stagnes
20.11.04, 17:39
Witajcie Kochani
Dopadła mnie nostalgia i przypływ ciepłych uczuć do wszystkich i wszystkiego,
więc i Wam też się dostanie:)))
Pomału zbliżają się Święta i jak zapewne większosc ludzi, tak i ja uwielbiam
ten przedswiateczny okres, przepelniony niezwykla atmosfera, oczekiwaniem i
przygotowaniami.
I tak sobie mysle, ze wlasnie teraz jest juz czas, kiedy mnie "dopadlo":)))
Mysle o porzadkach, potrawach jakie bedzie trzeba zrobic, jak przystroic
mieszkanie itp. Chce juz sama, w srodku, czuc ze Swieta tuz, tuz.
Zastanawiam sie jak u Was wygladaja te ostatnie przedswiateczne tygodnie?
Czy pomalu przygotowujecie sie do Swiat juz teraz, czy moze czujecie ta magie
dopiero w ostatnich dniach?
Tak sobie mysle, ilu z nas przenosi do swoich domow swiateczne i
przedswiateczne tradycje zaczerpniete lat dzieciecych i domow rodzinnych?
Ile staramy sie przekazac wlasnym dzieciom?
Moj synek konczy niedlugo trzy lata i ten rok jest w zasadzie pierwszym
rokiem, kiedy te Swieta przezyje w miare swiadomie. Chce zarowno teraz, jak i
przez wiele nastepnych lat sprawic, aby moje dziecko juz jako dorosly
czlowiek mialo, potrafilo przekazac te niezwykle tradycje i wartosci jakie
wiaza sie ze Swietami Bozego Narodzenia.
Napiszcie jak jest u Was? Jak przygotowujecie sie do Swiat? Jakie zwyczaje sa
u Was obowiazkowe bez ktorych Swieta nie moglyby istniec? Jak staracie sie
wlasnym dzieciom przekazac, to co w nas samych zostaje na cale zycie (pisze o
sprawach zwiazanych ze Swiatami:)?
Moze takie watki bywaly juz nie raz, moze pisze troche nie na temat, moze
zbyt powaznie...nudno...
...ale jakos mnie naszlo...moze to ten sobotni wieczor jakis taki
nostalgiczny:)))))
pozdrawiam wszystkich:))))
stagnes