Gość: jswm Re: mrożony morszczuk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:25 za szybko mi się kliknęło :)))) kupiłam dzisiaj filet i nie wiem co z niego robić żeby się znowu nie zniechęcić do ryb na najbliższe dwa miesiące... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: numb23 Re: mrożony morszczuk IP: *.class146.petrotel.pl 17.12.04, 10:29 Może rybę po grecku - ale ja też czekam na sposoby na forum:)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: mrożony morszczuk 17.12.04, 10:41 Nie podaję na greckim wątku - ...bo toa potrawa nie ma nic wspólnego z Grecją :-) ALE: To od Yfci przepis na "po grecku w ananasach" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18331596&a=18331596 A "klasyka" tak: Filety lekko osolić i skropić cytryną, panierka w mące i smażymy na mocno rozgrzanym oleju na złoto. Zmniejszam ogień i dosmażam przez 8-10 minut. Marchew, seler i pietruszkę skrobiobieram i trę na tarce jarzynowej. Na drugiej patelni rozgrzewam olej/oliwe i podsmażam cebulę pokrojoną w pół talarki. WsJak sie zeszkli dosypuję warzywka, dodaję liść laurowy i jedno ziele i duszę z tyć wody. Mają być miękkie, ale jędrne:-)) Dodaje koncentrat pomidorowy, doprawiamy klasycznie - solą, pieprzem, szczyptą cukru, papryką w proszku i sokiem z cytryny. Gorącym sosem zalewam usmażone filety. Najlepsza na drugi dzień jak się zgryzie w lodówce:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnkra Re: mrożony morszczuk IP: *.chello.pl 17.12.04, 10:46 smazysz filet zamrozony czy najpierw rozmrazasz, odciskasz wode i dopiero wtedy smazysz? Ostatnio smazylam zamrozonego,fatalnie sie smazyl, wlasciwie gotowal w wodzie,nastepnym razem rozmrozilam odcislnelam wode.Byl smaczny. Pomijam fakt,ze z 1 kg. filetow z mintaja pozostalo po odcisnieciu wody 05 kg ryby... Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: mrożony morszczuk 17.12.04, 10:52 Ja trenuję rozmrożenie filetu w mleku i lekkie odciśnięcie :-) Jesli po smażeniu rozpada się trochę, to nie przejmuje sie i pomagam mu w tym dzieląc na małe kawałki i takie właśnie zalewając sosem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnkra Re: mrożony morszczuk IP: *.chello.pl 17.12.04, 19:46 dziekuje, sprobuje w mleku, skoro mozna moczyc w mnim sledzie to czenmu nie mozna rozmrozic fietow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jswm Re: mrożony morszczuk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:55 przepis po grecku przyda się na przyszłość bo nie ma czasu na przegryzanie, muszę coś zrobić na dzisiejszy obiad. Kiedy samżę taką rybę i wszystko mam opryskane i w całym domu zapaszek to naprawdę dłuuuugo nie kupuję następnej... Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: mrożony morszczuk 17.12.04, 10:58 To zrup zupę treściwą. Z warzywami, dosmaczoną mocno i morszczu niech się podgotuje w tym bulione. Wykladasz gościa - lub kawałki - z warzywami na talerz i dopiero zalewaszz zupą. Do tego troche soku z cytryny. ... Improwizuj:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jswm Re: mrożony morszczuk 17.12.04, 11:15 no tak skoro nie lubię smażenia to czemu nie ugotować jeżeli chodzi o ryby to improwizacja u mnie kulawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: tagliatelle alla livornese wg Linn 17.12.04, 10:59 Tagliatelle alla livornese 400 g makaronu / tagliatelle jajeczne lub innego / 700 g pulpy pomidorowej pulpy pokrojonej w kostke 300 g filetow z morszczuka drobno pokrojonych 2 zabki siekanego czosnku 1 mala cebula 60 g siekanego selera lodygowego pol szklanki wina bialego wytrawnego 4 lyzki oliwy z oliwek extravegine sol pieprz cukier kilka listkow bazylii ostra papryczka typu peperoncino 1 lyzka siekanej natki pietruszki - rozgrzac oliwe, dodac siekany czosnek i cebule, podsmazyc - dodac drobno pokrojona rybe, podsmazyc, skropic winem i odparowac - dodac pomidorowa pulpe, dodac troche soli i pieprzu, portane listki bazylii, przykryc pokrywka i dusic przez okolo 20 minut - doprawic peperoncino - dodac ugotowane tagliatelle, dokladnie wymieszac i posypac siekana natka pietruszki Odpowiedz Link Zgłoś
jswm Re: tagliatelle alla livornese wg Linn 17.12.04, 11:19 hm, znowu to smażenie ale przepis naprawde fajny, mam własne sosy pomiorowe zrobione na zimę i bazylię w doniczce ale wino tylko Marsala i mi go szkoda do takiego szybkiego obiadku. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: tagliatelle alla livornese wg Linn 18.12.04, 09:47 No ale to jest smazenie po wlosku; zadne dlugotrwale smazenie jakie znamy. Raczej leciutkie obsmazenie. Mozesz zreszta dodac troche wody i zrobic smazenie na granicy duszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: tagliatelle alla livornese wg Linn 18.12.04, 09:48 Przepis jest sloiczkowy / konkurenta K...a / i odtworzony przeze mnie na podstawie skladnikow. Prawie wszystkich / krochmal zageszczajacy darowalam sobie /. Odpowiedz Link Zgłoś