mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta

IP: *.proxy.aol.com 23.11.04, 13:20
we wczorajszym odcinku mjm marysia sie mocno zaperzyla i rzucila w strone
swego utalentowanego meza, ze nie poda kupionego ciasta gosciom, bo jej
biszkopt nie wyszedl!!!

czy w waszych domach tez jest tak bardzo ortodoksyjnie, ze to wstyd i hanba
ugoscic gosci kupionym plackiem? bo ja tam jak nie mam czasu to korzystam z
przyjemnoscia ze smakolykow ze znanych mi cukierni, ale nigdy za to z
hipermarketow.
czy wedlug was marysia miala racje?
    • linn_linn Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta 23.11.04, 14:40
      O ile dobrze pamietam, do polskiej tradycji nalezy podawanie ciast domowych.
      Idzie o tzw. honor pani domu.
    • giezik Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta 23.11.04, 14:43
      sobie pozwole cós zacytować:
      "niedawno zadzwonil do mnie z Nowego Jorku Jason, jeden z moich pasierbów, żeby mi oświadczyć, że poznał kobietę swojego życia;
      jeśli dobrze liczę, to ta będzie siedemnasta. Potrzebował pilnie instrukcji na pierwszą randkę. Jego budżet jest rownie szczupły,
      jak jego doświadczenie, nie miało więc sensu polecanie mu dobrej sztuki teatralnej, marokańskiej restauracyjki, a naukoronowanie
      wieczoru jazdy dorożką, czy jam sessions w Harlemie. Z drugiej strony popdpowiadanie mu, aby sam przygotował kolację dla wybranki,
      oznaczało wydanie na nią wyroku śmierci. Przypomniałam sobie wówczas tort czekoladowy i przyszło mi do głowy, że okazja taka jak
      ta usprawiedliwia małe oszustwo; nie zawsze warto być uczciwym, czasem lepiej wykazać się weną twórczą. Tort czekoladowy jest zbyt
      skomplikowany, żebym mogła bawić się w jego przygotowanie, wiodąc tak niespokojny żywot, dlatego też, gdy oczekuję ważnych gości,
      kupuję go zawsze w najlepszej cukierni w okolicy, usuwam dekorację, przekładam na talerz z naszego seriwsu, po czym w podskokach
      okrążam trzy razy stół, aż tort opadnie na tyle, by zyskać wygląd domowego wypieku. Na kupnych tortach, tak jak na głowie prosto
      od fryzjera, znać dodtyk ręki zawodowca, ale po energicznych podskokach i wstrząsach schodzą do poziomu ciasta domowej roboty"
      • kwik Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta 23.11.04, 14:50
        jason chyba sie "obrazil" za tort :P
      • Gość: camomille Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.proxy.aol.com 23.11.04, 15:25
        dokladnie to ujales gieziku, brawo!!!
        czesto w ten sposob "oszukuje" gosci ale lubie sie rowniez pochwalic przed
        znajomymi, ze ciasto pochodzi z tej czy innej najlepszej w miescie cukierni i
        napewno u mnie w domu to nie bylby zaden problem bo mi sie biszkopt nie udal.
        ps
        jedna moja znajoma cale lata oszukiwala meza, ze robi pyszne pierogi i robila
        je o dziwo czesto i chetnie na zamowienie meza az zupelnie przypadkiem maz ja
        spotkal jak wychodzila z baru mlecznego taszczac termos a w nim jego pyszne
        pierogi, moral sam sie nasuwa, mozna ale ze sprytem
        • giezik Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta 23.11.04, 15:36
          to nie ja to Izabela :)
          tu watek z paroma cytatami wiecej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=14732837&a=14774032
        • angoba Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta 23.11.04, 15:59
          ale jej to ciasto wyszło :-) ta rozmowa była przed pieczeniem ciasta nie po ;-)
          problemem był raczej czas niż umiejętności,
          czyli że ona wiedząc że potrafi piec nie wyobrażała sobie podania ciasta z
          cukierni,

          u mnie w domu zawsze sie piekło ciasta i choc zdarzyło mi sie pare razy kupić
          ciasto to jedynie w sytuacjach naprawde awaryjnych, i też generalnie ze względu
          na brak czasu...
    • Gość: Nobullshit Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.11.04, 15:42
      Po co robić źle coś, co ktoś zrobi znacznie lepiej?
      Ja akurat nie mam ambicji, aby uważano mnie za dobrą "piekarnicę",
      i ciasta są prawie zawsze kupne, ale ze sprawdzonych miejsc.
      Po czym goście wylizują talerzyki - im wszystko jedno, byle smaczne było.
      • Gość: siostraheli Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:22
        mnie najbardziej zadziwia, ze upiekla to ciasto i podala obiad bedac w
        eleganckiej garsonce i nawet jej sie fryzura nie zmienila.
        Zawsze kupowalam ciasta w cukierniach, przewaznie dobrych. Ostatnio pieke,
        glownie dlatego, ze do najblizszej rozsadnej cukierni mam teraz 20 km!
        • Gość: camomille Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.proxy.aol.com 23.11.04, 20:05
          tak wlasnie i jeszcze zdazyla z obiadem przed zmrokiem i bez sladu zmeczenia!!!
          ja tez tak chce wiec niech marysia poda przepis, chyba ze ma jakiegos skrzata
          do pomocy w domu
          • Gość: siostraheli Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 21:41
            marysia dzis nic nie podala:(((
            • Gość: cat-lover Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 23.11.04, 21:54
              Juz sie poprawilam i potrafie "lepsze" ciasto zrobic, ale kiedys to generalnie
              kupowalam. Z tym, ze mam taka ulubiona cukiernie gdzie tylko i wylacznie chodze
              na slodkie zakupy. W Thanksgiving w tym roku postanowilam jednak kupic sernik z
              dynia, bo nie bardzo chce mi sie stresowac czyms co rzadko robie. Jest tak
              dobry, ze naprawde nie ma sensu sie trudzic.
            • Gość: camomille Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta IP: *.proxy.aol.com 24.11.04, 10:56
              bo sie biedulka nameczyla dzien wczesniej zeby na sile zrobic biszkopt z
              truskawkami i galaretka, ktorego zreszta nikt nie chcial jesc, moze jakby
              jednak cos kupila to mialaby chetnych, a tak d..a zbita; i ten obiad jakos tez
              im ciezko wchodzil, moze marysia powinna zaczac zagladac na to forum to by sie
              co nie co podszkolila i rodzina zajadalaby sie z widocznym smakiem
    • taka_tam Re: mjm- marysia nie chce podac kupionego ciasta 24.11.04, 11:12
      bardzo rzadko piekę słodkie ciasta, bo nie mam do nich serca. najczęściej
      kupuję coś w pobliskiej cukierence i obwieszczam to gościom. zdarzyło mi się
      też wyrzucić ciasto do kosza na śmieci, bo mi nie wyszło. wtedy biesiada
      kończyła się na kawie/herbacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja