Krasnowo - pomocy !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 20:51
Witam, planuje menu swiateczne i trafilam na Twoje, bardzo prosze o przepis
na kaczke w piwie, lososia wedlug Twojego meza, kisiel z zurawiny...szukalam
tez Twoj przepis na kiszenie 5kg burakow, nie moge sobie przypomniec ile tego
chleba tam bylo...nie pisz na nowo, podaj watki prosze,

pozdrawiam serdecznie,
kiki
    • Gość: kiki Re: Krasnowo - pomocy ! IP: *.ipartners.pl 16.12.04, 11:40
      up
    • krasnowo Re: Krasnowo - pomocy ! 16.12.04, 20:12
      Cześć! Wzmianka o mężu myląca, ale chodziło o to, że te przepisy przejęłam od
      jego rodziny - mój mąż niestety żadko gotuje :) Będę uzupełniać stopniowo, bo
      nie dam rady wszystkiego na raz
      Ryba w galarecie (karp, łosoś)

      ilość wywaru zależy od ilości półmisków ryby - ja obliczam to tak: biorę
      półmiski, w których będzie ryba w galarecie (powiedzmy trzy, płaskie
      ale dość głębokie - ryba musi być przykryta), nalewam do nich wody i zlewam ją
      do garnka i wlewam drugie tyle.
      Na 1,5 - 2 l wody daję marchew, selera (niedużego), cztery duże cebule (tak -
      cztery), dwa łby karpia - które kupuję oddzielnie i łeb ryby, którą robię, jej
      płetwy i kręgosłup, parę (cztery-pięć) ziaren pieprzu, dwa-trzy ziarenka
      pieprzu angielskiego, malutki liść laurowy, trochę soli i gotuję tak jak rosół -
      pomału i dość długo,co jakiś czas szumuję - aż zostanie trochę ponad połowa
      płynu.
      Odcedzam przez gęste sito albo nawet przez gazę, mierzę ile jest wywaru,
      ponownie wlewam do garnka, na gaz i gdy się zagotuje ostrożnie wkładam kawałki
      ryby skórą do dołu (koniecznie z ośćmi) i na bardzo wolnym ogniu (ma tylko
      mrugać) gotuję 20/25 min. Wyjmuję kawałki ryby na deskę i zostawiam do
      ostudzenia, po czym siadam i ostrożnie wyjmuję jak najwięcej ości, starając się
      nie naruszyć przy tym ryby, gdyby powyjmować ości przed gotowaniem,
      ryba poskręcałaby się w spiralki.
      Do wywaru, który w razie potrzeby trochę podgrzewam dodaję dla pewności
      żelatyny, daję jej o połowę mniej niż przewidziano w instrukcji (dlatego warto
      wiedzieć ile jest wywaru), bo galareta nie powinna być zbyt zwięzła.
      Układam rybę na pólmiskach, ewentualnie przybieram plastrami cytryny i
      koperkiem i zalewam wywarem - żeby ryba nie zaczęła pływać nie zalewam jej do
      końca, wstawiam do lodówki, czekam aż stężeje i dopiero zalewam resztę, jeżeli
      ryba wystaje nad galaretą, łatwo wysycha, a to nieładnie wygląda.
    • krasnowo Zapomniałam 16.12.04, 20:22
      dopisać, że wywar trzeba pod koniec jeszcze ewentualnie dosolić i popieprzyć do
      smaku, można również dosmaczyć go wegetariańskim bulionem.
      Co do barszczu, to pamiętaj, żeby go przykryć talerzem albo lnianą ścierką :)
    • krasnowo Ryba faszerowana 16.12.04, 20:53
      Ugotować wywar rybny (patrz przepis na rybę w galarecie), odrobiną tego wywaru
      zalać bułeczkę pszenną, przygotować ok.1 - 1,5 kg mięsa ryby - może być
      mieszane (z ryby morskiej i słodkowodnej), powinna to być ryba raczej tłusta,
      jeżeli robię z łososia - to z samego, bo ładniej wtedy wygląda.
      2-3 cebule kroję w drobniutką kosteczkę i podsmażam na odrobinie masła lub
      oleju aż sięzeszkli - raczej nie powinna się zrumienić, odstawiam do
      przestudzenia.
      Mięso mielę, namoczoną bułkę odciskam i mielę, dodaję cebulkę, dwa jajka i
      dobrze mieszam, a wręcz wyrabiam, teraz nalerzy ocenić konsystencją - masa
      powinna być dość gęsta - tak jak na kotlety mielone, jeżeli jest za żadka,
      dodają dwie, trzy łyżki bułki tartej.
      Po dodaniu b.tartej trzeba poczekać z oceną sytuacji, aż ta trochę spuchnie,
      w tym czasie można masę posolić, popieprzyć (pieprz biały), jeżeli lubisz -
      można dodać trochę posiekanej pietruszki (natki) lub koperku, można też dodać
      dwie garści rodzynek, wtedy będzie na słodko.
      Wiem, że to nie brzmi przyjemnie, ale najlepiej ją (masę) sprobować - wtedy
      wiadomo na pewno, że wszystko jest OK.
      Jeżeli konsystencja jest dobra - można to sprawdzić próbując ulepić pulpecik,
      ruszamy dalej, jak nie, trzeba dodać jeszcze tartej bułki, ale po trochu - żeby
      nie przedobrzyć, bo potrawa będzie smakować, jak bułka a nie jak ryba.
      Dawniej tą masą wypychaliśmy skórę, którą poprzednio zdejmowało się z ryby -
      stąd nazwa, teraz nie bardzo mam na to czas, więc poprostu formuję z masy trzy,
      cztery wałki o średn.8-10 cm - długość zależy od garnka, w którym to się będzie
      gotowało, ale krótszymi (ok.25 cm) łatwiej operować.
      Wałki zawijam ściśle w folię spożywczą alu (podpatrzyłam w programie
      kulinarnym), jeżeli masz obiekcje, można zawinąć w gazę i wkładam do
      mrugającego wywaru - powinny być przykryte wywarem. Zakrywam przykrywką
      i czekam aż wywar zacznie znów się gotować, na wolnym ogniu powinno się gotować
      25 - 30 min.
      Wyjmuję ostrożnie i kładę na deseczkę do ostudzenia.
      Kiedy wystygnie, ostrożnie rozwijam i kroję delikatnie w plastry grubości 1,5 -
      2 cm - można grubiej.
      Układam ładnie na półmisku ( ja układam dachówkowato) i przystrajam plasterkami
      cytryny i koperkiem albo zieloną pietruszką, w wersji na słodko, można sypnąć
      nieco płatków migdałowych.
      Dalej zaprawiam wywar żelatyną (patrz przepis na rybę w galarecie) i zalewam
      wywarem (patrz przepis na rybę w galarecie).
      • Gość: kiki Re: Ryba faszerowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:45
        Agatko z Krasnowa, witam i strasznie dziekuje raz jeszcze, teraz juz via
        forum :)
        naprawde duzo pracy sobie zadalas opisujac wszystko tak dokladnie, dlatego tez
        wyjatkowo pilnie przestudiuje Twoje zalecenia !
        Serdecznosci,
        kiki
        • krasnowo Re: Ryba faszerowana 17.12.04, 19:22
          Kiki - kisiel zrobię jutro kontrolnie, bo zawsze robię na oko, to będę Ci mogła
          podać przepis :) w każdym razie rozglądaj się za żurawinami, mogą być mrożone i
          czarnymi jagodami - mrożonymi lub w dobrej konfiturze - jeżeli chcesz go
          zrobić - pozdrawiam !
          • krasnowo Re: Ryba faszerowana 22.12.04, 18:02
            - 20 dag żurawin
            - 1 szklanka cukru
            - 1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
            - 3 i 1/4 szkl wody
            - ew.7-10 dag cz. jagód albo 1/2 szkl. konfitury

