Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać?

IP: *.morena.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 18:37
Za jakiś czas czeka mnie zmiana diety gdyż spodziewam się dziecka. Wszędzie
czytam o tym czego nie wolno, bo powoduje alergię albo kolki.Zastanawiam się
co ja wogóle będę jadła tymbardziej nie mając czasu na przyżądzanie
wymyślnych dań.Znacie może jakieś linki na strony z przepisami dla karmiących?
A może z własnego doświadczenia wiecie co jeść ,najlepiej żeby jeszcze mąż
dał radę to przełknąć choć na to nawet nie liczę.
    • Gość: literki na forum eDziecko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 18:43
      podforum "karmienie piersią".

      Linka przykładowa:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=11645738
      Pozdrawiam i życzę bezkolkowego potomstwa (:
    • dagab3 Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 14.11.04, 18:46
      Sama jestem mamą 5 miesięcznego Jasia. Przez 3 miesiące jadłam głównie
      gotowanego lub pieczonego kurczaka z ziemniakami i marchewką. Poza tym od czasu
      do czasu naleśniki lub placki ziemniaczane i ... nic więcej :(
      No ale teraz jest już dobrez, bo jem praaawie wszystko. No ... z małymi
      wyjątkami :)
      Miałam szczęście bo Jas nigdy nie miał kolek.
      Najwięcej rad nt odżywiania sie zajdziesz na forum edziecko.
      Życzę udanego porodu i zdrowego Maleństwa.
      • Gość: Herbata Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? IP: *.morena.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 18:51
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi i miłe słowa :)
    • lis_ka Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 14.11.04, 19:27
      A ja Cię chciałam pocieszyć:-) Moja córeczka ma 7 m-cy, karmię ją piersią i od
      początku jadłam wszystko. Unikam (ale to od zawsze, nie tylko od kiedy karmię)
      syntetycznych bulionów, słodyczy.
      Należy uważać na produkty z nasion strczkowych typu pasztet sojowy, a także
      warzywa ciężkostrawne np. kapusta kiszona. Moja córeczka miała kiedyś kłopoty z
      brzuszkiem, kiedy zjadłam zupę szczawiową.

      Myślę, że mimo wszystko, należy kierować się zdrowym rozsądkiem i intuicją.
      Organizm sam Ci podpowie, czego Ci potrzeba. A zdrowe dziecko, to przede
      wszystkim zdrowa mama, nie niedożywiona.

      :))
      • cipcipkurka Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 14.11.04, 20:05
        Madrze mowisz, Lisko :-)
        Rozsadek przede wszystkim!
        Pozdrawiam karmiace,
        Kurka
        P.S. A z czytaniem e-dziecka trzeba uwazac, czasem powoduje niepotrzebna panike
        u ciezarnych i mlodych mam...
    • mika_p Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 14.11.04, 20:56
      Spokojnie, zestresowana mama to zdenerwowane i płaczące dziecko, tylko spokój
      może cię uratować.
      Normalna dieta lekkostrawna, na początku nie przesadzać z surowiznami i nie
      szaleć z nabiałem, strączkowe ostrożnie, smażone na początek sobie darować,
      cytrusy takoż. Aczkolwiek, jesli chodzi o cytrusy, to ani mnie, ani mojjej
      rodzinie nikt nic nie powiedział, do szpitala mamusia przyniosła mi mandarynki
      czy pomarańcze, zjadłam i nic Młodemu nie było, chociaż natychmiast po wykryciu
      mojego niecnego postepku czujnym nosem położnej zostałam nastraszona wizją
      nieprzespanej nocy :)

      Radzę ci też pomysleć, co będziesz jadła, jak będziesz z maleństwem sama w
      domu - są takie dni, że ma się czas tylko na toaletę albo na jedzenie :) U mnie
      sprawdzał się patent: jogurt plus płatki kukurydziane, przygotowanie dania trwa
      pół minuty i czasami nawet udawało mi się zjeść całość, zanim Młode się
      ponownie wydarło.

      Ogólnie, nie martw się. Nawet jak wygłodzona rzucisz się na bigos, to czeka cię
      najwyżej nieprzespana noc, a od rana będzie lepiej.
    • marghe_72 Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 14.11.04, 21:07
      Gratulacje :)
      Ten temat nie tak dawno przewijał sie przez forum. Zdaje sie,ze poruszał go El
      Padre.. poszperaj

      Ja róznież z tych zdroworo\sądkowych ;))
      Przez 6 m-cy nie jadłam czekolady (w zasadzie po to zeby nie utyć, hihih),
      trochę krócej mleka surowego i naprawdę ciezkostrawnych i bardzo pikatnych
      rzeczy.
      Karmiłam dośc długo i biorąc pod uwage fakt , ze kocham jesc :) to z czasem
      przestałam sobie odmawiać czegokolwiek.
      Córka zyje i ma sie dobrze. Sama jest małym smakoszem .. moze to zasługa mojej
      diety :) a raczej nie-diety?
    • Gość: El Padre Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:00
      www.bajbus.pl/index.phtml?ids=dziecko&kat=jedzonko
      Znalazłem w swoich notatakach taki link. Spróbuj.
      To jest ważne. Jeżeli będzie miało kolki, ty będziesz niewyspana i zła, dziecko
      to wyczuje i będzie darło się jeszcze bardziej. I tak w kółko.
      Trzeba rozróżnić dwie rzeczy - uczulające i wzdymającokolkowotwórcze:)))
      Te pierwsze to indywidualna sprawa i nie ma mądrych. Unikać rzeczy
      mogących powodować alergię:)))
      Ja (ponieważ ja trzymam kuchnię) od dwóch miesięcy nie jadam smarzeniny.
      Wszystko z pieca albo gotowane. Po jakimś czasie sama kombinujesz, żeby
      to jakoś urozmaicić. Z mięsa indyk, kurczak i wieprzowina. Wędlina z drobiu.
      Co ja nie robię, żeby mi pani odkroiła z nowego kawałka a nie dała z
      zaschniętej leżącej kupki:))) Czasami pieczona w folii ryba.
      Ryż, kasza gryczana, ziemniaki ok. Jogurt naturalny,
      biały ser, z umiarem. Czasem jajko. Żółty chudy. Z owoców jabłka.
      Z warzyw marchewka z jabłkiem. Spróbowałem pomidory i bez problemu
      więc nawet ostatnio była zupka pomidorowa. Ze słodyczy biszkopty:(((
      Dżem z jabłek - jest taka Frutelka z jabłek z cynamonem, ale równie dobrze
      można zrobić samemu. Teraz po dwóch miesiącach po karmieniu i ściągnięciu
      mleka nawet cienka kawa. Piwo Karmii, czasem pół kieliszka wina.
      I jest tak, że po kąpieli i karmieniu i obowiązkowym marudzeniu przy zasypianiu
      śpi od 22-23 do 6.00, potem karmienie i znowu kimka do 9.00. Po pierwszym
      miesiącu przed kaźdym karmieniem Grip water - to woda koperkowa.
      I żeby tak dalej. Idzie wytrzymać, bo są inne priorytety, a jak facet chce coś
      innego to niech idzie do McDondal i se zje.
      Powodzenia. Po pierwszych dwóch tygodniach paniki jakoś się normuje.
      Jedna rada - zagoń faceta do kuchni. Jak przezyje to będziesz miała pociechę,
      a jak nie, to przynajmniej nie będzie zawracał ci głowy:)))
      Niech się posiłkuje tym forum. Pomożemy.
      PS jak znajdę coś jeszcze to ci podeślę.

      • Gość: El Padre I jeszcze jeden! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:07
        Nie tak dawno ja pytałem o to samo:)))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15158934&a=15158934
      • Gość: Liska El Padre, IP: 81.210.125.* 15.11.04, 09:59
        • Gość: Liska Re: El Padre, IP: 81.210.125.* 15.11.04, 10:00
          jestem pod wrażeniem!!!!!!

          :)
      • Gość: literki Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 11:20
        "...śpi od 22-23 do 6.00, potem karmienie i znowu kimka do 9.00..."

        szczęściarze...! ((:

        U nas najlepiej działał bobotic (dla Jasia, nie dla mamy; to simetikon, substancja rozpuszczająca gazy) - ale o tym najlepiej czytaj na forum "karmienie piersią".
        • Gość: Hela Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? IP: *.bb.online.no 15.11.04, 11:47
          Spi od 22 do 6? Szczesciarze wielcy!
          Moja corka dziesieciomiesieczna budzi sie co noc co 3 godziny, juz nie z glodu,
          ale z przyzwyczajenia. Moze ma ktos na to jakas dobra rade?

