Dodaj do ulubionych

oszukał was ostatnio supermarket?

IP: *.aster.pl 05.12.04, 13:01
kupiłam filety z mintaja, mrożone, żeby wrzucić do zamrażarki i po kilku
dniach wyjąć i zrrobić. No i dzis nadejszla ta chwila. wyjęłam rybki, umyłam,
skropiłam cytryną i rozmrażam... i co się okazuje? rybki sprzedano mi w
niemal półcentymetrowej pokrywie lodowej... no i teraz czekam, żeby całkiem
lód odpadł i od nowa trzeba będzie myć i cytrynić... i się złoszczę, bo
wychodzi na to, że sporo przepłaciłam za tę wodę...

Zdarzyło się Wam coś takiego?
Pozdrawiam,
cookie
Obserwuj wątek
      • tekisk Re: oszukał was ostatnio supermarket? 05.12.04, 20:29
        Zdarzyło mi się to samo - ryba była chyba kilka razy mrożona w coraz to nowej
        warstwie wody . Żałuję , że wtedy nie zważyłam , ile waży sama ryba ?
        Byłam wściekła i już nie kupuję ryb mrożonyzh .
        Kupiłam je w sklepie osiedlowym .
      • Gość: szopen Re: oszukał was ostatnio supermarket? IP: 204.79.89.* 06.12.04, 09:29
        To zdarza sie wszedzie na swiecie i nie zawsze o oszukanie klienta chodzi.

        Dla ciekawostki to bylem kiedys w przetworni ryb i tam widzialem jak jak filety
        z soli byly mrozone, spryskiwane woda i mrozone i tak pare razy.
        Na pytanie o powod wytlumaczono mi ze chodzi o ty by wokol fietu utworzyc
        warswe lodu ktora bedzie zapobiegala wysychaniu.

        Wprawdzie tak traktowane filety rzeczywiscie nie wysychaja ale porownywanie
        ceny za kilogram przy zakupie niewiele daje.
        • jasmina_tdi Re: oszukał was ostatnio supermarket? 06.12.04, 10:59
          Ja tez ostatnio nacielam sie na rybki, moze nie tyle w lodowym skafanderku, co
          po rozmrozeniu zaczeły śmierdzieć tak okrutnie, ze chaułupy przez godzinę nie
          mozna było przewietrzyc. Poza tym od czasu do czasu trafiam na "dziurawe"
          jogurty - jesli jest zotko i plastikowa pokrywka, to jakos nie wpada mi do
          glowy, zeby zdjac tą pokrywkę i sprawdzić, czy ktos nie wsadził tam dzioba.
          Dotyczy to zwlaszcza tych drozszych jogurtow, tanszymi smakosze raczej gardzą :)
          • motylanoga2 Re: oszukał was ostatnio supermarket? 07.12.04, 00:12
            jasmina_tdi napisała:

            > glowy, zeby zdjac tą pokrywkę i sprawdzić, czy ktos nie wsadził tam dzioba.
            > Dotyczy to zwlaszcza tych drozszych jogurtow, tanszymi smakosze raczej
            gardzą :
            > )

            hyhyhy... ja sie kiedys nadzialem na probowany majonez... taki dekoracyjny
            kupilem, "sztywny". no i po otworzeniu (za lekko poszlo) zobaczylem w majonezie
            spore zaglebienie i resztki majonezowych odciskow palcow wewnatrz sloja... Ja
            nie wiem, jak trzeba byc poje...nym, aby w hipermarkiecie pakowac palucha do
            politrowego sloja z majonezem!

            P.S. a troche z innej beczki. standardem w hipermarketach sa ludziki, ktore
            wpierdzielaja cukierki na kilogramy. kiedys stanalem sobie obok takie starszej
            moher-kobiety, ktora ukradkiem zarla te cukierki tak, jakby miala za chwile
            zdechnac.nie dosc ze zlodziej, to jeszcze ryj napchany, mlaszcze to-to,
            obrzydliwosc... no to wyjalem komorke, przylozylem do ucha i stojac kolo niej
            na caly glos powiedzialem: "ochrona. dajcie tu ludzi na trojke, znowu mamy
            pozeracza cukierkow". Zebyscie widzieli, jakich nog kobieta dostala. Irena
            Szewinska to pikus. :-))))
            • jasmina_tdi Re: oszukał was ostatnio supermarket? 07.12.04, 10:34
              hahahaha!!! juz dawno się tak nie uśmiałam :)
              Kiedyś regularnie trafiałam na dziale z alkoholami na częściowo opróżnione
              butelki z wódką + folie po kiełbasie, teraz chyba już lepiej pilnują, bo nic
              takiego nie ma.

              motylanoga2 napisał:
              > P.S. a troche z innej beczki. standardem w hipermarketach sa ludziki, ktore
              > wpierdzielaja cukierki na kilogramy. kiedys stanalem sobie obok takie
              starszej
              > moher-kobiety, ktora ukradkiem zarla te cukierki tak, jakby miala za chwile
              > zdechnac.nie dosc ze zlodziej, to jeszcze ryj napchany, mlaszcze to-to,
              > obrzydliwosc... no to wyjalem komorke, przylozylem do ucha i stojac kolo niej
              > na caly glos powiedzialem: "ochrona. dajcie tu ludzi na trojke, znowu mamy
              > pozeracza cukierkow". Zebyscie widzieli, jakich nog kobieta dostala. Irena
              > Szewinska to pikus. :-))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka