Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki

IP: *.238.71.223.adsl.inetia.pl 18.12.04, 19:16
Wyszło mi starsznie dużo.Ale jest pyszny , przełożyłam go powidłami.I czekamy
do świąt.A jak Wam poszło pieczenie?
    • kragmel mój też gotowy :-) 18.12.04, 20:06
      przełożony jest eksperymentalnie dżemem z aronii+skórką pomarańczową, a w
      drugiej warstwie czekoladą, migdałami i marcepanem. na razie leży przygnieciony
      słownikami i czeka na próbę generalną.
      poza tym mam dwie duże puszki grubiutkich pierniczków.
      • akaala Re: mój też gotowy :-) 18.12.04, 21:11
        a czy lukrowalas pierniczki?
        • kragmel Re: mój też gotowy :-) 18.12.04, 21:14
          akaala napisała:

          > a czy lukrowalas pierniczki?

          nie. ja wolę bez lukru.
      • kragmel eksperyment 22.12.04, 11:55
        się powiódł.
        bardzo smaczne wyszło. właśnie zjadłam odkrojone brzegi jednej połowy, którą
        podam wieczorem gościom.


        kragmel napisała:

        > przełożony jest eksperymentalnie dżemem z aronii+skórką pomarańczową, a w
        > drugiej warstwie czekoladą, migdałami i marcepanem. na razie leży
        przygnieciony
        >
        > słownikami i czeka na próbę generalną.
    • e_er Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 18.12.04, 23:48
      Gość portalu: Nina napisał(a):

      ja mam tremę od listopada siedzi ciasto w lodówce ja przybieram się jutro do
      pracy. Dam znać jak poszlo
    • akaala upieczony przelozony 19.12.04, 07:02
      wlasnie skonczylam.
      Uwaga dla tych, co jeszcze nie upiekli, a z walkowaniem nie sa na ty: trzeba dokladnie walkowac,
      niestety... Moj wyszedl gruby na srodku i chudszy na bokach, chociaz wygladal rowno. Zrobilam z 1,5
      porcji, wyszlo 4 wielkie placki. Przelozylam cieplymi powidlami, ostatni placek byl jeszcze cieply jak go
      dociskalam. Przycisnelam najpierw drewniana stolnica, a potem 3 duzymi ksiazkami. Ten grubas na
      samej gorze od razu pekl w polowie. Boki troche odstaja, probowalam delikatnie dociskac, ale chyba
      bede musiala odkroic.
    • Gość: egata Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 11:22
      Dziś niedziela 19 grudnia mój piernikowy placek nr 1 właśnie się piecze.
      Nr 2 póżniej bo mam 1 brytfankę w pożądanym formacie.
    • Gość: kags Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.futuro.pl 19.12.04, 12:21
      uuuuh! ale mam pietra! moj jeszcze siedzi w lodowce i jutro zabieram sie za
      pieczenie... nie wiem czym przelozyc (osiolkowi w zloby dano ;)) - bo w Bomi
      widzialam miliony rewelacyjnych powidel i marmolad z Bog wie czego ;)
      no i jeszcze nie wiem jakim lukrem go potraktowac... bo chyba nie takim cukru
      pudru i soku z cytryny???
    • Gość: kasia.perkowska Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 14:01
      ja upiekłam przedwczoraj. jest super. pachniało rewelacyjnie, nawet na klatce
      schodowej na parterze(mieszkam na 3 piętrze. dziękuje Apolko za przepis i życzę
      wszystkim Wesołych i Smacznych Piernikowych Świąt:)
    • jotcha Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 19.12.04, 15:34
      Ja właśnie skończyłam przekładać placki,
      co prawda nie powidłami, ale dżemem śliwkowym, mam
      nadzieję, że będzie ok. Wygląda nieźle, a tu
      trzeba czekać :( Mam troche tremę, czy będzie
      dobry, bo ciasta z reguły mi słabo wychodzą

      Straszne dzięki za przepis
      • Gość: darlla Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.04, 17:57
        Również mam już za sobą wypiek pernika.Mi wyszły 4 duże placki
        piernikowe,przełożyłam powidłami ale dodałam jeszcze ciemnego rumu i zapach
        rumowy do powideł,które podgrzałam przded przekładaniem.
        Czy teraz powinnam je czymś przykryc jak tak leżą dociśnięte,szmatką może czy
        jest to zbędne?.Ale w przyszłym roku postaram sie zaopatrzyć w przyprawę
        piernikową w polsce,jest najlepsza i bardzo aromatyczna.Niestety takiej nie
        posiadałam i kupiłam tu gdzie mieszkam ale to nie dokładnie to na czym mi
        zależało.A pierwszy placek wyszedł zakalec niestety,za krótko piekłam
        najwidoczniej.Z następnymi juz miałam nauczke hehehe.Ale z trzech piernik jest
        mimo to wystarczająco wysoki.
    • Gość: Lilu Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.miechow.com / *.miechow.com 19.12.04, 16:12
      uff
      piekę od rana, już tylko przełożyć. Miałam dwie porcje ciasta i wyszło mi 8
      placków grubych na 2,5 cm (a nawet więcej) każdy. Na jeden piernik wystarczą
      zdecydowanie 3 placki, i tak będzie strasznie wysoki. Więc chyba udało mi się
      trzy pierniki z 2 porcji zrobić.
      P.S.
      Czym się różni dżem śliwkowy od powideł?
      • Gość: noida Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:10
        Też się zastanawiałam nad ta różnicą ;-) W teorii to chyba ilością cukru, jaką
        dodajesz przy smażeniu, ale na 100% pewna nie jestem. A w praktyce to czy
        dodasz dźemu czy powideł to nie ma znaczenia wielkiego.
        Mi z jednej porcji wyszły 3 placki, pokroiłam na 2 i wyszły 2 trzypiętrowe
        pierniki (jeden by mi się nigdzie nie zmieścił). Przełożyłam dżemem vel
        powidłami ze śliwek i przyłożyłam trzema słownikami każdy. Strasznie mądre te
        nasze pierniki będą :-) Mój np. będzie miał doskonały angielski ;-)

        Pozdrawiam piernikorobów!

        Ps. czy zauważyliście zastanawiającą dysproporcję pomiędzy liczbą tych, którzy
        robili ciasto a tymi, którzy pieką? Może u innych rodzina wyjadła ciasto surowe
        i do dziś już nie dotrzymało?
        • simona20 Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 19.12.04, 18:44
          Gość portalu: noida napisał(a):

          > Ps. czy zauważyliście zastanawiającą dysproporcję pomiędzy liczbą tych,
          którzy
          > robili ciasto a tymi, którzy pieką? Może u innych rodzina wyjadła ciasto
          surowe
          >
          > i do dziś już nie dotrzymało?

          Właśnie, u mnie została wyjedzona tak na oko 1/4 surowego ciasta. To co
          zostało podzieliłam na 3 części. Z dwóch upiekłam placki piernikowe, a z
          trzeciej pierniczki. Piernik pięknie wyrósł przy pieczeniu, a jak pachniał...
          Pierniczki też wyszły rewelacyjne. Przed pieczeniem posmarowała je jajkiem
          (ktoś tak radził na forum) dzięki czemu pięknie się błyszczą. Ciasto bardzo
          dobrze się wałkowało, prawie nie dodawałam mąki. Przed chwilą spróbowałam
          pierniczka – pyszniasty!
          Bardzo dziękuję za przepis, na pewno piernik stale zagości u mnie na Święta.
    • barbarella10 Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 19.12.04, 19:04
      Hurrra , upiekłam piernik ,6 pieknych placków . Zapach w domu przepiekny ,
      podobno czuc nawet na ulicy:))))
      Oparzyłam paluszek , ale to nic .Jestem szczesliwa .
      Mam powidła z wegierek własnej roboty do przełożenia placków , ale w piwnicy
      podobno jest mysz .Musze poczekac na meza , on nie boi sie myszy :)
      Pozdrawiam .
      • Gość: dusia Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:36
        Wrzucie link na przepis tego piernika, bo narobiliście mi ogromnego smaka
        • kragmel niestety 19.12.04, 21:42
          to jest piernik, który należy przygotować na pięć tygodni przed pieczeniem.
          czyli już za późno, jeśli chcesz go zjeść w czasie Świąt.
          • Gość: iskierka26 Re: niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:53
            JA będę piekła piernik jutro i mam straszną tremę bo niestety piekarnik mam
            strasznie stary z zepsutym termometrem i boje sie o temperature pieczenia
            pierniczka. PIekłam już jednak kilka razy sernik i inne ciasta i zawsze mi
            wychodziły, więc mam nadzieję, że wszystko będzie ok
            • kragmel nie bój się 19.12.04, 21:59
              też mam stary piekarnik. termometr działa, ale nie ma termostatu i sobie można
              regulować temperaturę jedynie przez otwieranie drzwiczek, co nie jest wskazane
              przy pieczeniu ciast ;) więc moje pierniki piekły się w 160-200st i są w
              porządku.
              odwagi i optymizmu :)
              k.
              • Gość: Nika Re: nie bój się IP: *.chello.pl 22.12.04, 17:29
                Ja nie mam piekarnika. Posiadam tylko prodiz i w nim pieklam piernik.
                Temperatury nie da sie regulowac, a czas pieczenia byl "na oko". I Co? Ciasto
                wyszlo rewelacyjne. nie mialam zadnych prblemow typu zakalec, czy lamliwe
                placki. Zrobilam tez mnóstwo pierniczków. Te ostatnie czekaja w puszkach na
                wigilie, natomiast z dwoch przekladanców piernikowych jednego juz nie ma.
                Mialam tylko jednen problemik. Moje ciasto bylo bardzo miekkie i lepkie (moze
                dodalam za duzo miodu) i za nic w swiecie nie dalo sie walkowac. Wiec go nie
                walkowalam tylko wylepialam nim foremke jak plastelina.
    • gosik12 Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 19.12.04, 22:18
      Piernik piekłam wczoraj, dziś przekładałam powidłami śliwkowymi, też mi
      wyjedzono prawie 1/4 ciasta, ale z tego co zostało upiekłam 3 duże blachy
      piernika, teraz leżą sobie w spiżarce obciążone kroniką filmu. Pozdrawiam i
      zyczę wesołych świąt.
    • matemi Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 19.12.04, 22:35
      nie zauważyłam wcześniej i napisałam o tym oddzielnie, ale ja też dziś upiekłam
      i wyszło suuper!!! Puszka wielka pierniczków, pierniki przełożone i
      przygniecione już czekają. Jestem zachwycona!!!
      Pozdrawiam:)
      • kragmel hihi że tak zapytam 19.12.04, 22:39
        a co twój będzie umiał?
        bo mój czyta księgę o nomadach azjatyckich, literaturę powszechną i słownik
        oxfordzki (czyli dogada się po angielsku z piernikiem jednej z przedpisczyń ;)
    • Gość: Ewa Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.12.04, 23:10
      Ja piekłam piernik wczoraj. Z porcji wyszły mi 2 pierniki z 6 warstw.
      Nie wałkowałm! Tylko nakładałam tak na oko, łyżką porcje ciasta na blachę
      (pergamin).
      Wkładałam blache na chwile do pikarnika i pod wpływem ciepła ciasto ładnie się
      rozprowadzało łyżką na pergaminie. Miałam trochę za rzadkie i do dziś bym
      wałkowała. Gdybym nie wpadła na ten pomysł.
      Leży teraz obciążony a pachniał.
      POZDROWIENIA
    • Gość: zdezorientowana Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: 213.17.230.* 20.12.04, 07:55
      Upiekłam w sobotę. Zapach był super! Dzięki za przepis:)
      Mam jednak problem być może dlatego, że nie jestem specem od ciast- kompletne
      zero. Zrobiłam z 1 kg mąki. Upiekłam dwa placki okrągłe o śr. 30 cm. Placki na
      starcie były płaskie, ale po upieczeniu mam dwa zaokrąglone tzn. przy brzegach
      niskie, a na środku górka. Przełożenie nie wchodzi w grę, bo jak położyć jeden
      na drugi? Obciąć górkę - niech nie podskakuje? Może trzeba było zrobić więcej
      placków?
      Placki po ostygnięciu stwardniały. Zawinęłam w ściereczki i leżą sobie w
      spiżarni. I one tak sobie do wigilii zmiękną, czy coś mam im pomóc?
      Z dzieła jestem zadowolona, bo zapach powalający i potem obleję im może wierzch
      czekoladą? Może czymś nasączyć? Czy macie jakiś pomysł dla cukiernika-dyletanta?
      Pozdrowienia dla apolki:)
      • akaala Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 20.12.04, 17:27
        u mnie podobnie. Mysle, ze to sprawa wprawy w walkowaniu... Ja moje jakos docisnelam, ale nie
        wygladaja specjalnie rowne, niestety...
    • apolka Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 20.12.04, 08:45
      Ja też upiekłam, o czym doniosłam już w wątku obok. Przełożę jutro.
      DZiewczyny, różnica między powidłami a dzemem jest zasadnicza: zwróćcie uwagę
      na etykietki. Przeciętny sklepowy dżem od przeciętnych sklepowych powideł różni
      się zawartością owoców (tzw. stosunek wagi świeżych owoców użytych do
      przyżądzenia do wagi produktu gotowego): pierwszy ma ok 80%, drugi powyżej
      200%. A więc dzem jest znacznie bardziej wodnisty.
      Do zdezorientowanej:
      piernik znacznie szybciej zmięknie, jeśli go przełożysz (czyli "złożysz do
      kupy" :o)). jEśli te górki są bardzo duże to zetnij trochę i już.
      • Gość: marzena Lepiej się piecze w niższej temperaturze.... IP: 158.75.40.* 20.12.04, 09:12
        Ja również upiekłam i dopisuję się do listy piernikożerców.
        Zrobiłam z jednej porcji, wyszły dwa dość wysokie placki do przełożenia i cała
        blaszka pierniczków. Niestety nie ma ich już tak dużo jak w sobotę, ale do
        świąt chyba wystarczy.
        Co do pieczenia dużych placków to skorzystałam z rady "starszej pani" i
        znacznie zmniejszyłam temp podczas pieczenia i piernik wyrósł równy, bez górek,
        do przełożenia idealny. Kupiłam powidła węgierkowe z Łowicza, posmarowałam,
        spróbowałam, i już go nie ma.
        W przyszłym roku robie z pdwójnej porcji.
        Smacznych Świąt wszystkim.
    • Gość: goska Właśnie stygnie pierwszy... IP: *.gizycko.mm.pl 20.12.04, 12:10
      piernik wyjęty z piekarnika.Może wyszedł mi trochę za wysoki,ale to nic:w
      dobrym młynie wszystko zmielą,hihihi.Ten zapach,smak mhmmm...aż kręci się w
      głowie,a przede mną jeszcze cały dzień pieczenia.Jestem z tego powodu bardzo
      szczęśliwa(może tak działa owa aromaterapia piernikowa).
      Pozdrawiam wszystkich piernikowo.