            Owoce przebierz, umyj, zalej trzema szklankami wody, zagotuj i gdy zmiękną,
            starannie przetrzyj przez sito. Dodaj cukier, jeszcze raz zagotuj, dolewając
            ćwierć szklanki zimnej wody wymieszanej z mąką ziemniaczaną. Zamieszaj i chwilę
            pogotuj. Gotowy kisiel przelej do miseczek. Dla podkręcenia smaku dodaję
            czarnych jagód - na taką ilość - niecałą szklankę mrożonych lub 1/2 szkl.
            dobrej konfitury, jeżeli dodaję mrożone to w trakcie gotowania, jeżeli
            konfiturę - przed samym przetarciem.
            • krasnowo kaczka 22.12.04, 18:13
              kaczka - kaczkę nacieram wewn. i zewn. solą, pieprzem, czosnkiem i majerankiem,
              układam w brytfannie i wlewam dobre piwo (1 butelka) - zostawiam na dobę, co
              jakiś czas (6,7 godzin przewracam). Wyjmuję kaczkę, osuszam i obsmażam na
              rumiano na oleju. Wkładam zpowrotem do brytfanny z piwem i wkładam do
              piekarnika na godzinę, półtora - zależy od piekarnika, co jakiś czas oblewam
              sosem z pieczenia. Na dwadzieścia min przed końcem pieczeni do brytfanny,
              jeżeli starczy miejsca wkładam jabłka wydrążone i nadziane konfiturą z borówek,
              po jednym na osobę, jeżeli miejsca brak, jabłka wkładam na blachę.
              Osobno na blasze piekę ziemniaki - niewielkie, posmarowane oliwą, posolone i
              popruszone ziołami - ziemniaki potrzebują ok. godziny. Pod koniec warto włączyć
              termoobieg, żeby wszystko się ładnie zrumieniło.
    • qubraq Kiki! 17.12.04, 18:45
      Nie waż się dawać chleba do zakwasu buraczanego bo Ci zapleśnieje i tego
      zapachu nawet czosnkiem nie odpędzisz!!!
      Andrzej
      • krasnowo Re: Kiki! 17.12.04, 19:16
        Cześć Kubraku ! Przepraszam, że jeszcze nie napisałam do Ciebie - gonię w
        piętkę ! Popieram Cię w 100% - też nie daję skórek, wprawdzie nie wiedziałam,
        że to może mieć tak przerażające konsekwencje - nie dawałam, bo nie były
        potrzebne - pozdrawiam Cię cieplutko :) - do nas dzisiaj zima przyszła .
Pełna wersja