43
      Zupki uwielbiam!
      Ale troche mnie odstrecza w Twoich przepisach to mieso za kazdym razem. I
      rzeczywiscie ten czas gotowania... Jak sie wpada glodnym do domu i nic nie ma w
      lodowce oprocz peczka podwiedlej wloszczyzny, to w zyciu nie mozna czekac 1,5
      godziny. Ja goduje zupy "na gwozdziu" - tak mnie Mama nauczyla: tzn. dodaje
      masla albo oliwy... Czasami ociupinke kurczaka (jesli akurat zakupilam z mysla
      o drugim daniu). Wywar gotuje tylko dopoki warzywa nie zmiekna. Potem doprawiam.
      Jesli chodzi o pomidorowke, to moge sprzedac swietny przepis - moich rodzicow -
      nazwijmy ja POMIDOROWKA BERNARDYNSKA (bo z ulicy Bernardynskiej):
      wywar (jak kto woli, dlugo, czy krotko, na miesie, czy bez),
      potem trzeba wszystko wylowic, oprocz marcheweczki, bo ta, jak wiadomo, w
      pomidorowce bardzo przyjemnie smakuje.
      Nastepnie dodajemy przecier (mozna tez dodac troche soku pomidorowego) oraz
      (uwaga!) utarte jablko oraz wycisniety zabek czosnku. I niech sie zagotuje i
      juz gotowa.
      A na talerzu mozna dodac jogurciku.
      PYCHA! Winna, smaczna zupka!
      Polecam!
      empe
      • Gość: Qcharzowa do Empe IP: *.ryder.krakow.pl 08.11.04, 09:35
        Empe, wiadomo , że każdy robi jak uznaje za słuszne. Ty gotujesz zupę "na
        szybko", ja z kolei przygotowuję sobie zawsze wieczorem dzień przed jej
        zjedzeniem. Wtedy się "przegryza". To, że używam mięsa do każdej zupy akurat
        dla mnie jest normalne - nie wyobrażam sobie takiej wody bez mięska, chodzi o
        delikatny smaczek, stąd z reguły kurczak.

        pzdr
    • qubraq Do Pani Qcharzowej. 08.11.04, 19:20
      To wzystko tłumaczy! Powinszowania! Życzę Ci aby tem czas gdy nosisz dzidziusia
      pod sercem był dla Ciebie jednym pasmem radości i przyjemności, aby sie
      wszystko odbyło jak trza. A co zamówiłaś u Szefa? Bo bocian przynosi chłopców
      podczas gdy dziewczynki wychodzą jak Afrodyta z kapusty!
      Serdeczności
      Andrzej
      • Gość: Basia Re: ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:37
        no co Ty nie wiesz toż to będą 2 skrzydełka kurczaka, marchewka, pietruszka, i
        kawałek selera żeby nie za dużo ,listek laurowy i grzybki suszone- gotujesz 2
        godziny i potem dodajesz pieczarki starte na tarce i podsmażone na krutko na
        patelni do tego kilka kartofelków. Po ugotowaniu do miękkości marchewkę i
        warzywka przecierasz na tarce:))
        TO nie mój pomysł na pieczarkową ale pewnie Qcharzowej- której jakoś każda zupa
        musi się zaczynać tak samo......
        Do wszystkich zup dowala listek laurowy i grzybki no i te GODZINY gotowania !!!!
        jak to jeszcze cokolwiek można przetrzeć na tarce to ja nie wiem
        • qcharzowa do Basi 09.11.04, 15:15
          tak to jest, jak ktoś się nie wczyta. Sugerujesz się czymś, o czym nie masz
          pojęcia. Nie wszedzie są te same przyprawy, a podobne są do wywaru, bo to chyba
          podobnie jakbyś wrzucała sztuczną kostkę rosołową jako podstawę, co? Tylko
          zdrowiej, bo własne. Czasu Gotowania nie narzucam, wg mnie wszystko co potrzeba
          (oprócz syfu z naszych warzyw hodowanych przy ulicach) pozostaje w wywarze.
          Każdy robi jak chce. To, czy kogoś stać, żeby codziennie kupić wołowinę czy
          inne mięso na wywar, to jego sprawa. ja używam kurczaka, bo to zupa na dwie
          osoby (i jedną w brzuchu) i wychodzi fajnie delikatna. grzybek nie ląduje w
          każdej zupie, zauważ cebulę podpalaną czy ziele angielskie w niektórych
          wersjach. Czytaj,a potem krytykuj, Basiu.
          • agma Re: 09.11.04, 21:04
            Droga Qcharzowo, ja naprawde nie chce sie czepiac Twojej osoby, tym bardziej,
            ze jestes jak mowisz poczatkujaca jesli chodzi o kulinarne osiagniecia. Dobrze
            byloby jednak, gdybys sprobowala poeksperymentowac, zapewniam Cie, ze zupa
            gotowana inaczej (a przede wszystkim krocej;-)) moze byc znacznie smaczniejsza,
            niz Twoje tradycyjne przepisy.
            I jeszcze jedna moja uwaga do ponizszego cytatu. Czy gotujesz dwa skrzydelka z
            vegeta (tudziez ziarenkami smaku), czy tez wrzucisz kostke rosolowa to naprawde
            to samo. Taka sama ilosc chemii, czyli sztucznych polepszaczy smaku w zupie.

      • qcharzowa Re: ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz 09.11.04, 15:21
        A niech mnie krytykują niektórzy, że za długo gotuję warzywa i że mój wywar do
        zup jest taki sam do każdej (a wcale tak nie jest), pewnie wolą wrzucić gotową
        kostkę rosołową do wody... Marcee, jestem młodą Kucharzową, uczącą się, jeśli
        zechcesz, skorzystasz z moich przepisów, jeśli nie -wybierzesz
        profesjonalistów. Ja gotuję tak, jak Mama mi przekazała - oczywiście Mama
        gotowała warzywa ok 20-30 minut, początkowo sam wywar wstawia wodę i kurczaka
        lub wołowinkę (zależy jak tłustą chcemy mieć zupę, ja podaję wersję light na
        kurczaku). Otóż wywar do pieczarkowej:
        woda + kurczak (lub wołowina) + 1 marchew, 1 pietruszka, 1 por, ćwierć selera.
        Do tego liść laurowy, 2 łyżki vegety lub ziarenek smaku, trochę soli, ziele
        angielskie. Wg mnie ten wywar po 1 - 1,5 h gotowania jest smaczny. Warzywa
        możesz wrzucić po pół godzinie gotowania wody z kurczakiem i przyprawami
        oczywiście. Podstawa pieczarkowej to pieczarki wcześniej pokrojone i podduszone
        na masełku. Wlewam je wraz z wodą, która z nich wypływa. Na koniec zabielam: do
        kubeczka łyżeczka mąki+łyżka wody+1/2 opakowania śmietany 18-22% - do tego wlać
        gorącej zupki kilka łyżek, wymieeszać i wlać do zupy, można ciut popieprzyć.
        Smacznego. Spróbuj i daj znać, może uznasz że Kucharzowa nawet dobre te
        przepisy podaje :) dzięki za zapytanie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka