Gość: wiedźmin
IP: *.crowley.pl
28.11.04, 18:58
Wiele lat temu bedąc na Węgrzech,jadłem przepyszny,potwornie ostry bogracz.
W najnormalniejszym barze,takim w stylu naszych mlecznych.
Była to zwyczajna cienka zupka z ziemniakami,nie pamiętam by pływało tam coś
jeszcze :)
Ale był boski !!!
Próbowałem juz różnych przepisów. Nawet w części nie udało mi się zbliżyć do
ideału.Czy to kwestia właściwych przypraw,czy zawsze przedobrzę z "bogactwem"
wsadu ???
Byłbym wdzięczny za pomoc "w tym temacie" :)
pozdrawiam