Dodaj do ulubionych

jedzenie na ulicy

IP: *.torun.mm.pl 07.11.04, 00:07
Nie, nie chodzi mi o skrytykowanie zwyczaju jedzenia w marszu przez miasto ;)
Jak byłam w Pradze jak większość turystów zajadałam się "parkami w rohliku",
czyli ichnimi hot dogami, smacznymi zresztą. Tanie to było i pożywne, przez
myśl mi wtedy przeszło: "czemu u nas nie ma czegoś takiego?" Była to myśl
idiotyczna, bo u nas przecież też jest jedzenie, które tanio kupuje się w
budkach na ulicy i je dzierżąc w łapie (i nie brudząc się specjalnie, co
grozi przy jedzeniu w ten sposób np. kebabów, albo hot dogów pełnych
surówek). Zapiekanki z pieczarkami i serem. Polska specjalność?
I tak się zastanawiam, abstrahując już od tego, czy uważacie takie jedzenie
za smaczne, czy za śmieci - jak wyglądają tego typu "specjały" w innych
krajach? A może w poszczególnych polskich miastach? Wpisujcie, co wam do
głowy przychodzi, kulinarni podróżnicy.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka