Zeliwne naczynia

11.11.04, 15:32
Witam, jakis czas temu kupilam w sklepie niby renomowanym (Duka) zeliwny
garnek. Uzytkowalam go zgodnie z zasadami, za kazdym razem byl smarowany
olejem, wycierany do sucha. Niestetey mimo tych zabiegow pokrywa sie rdza.
Druga moja watpliwosc jest taka ze garnek po nasmarowaniu olejem po kilku
dniach niestety nie pachnie zbyt apetycznie wiec probuje go wyprazyc w
piekarniku, ale to na nic. Moze ktos z Was ma wieksze doswiadczenie z takimi
naczyniami i powie co z tym fantem zrobic.Dzieki
    • Gość: J.P. Re: Zeliwne naczynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:03
      posidam Woka (smaże dusze w nim hinduskie sprawy)
      posiadam garnek z dekielkiem (smaże w nim a potem do pieca, ratatuille, tgine,
      ragu ...)
      jeszcze mała patelenka do wyprażania orzechow
      problemów zero
      ale to żadna duka, jeno jakaś czeska odlewnia chyba ..
      naczynia niedrogie, lubie
      • Gość: cat-lover Re: Zeliwne naczynia IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 11.11.04, 17:46
        Mam tez taki garnek, wychodza z niego najbardziej soczyste i miekkie miesa-coz,
        nie prezentuje sie ladnie. Ale po kazdym myciu, wycieram do bardzo
        dokladnie/jak odstawialam do wysuszenia to widzialam czasem roszeczke rdzy/
        Teraz jest juz w porzadku, niczym wiecej nie smaruje. Chyba do konca zycia
        bedzie to moj ukochany garnek/aha, swego czasu wkladalam o do ogniska robiac
        rozne zapiekanki-moze to go zahartowalo?/
        • sekwestryna Re: Zeliwne naczynia 11.11.04, 18:18
          Dzieki za reakcje:)) Rozumiem ze ta rdza to normalne i nie musze pozbywac sie
          garnka:)) Bo slyszalam rozne opinie na ten temat. Ze jak rdza to zle i wyrzucic
          albo ze jak rdza to dobrze bo tak ma byc. Ale ja do konca nie jestem pewna czy
          to dobrze.
    • Gość: paprotka Re: Zeliwne naczynia IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:21
      mam jeden jedyny garnek żeliwny a właściwie typowy kociołek do ogniska , który
      jest na wyposażeniu przyczepy camp i tylko w warunkach plenerowych jest używany
      i wcale nie pieszczę się z tym garem , owszem po ściągnięciu go aż z
      Jaworzna /mieszkam w 3-miasto/ zaprzyjażnieni Ślązacy udzielili cennych
      wskazówek tzn po dokładnym umyciu i wysuszeniu należy wysmarować gar olejem ,
      zastosowałam ,gar przeszedł chrzest ogniskowy ale na zakończenie sezonu nie
      mogłam pozostawić go z warstwą oleju w przyczepie ze względu na zapach ,
      dlatego ponownie bardzo dokładnie kocioł wymyłam i suszyłam na słońcu przez
      prawie cały upalny dzień , potem owinęłam gazetami i zostawiłam na zimę - i
      może to dziwne ale nie ma rdzy :)
      myślę ,że porowata powierzchnia garnka wymaga dokładnego wyczyszczenia i
      osuszenia a owinięcie papierem powoduje wchłanianie wilgoci właśnie przez
      papier chroniąc przenikanie do garnka , który w zasadzie nie jest w zaden
      sposob zabezpieczony powłoką antykorozyjną , czyli Twoją metodę z wyprażaniem
      w piekarniku uwazam za słuszną
Inne wątki na temat:
Pełna wersja