Dodaj do ulubionych

Opowiedzcie mi o kminku...

04.12.04, 00:38
Kto był w dzieciństwie zabran na wycieczkę do jednostki wojskowej, ten wie,
jak smakuje taki wojskowy suchar - jest diabelnie twardy i w zasadzie
niesmaczny, ale na pociechę czasem zęby trafią na ciemne ziarenko i na języku
pojawia się tajemniczy smak kminku.

Jak po raz pierwszy i następne piekłam cebulaki* Ewy, to użyłam kminku
mielonego, bo akurat taki w sklepie był, ale w końcu pomyslałam o kminku w
całościi nawet udało mi się znaleźć, kupić i wsypać do ciasta. OK, wsypałam
niedużo, bo nie każdy jest maniakiem, a chciałam je zabrać do pracy, ale
jednak w każdym ciasteczku były po 2-3 ziarenka na pewno. Ale jednak nie
zawsze ten smak było czuć, ergo, nie zawsze się trafiło ziarenko na krawędź
zębów rozgniatających je.
Tak sobie myślę, że ziarna kminku są twarde i pewnie można by je jakoś
zmiękczyć przed użyciem na drugi raz. Ale za bardzo nie mam pomysłu. Przecież
nie sparzę ich wrząttkiem jak rodzynek ? A może wystarczy je wrzucić do
mleka, którym karmię drożdże ?
Ma ktoś doświadczenie w obsłudze tej przyprawy, tudzież świeże pomysły ?


* forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=12189528&v=2&s=0
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka