Mussaka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 12:44
super danie tylko trochę ciężkostrawne
    • Gość: Wiola Re: Mussaka IP: *.army.mil.pl / *.army.mil.pl 09.12.04, 15:11
      Jak to jest prawdziwa musaka to pani Gessler nigdy nie była w Grecji
      powodzenia
      • jacek1f Re: Mussaka, eee 09.12.04, 16:22
        Chudzień ta "mussaka". Pewnie nie była, albo improwizuje. Choć Mussak jest tyle
        ile regionów w Grecji. Troche jak u nas z bigosem. Podaję jednak "klasykę" z
        Krety:

        Bakłażany obieramy, kroimy cienkie plasterki, obficie solimy i na pół godziny.
        Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy z cebulą na oliwie i gasimy
        winem (czerwone - i to jest ten smaczek!). Dodajemy przetarte wcześniej
        pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnine bezskorkowe z
        puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wolniutko az sos nie odparuje.
        Odsączone bakłażany smażymy. Połowę bakłażanów do brytfanki (ja nie sprawilem
        sobie miseczki do zapiekania:-(( ), posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym
        lepiej), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów
        posypujemy serem i układamy resztę mięsa. Na wierzchu dajemy grubą warstwę
        wcześniej przygotowanego sosu beszamelowego. Posypujemy znów tartym serem.
        Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty
        kolor. I to jest to, ciezkie, ale to!!!! Do tego lampa wina:-)
    • corelll Re: Mussaka 09.12.04, 16:37
      polecam duuzo gałki muszkatułowej, i nie smażyć bakłażanów bo wtedy bedzie
      jeden olej..włożyć do piekarnika i zgrillowac..uwielbiam mussake:)
      • taka_tam Re: Mussaka 09.12.04, 16:48
        nigdzie w kraju niestety nie udało mi się zjeść tak dobrej moussaki, jak na
        wyspach greckich :-(
        • jacek1f Re: Mussaka 09.12.04, 16:52
          Bo to skladniki robia wszak .... Baklazany, ich pomidory, bo przewaznie
          przecieraja te najslodsze "słoneczne", no i ser..:-( Bez tego wszystkiego, to
          to przeciez tylko jedna z wielu zapiekanek.
Pełna wersja