          A jako karmiaca mama odradzalabym jedzenie ryb i owocow morza w duzych
          ilosciach, moze uczulac. No ale tak jak wszyscy pisza, najlepszy jest zdrowy
          rozsadek!
          Powodzenia Herbato!
    • Gość: El Padre Jeszcze cóś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:19
      No, chyba rzeczywiście, odpukać mamy trochę szczęścia.
      Jeszcze coś mi się przypomniało: pierogi ruskie (uzależnienie mojej kobiety)
      ale kupuję gotowe Malmy, brokuły, makaron z sosem pomidor. lub z pesto,
      mięso gotowane z zupy np. żeberka wieprzowe wcześniej okrojone z tłuszczu, naleśniki z serem, ale
      nie za bardzo smażone itp,itd.
      Jest w czym wybierać. Powodzenia.
    • poleczka2 Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 15.11.04, 15:49
      Taki wątek o dokładnie tej samej nazwie był na podforum Niemowlę na edziecku.
      Tam nawet ktoś ci przyślę tę dietę na adres mailowy chociaż ja jem wszystko
      oprócz rzeczy typowo ciężkostrawnych typu kapusta i wszystko jest ok.
      • Gość: Herbata Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? IP: *.morena.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 17:12
        Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy, mam nadzieję, że rzeczywiście nie będzie
        tak źle. Może wreszcie będzie wystarczająca motywację żeby porzucić uwielbiane
        przeze mnie słodycze, no i przy okazji zrzucić ten tłuszczyk , którego mi w
        ciąży przybyło.Żal mi tylko mojego mężuli- już widzę jak się wymyka do jakiegoś
        fast fóoda na coś niezdrowego;)
        • kajoa Re: Dieta karmiącej mamy, gdzie szukać? 15.11.04, 23:14
          Witam!Gratuluję i życzę zdrowego rozsądku w odżywianiu! I tak wszystko wyjdzie
          w praniu.To jak zareaguje dziecko na dietę mamy jest bardzo indywidualną
          sprawą. Synka karmiłam 14 m-cy a przez 10 byłam na drakońskiej diecie
          eliminacyjnej bo miał skazę białkową:-( Za to teraz córkę karmię już 3 m-c i
          jem wszystko (ostatnio fasolkę po bretońsku - pyyyyyycha!) i nic jej nie
          jest.Słodyczy nie jem żeby wrócić szybciutko do swojej wagi. Najlepiej
          profilaktycznie odpuścić sobie na początku potrawy ciężkostrawne tj.wspomniana
          fasolka, wszystkie kapustne, owoce pestkowe ( chociaż akurat ja wcinałam w
          tydzień po porodzie śliwki i nic dzieciom nie było a koleżanki córka miała
          kolki po jabłkach zjedzonych przez mamę) oraz nie pić mleka ( za to jogurty,
          kefiry i serki można wcinać, byle w rozsądnych ilościach). Na samym początku
          warto też przystopować z cytrusami i orzechami. Jedną lub dwie słabe kawy
          dziennie piję od powrotu ze szpitala. Sama szybko się przekonasz czy masz
          szczęście być mamą "niekolkowego" dzidziusia czy przeciwnie. Mając przykre
          doświadczenia z synkiem chciałam po urodzeniu córeczki profilaktycznie przejść
          na dietę eliminacyjną ale lekarze mi to skutecznie wybili z głowy. I dobrze:-)
          Ponieważ jeszcze gotuję dla dwulatka to w moim przypadku najlepiej sprawdzają
          się zupy z wkładką gotowane w szybkowarze. Wrzucam do gara jakieś chude
          żeberko, biodro indyka, albo o zgrozo! pierś z indyka, warzywa i za chwilkę mam
          pożywną zupę dla całej rodziny. Drugie danie robi mąż albo i nie.
          Ogólnie - z niczym nie przesadzać. Jak będziesz miała ochotę na placki
          ziemniaczane to je zjedz - ale np. 2, nie więcej. Jeśli nie będzie ze strony
          dziecka protestu - następnym razem będziesz mogła zjeść więcej:-) Ogólnie
          jestem przeciwniczką samoumartwiania w okresie karmienia piersią. A co do
          kolek - nie każde dziecko je ma - a moje maluchy są tego żywym przykładem.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja