Fondue po raz n-ty

27.11.04, 14:38
Był tu niedawno wątek w kwestii czy da się zrobić dobre fondue z polskich
serów. Właśnie stwierdziłam, że i owszem :) Wyszło pyyyyszne. Z racji, że na
prowincji (Tarnów) nie ma wielkiego pola do popisu jeśli idzie o kupno serów,
poszłam do jedynego sklepu (Alma) gdzie jest duży wybór, ale ze średniej
półki, po prostu chyba nie ma zbytu na importowane. Kupiłam lazur, ementaler,
morski i zamojski, po ok 10 dkg - wszystko polskie. Zrobiłam foudue na bazie
piwa, czyli roztopiłam łyżeczkę masła, wlałam pół butelki piwa, doprawiłam
solą, świeżo mielonym pieprzem, drobniutko posiekanym świeżym imbirem,
pieprzem cayenne, stopniowo wrzucalam starte żółte (po ok 5 dkg) i
pokruszony pleśniowy (10 dgk), na koniec doprawiłam śliwowicą (oryginalną
Łącką :)). Zostało spożyte z bagietką, było pyszne, ilość nas przerosła mimo,
że zrobiłam z połowy zakupionych serów :)
Tak jak pisał chyba Giezik - smak super, konsystencja gorsza, ale jak się
często miesza to też jest ok. Czyli da się z naszych serów :)
    • ampolion Re: Fondue w obrazkach i przepisach 27.11.04, 15:06
      images.google.com/images?q=fondue&hl=en&lr=&ie=UTF-8&start=0&sa=N
      Wystarczy poklikać po tych ilustracjach...
      • em_es Re: Fondue w obrazkach i przepisach 27.11.04, 16:59
        Dzięki, ciekawa strona :)

        MS
        • thiessa Re: Fondue w obrazkach i przepisach 27.11.04, 21:48
          Malzonek kiedys robil, tez bylo pyszne, ale konsystencja nie za bardzo. Nie
          wiem czy zawsze jest taka, czy tylko faktycznie z polskich serow. Nie bylo to
          wszystko rozpuszczone na gladka mase, tylko takie gluty sie tworzyly.
          • em_es Re: Fondue w obrazkach i przepisach 27.11.04, 22:18
            Dokładnie tak - nie wiem czy to kwestia serów czy wykonania - choć bardziej
            podejrzewam sery, bo do wykonania się przyłożyliśmy, a konsystencja i tak nie
            wyszła jak powinna. Za to smak super :)
            • brunosch Re: Fondue w obrazkach i przepisach 27.11.04, 22:23
              Bo starte sery najpierw rozpuszcza się na silnym gazie, potem dopiero na
              stołowym palniku, jak wszystko gotowe.
              • thiessa Re: Fondue w obrazkach i przepisach 27.11.04, 23:31
                Mysle, ze to jednak nie to. Te sery wygladaly na takie co to sie nie rozpuszcza
                calkowicie chocby nie wiem co czlowiek robil.
              • giezik Re: Fondue w obrazkach i przepisach 28.11.04, 14:36
                dokladnie jest tak jak pisze thiessa, jakby sdo niech nie podszedl to one sie zbrylują. wyglada to tak, ze czesc - bardziej plynna rozpuszcza sie w winie (smaczne jest - ale nie da sie tym oblepic bulki), czesc zasz tworzy kluche, ktora (tez smaczna) szybko gestnieje.
                • em_es Re: Fondue w obrazkach i przepisach 28.11.04, 14:49
                  czyli wychodzi na to ze nie popelnilam razacych bledow w produkcji fondue :) I
                  nie zaniecham procederu, z doborem serow nawet trafilam, choc na przyszlosc dam
                  mniej lazura, za bardzo zdominowal smak, ale i tak bardzo nam smakowalo. Nie
                  dawalam galki muszk. - nie znosze, dla mnie to poprawilo smak, tak samo jak
                  swiezy imbir - on byl w charakterze eksperymentu :)
    • mysiulek08 Re: Fondue po raz n-ty 28.11.04, 14:50
      Od zawsze robilam fondue na krajowych serach, nawet nie majac naczynia i jakos
      sie nie brylilo:) Tutaj sery importowane sa o niebo drozsze niz w ojczyznie, a
      tubylczym daleko od naszych krajowych i tez nie zamieniaja sie w grudki.
      Kilka gatunkow serow, najczesciej trzy, raczej miekkich, bez plesniowego!!!
      najpierw roztapiam, uprzednio statre na grubszej stronie tarki albo w
      malakserze, w rondelku na gazie z towarzystwie bialego wina i kilku lyzek
      wodki:). Gdy zaczynaja bulgotac, przekladam do tygielka natartego czosnkiem i
      lekko oliwa z podpalonym juz palinkiem.Konsystencja jest gladka i aksamitna,
      zadnych grudek i zbrylania sie.
      A i tak wole fondue oliwne:))

      *******************************
      www.polcom.cl/patagonia
      www.polcom.cl/zloto
      smakosze.blox.pl
      • cat-lover Re: Fondue po raz n-ty 29.11.04, 22:41
        Wreszcie zaczelam powoli zmierzac w kierunku fondue. Pierwszy krok-zakupilam
        wczoraj male urzadzenie na ....fondue czekoladowe! Bedziemy sobie maczac owoce.
        Takie prawdziwe, na fondue z sera to krok nastepny, juz niebawem.
        • mysiulek08 Re: Fondue po raz n-ty 30.11.04, 03:33
          Camill, trza bylo kupic jedno, porzadne, zeliwne:) Nadaje sie i do sera i do
          oliwy i do czekolady:)) Te czekoladowe to z tego co spotkalam
          raczej "zabawki":)). Czekolade przypraw, chlusnij likieru, alkoholu i niech
          ladnie bulgocze. Najlepsze sa truskawki, banany, winogrona, brzoskwinie,
          morele, gruszki. Osobiscie nie przepadam za cytrusami. Smacznego zycze:))

          *******************************
          www.polcom.cl/patagonia
          www.polcom.cl/zloto
          smakosze.blox.pl
          • cat-lover Re: Mysiulku, 30.11.04, 17:24
            Kupie, kupie...to czekoladowe raczej jest corki, planuje fondue party z
            kolezankami i mnie na nie namowila. A ze kosztowalo tylko $6 to sie zgodzilam
            bez mrugniecia oka....
      • em_es Re: Fondue po raz n-ty 30.11.04, 07:43
        A moim zdaniem ser pleśniowy poprawił smak fondue :) ale to zapewne kwestia
        gustu. Natomiast nastepnym razem spróbuję gwałtowniej roztopić tak jak tu parę
        osób radziło, na gazie, a dopiero potem na palnik przełożyć.
        A od serowego fondue to wolę chińskie, czyli aromatyczny rosół w którym się
        gotuje kawałki rozbitej polędwicy wołowej, owoców morza itp, jak dla mnie nie
        do pobicia. Jeszcze nie próbowałam oliwnego, ale wszystko przede mna, grubą
        książkę z przepisami dostałam razem z zestawem, więc mam gdzie szukać
        natchnienia ;)
        • giezik nie chińska 30.11.04, 07:48
          potrawa, tylko japońska - shabu-shabu
          • em_es Re: nie chińska 30.11.04, 17:50
            A to dziękuję Gieziku za wyjaśnienie, ja tę wersję fondue nazywam chińską za
            osobą z tego forum, nie mam pojęcia o pochodzeniu tego przepisu. Sam przepis
            prosty (skoro mnie poprawiasz to znasz przepis, ciekawa jestem czy taki sam) -
            woda ok. 0,3 litra na osobę (w trakcie trzeba dolewać bo odparowuje),
            pokruszone grzyby MUN, doprawiamy solą, pieprzem, gałką, mielonym kminkiem,
            świeżym imbirem, sosem sojowym. Pokrojoną na plastry i rozbitą polędwicę wołową
            kroimy na małe kawałki, nabijamy na widelce i gotujemy w wywarze, tak po ok. 5
            minut każdy. Spożywamy z różnymi dipami serowymi, kiedyś z braku wołowiny
            zrobiłam z polędwiczek wieprzowych i najlepiej wchodziło nie z dipami a z
            chrzanem, takim wielkanocnym, z jajkiem - ale to już moja wariacja :)
            Jak się skończy mięso to na deser spożywamy wspaniały rosołek z ryżem - i to
            jest najlepsze :) W wersji pomysłu mojej drugiej połówki rosołek spożywamy z
            makaronem z zupki chińskiej, też dobre.
            • Gość: Gal Re: nie chińska IP: *.konstancin.net 30.11.04, 19:06
              Nie wiedziałem, że "nie chińskie" tylko japońskie. W ojczyźnie fondue
              właściwego (serowego) jest nazywane "fondue chinese", a więc "chińskie".
              Ponadto używa się w nim nie kawałków, a płatków mięsa (krojone w stanie
              zmrożonym) - rosół mniej się studzi, a smażenie (gtowanie raczej) porcji trwa
              kilka/naście sekund.

              Pzdr,
              Gal
              • giezik linka taka jedna 30.11.04, 19:18
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15255195&v=2&s=0
                • Gość: Gal Re: linka taka jedna IP: *.konstancin.net 30.11.04, 19:53
                  No tak.. Obejrzałem linkę i gdzie nie spojrzę to "fondue" w rosole nazywane
                  jest "chińskim". Shabu jest określane jako danie japońskie, ale przecież my
                  mówimy o fondue:)))
                  Proponuję ustalić, że fondue rosołowe to fondue chińskie, a shabu-shabu to
                  niewątpliwie danie japońskie. :)

                  Pzdr,
                  Gal
                  • giezik Re: linka taka jedna 30.11.04, 19:55
                    ja mysle ze ono ma swoja nazwe tylko specjalistow od PR maja slabych :)
              • em_es Re: nie chińska 30.11.04, 22:47
                No właśnie, chyba "fondue chinese" było nazwane w tym wątku, z którego
                zaczerpnęłam pomysł. Z krojeniem zamrożonego mięsa to dobry pomysł, wypróbuję
                na pewno, rozbić tak cienko nie da rady, a właśnie o to chodzi żeby jak
                najcieńsze plasterki wyszły. Dzięki za radę :)
    • basiul Re: Fondue po raz n-ty 30.11.04, 07:46
      NIGDY NIE ROBIŁAM - NIE MAM NACZYNIA. STĄD MOJE PYTANIE: DOPÓKI NIE KUPIĘ MOŻNA
      CZYMŚ JE ZASTĄPIĆ? WIEM, ŻE NIE BĘDZIE TAK EFEKTOWNIE, ALE MOŻE PRZYNAJMNIEJ
      PYSZNIE:)
      POZDRAWIAM,
      b.
      • wojtusia Re: Fondue po raz n-ty 30.11.04, 08:02
        dziewczyno, nie wrzeszcz tak !
        a sery możesz roztopić w rondelku z grubym dnem
      • poughkeepsie basiulku, czy mogłabyś pisać małymi literami? 30.11.04, 08:05
        a nie tylko drukowanymi?Drukowane litery w "mowie" internetowej - nie mam
        lepszego określenia - są uważane za krzyk i jakoś średnio się to czyta :)
        • basiul Re: basiulku, czy mogłabyś pisać małymi literami? 30.11.04, 08:17
          przepraszam bardzo, nie miałam pojęcia. już się poprawiam:)
          • poughkeepsie dzięki :) n/txt 30.11.04, 08:20

Inne wątki na temat:
Pełna wersja