I co teraz?

18.11.04, 12:50
Pokarało mnie za robienie zakupów podczas przerwy na lunch ;)
Zamiast mielonego mięska kupiłam przysmak tatarski, co oznacza że mięsko jest
przyprawione.
Czy mogę popełnić "fo pa" i zrobić na tej bazie sos boloński lub ewentualnie
inną wersję duszono-smażoną? Czy też muszę nabyć "czyste" mielone?
    • qcharzowa Re: I co teraz? 18.11.04, 12:54
      No właśnie rozmawiałam z koleżanką z Mauritiusa i pytałam jak przyprawia mięsko
      do spaghetti (myślałam że może jakoś inaczej i oryginalniej) i ona powiedziała,
      zeby kupić tatara... bo najlepszy. Więc może i ten przysmak nie będzie
      najgorszy. Wspomniała tez o dorzuceniu kolendry i innych przypraw. Zerknij co
      tam wrzucili, moze te zakupy okażą się najlepsze pod słońcem.
      • marghot Re: I co teraz? 18.11.04, 12:56
        w spisie treści ;) figurują "przyparwy" rzecz bardzo ogólna, ale podejrzewam
        istnieni soli i pieprzu :)

        a ten Mauritius to jakaś restauracja w wawie jak mniemam.
        • qcharzowa Re: I co teraz? 18.11.04, 13:06
          Nie, ten Mauritius to koleżanka z tejże przepięknej wyspy, która uczy nas
          angielskiego :) Tak ją czasem podpytuję o ichniejsze potrawy.
          • marghot Re: I co teraz? 18.11.04, 13:10
            ojej, ale jej zazdroszę tego klimatu i ryb i owoców...
            ah, a za oknem wiatr hula, deszcz popaduje :(
    • poughkeepsie Re: I co teraz? 18.11.04, 12:54
      wsadź do wody, na pewno część przypraw się wypłucze. Potem na gęste sitko i po
      sprawie. Ja zawsze porządnie płuczę mielone mięsko, bo używam soli w
      minimalnych ilościach, a ono jest zawsze solone na umór, po prostu inaczej nie
      jestem w stanie go zjeść.
      Ale ostatnio udało mi się u mnie na prowincji odkryć sklep, w którym mielą na
      życzenie, więc może skończy się mój problem :D
      • Gość: sagita_74 Re: I co teraz? IP: 195.150.225.* 18.11.04, 14:48
        No to CIę muszę pocieszyć, że taki komfort jest TYLKO na prowincji. U moich
        rodziców w mieście idziesz jak biały człowiek do sklepu, pokazujesz paluchem
        mięsko i mielą. To tak oczywiste, jak krojenie chleba na zamówienie w lepszych
        piekarniach. No a w Krakówku (choć to też w sumie prowincja) jak pytam o taką
        dogodność, to patrzą na mnie jak na zjawę. Albo mówią: "no leży mielone, to
        czego pyta??" (Hala Targowa).
        Tak więc szczęsciara jesteś i tyle!
        S.
        • Gość: fk Re: I co teraz? IP: *.chemia.pk.edu.pl 18.11.04, 18:10
          sagita, jak już chodzisz pod Halę, no to pódźże do mięsnego w budce w pierwszej
          alejce po prawej stronie twarzą do Hali - koło kwiaciarni - tam mięsko jest
          zawsze świeże, choć, przyznaję, drogie. Widać po kolorku, konsystencji i po
          ogonku (kolejce ;)).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja