lunatica
22.11.04, 08:50
"Wojciech Pszoniak (62 l.) ostatnio promował w Łodzi swą książkę "Pszoniak &
Co. czyli Towarzystwo Dobrego Stołu".
Łódź.
- Choć jestem zapracowany, dla Łodzi zawsze znajdę czas - wyjaśniał aktor.
Inspiracją do napisania tej książki były kulinarne wspomnienia z rodzinnego
domu. Są też opisy przyjacielskich spotkań przy własnoręcznie pędzonym
bimberku, scenki z życia zawodowego, perypetie towarzyskie. - To jest zbiór
wspomnień - podkreśla aktor. - Wszystkie kręcą się wokół stołu, bo stół jest
jak scena. Gdyby tak nasze stoły mogły mówić...
Pszoniak uważa, że kuchnia jest najważniejszym miejscem w domu. Zawsze się w
niej kręcił, ale gotować zaczął dopiero w akademiku. - Kupiłem garnek i
próbowałem dorównać mamie w przyrządzeniu karpia po żydowsku. Udało się
osiągnąć jej perfekcję, ale dopiero po latach prób."
(tinyurl.com/3k4ay)
...jak to jest z tymi sławami piszącymi książki kucharskie, okołokuchraskie?
czy wystarczy być smakoszem aby się na to porywać? kto jeszcze z rodzimych,
ale nie tylko gwiazd wpadł na taki pomysł? i jak mu poszło?