    • Gość: sarani Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.fordon.INTELINK.pl / 217.153.62.* 20.12.04, 12:15
      Upeikłam jeden duży placek pod koniec zeszłego tygodnia, na próbę - pokroiłam
      na trzy kawałki - trzy warstwy przełożone powidłami śliwkowymi z Łowicza.
      Wczoraj odkroiłam kawałek - wyszedł pyszny, choć trochę jakiś suchy :( Wczoraj
      postanowiłam upiec następny placek (bo ten pierwszy miał iść na imprezę do
      firmy) i ... niestety porażka. Powinnam się domyśleć, że pieczenie po całym
      popołudniu lepienia uszek i pierogów to już nie jest najlepszy pomysł ;) Mój
      kapryśny piekarnik przypalił mi jedną stronę piernika więc część wylądowała w
      koszu. Reszta wyszła jakaś krzywa i nijak nie chce się równo dać obciążyć ;)
      Tak więc pierwszy wypiek nie zostanie wydany na pożarcie współpracownikom,
      drugi będzie mniej reprezentacyjny na czas poświąteczny. A w lodówce zostało
      jeszcze ciasto na jeden wielki placek, który zamierzam upiec w późniejszym
      czasie, aby przypomniał mi w styczniu Święta :)
    • Gość: piri Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 12:26
      U nas tez juz gotowy ;) jest meeeeeega smaczny, zrobilam male pierniczki i
      jeden wielki piernior w ksztalcie gwiazdy. Tylko piec musialam go dluzej, bo
      chyba za gruby placek uksztaltowalam ale i tak wyszedl wspanialy i
      aromatyczny ;))
    • Gość: mamao2 Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: 195.116.105.* 20.12.04, 13:43
      upiekłam w piątek pierniczki i piernik, w sobotę przełożyłam powidłami,oblałam
      gorzką czekoladą a już w niedzielę delektowaliśmy się nim przy kawce(tylko po
      kawałku-reszta schowana czeka na święta). Jest super! Dzieciaki z mężem wyjedli
      nawet wszelkie ścinki,które powstały przy wyrównywaniu placków.
      Aha, moje placki piernikowe nie miały twardości deski - były dość miękkie.
      • Gość: Lilu ooo IP: *.miechow.com / 195.136.181.* 20.12.04, 18:42
        ..polewa z gorzkiej czekolady to jest to, co jak do tej pory najbardziej do
        mnie przemawia. Jakoś mi nic kurcze nie pasuje na polewę. W zeszłym roku
        zrobiłam prażone orzechy wloskie w miodzie i polałam, ale już bym wolała goły
        piernik. Uważam, że spaprałam. No już jestem coraz bliżej decyzji. Macie
        wypróbowane różne polewy, czy tylko zwykły lukier najlepsiejszy jest wg was?
        • akaala Re: ooo 21.12.04, 03:41
          oprocz piernika zrobilam troche pierniczkow i dekorowalam takimi dosc obrzydliwymi kolorowymi
          lukrami, bo synek uwielbia wyciskac z malych tubek. Kilka, na probe, podtopilam w poleiwe
          czekoladowej z dodatkiem krupniku. Niestety spaprala mi sie polewa, bo jakos cale maslo oddzielilo sie
          od czekolady i wygladalo to okropnie. Ale: to jest to! W smaku super!!!! na drugi rok zrobie duzo
          pierniczkow, grubszych i utopionych w porzadnej polewie, tylko musze wykombinowac, co zle
          zrobilam. Zawsze mi sie polewa udawala, ale pierwszy raz dodalam krupniku zamiast spirytusu. Moze
          to to?
    • deotyma23 Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 20.12.04, 18:37
      Już upieczony wyszły dwie duże blachy z jednej porcji. Obecnie pierniki są
      przełozone powidłami i obciążone- Literaturą Powszechną , Polską i na wszelki
      wypadek Polskimi Świętymi- ale będzie mądry bo smaczny to już teraz jest.
      Światecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów ;))
      • annas74 Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki 20.12.04, 19:42
        Okazało się, że przepisy mamy takie same- moja Mama piecze od zawsze taki
        piernik gigant na świeta. Apolka- dzięki, że go tak fantastycznie
        rozpowszechniłaś! U mnie też już upieczony! 3 wielkie blachy a do tego miałam
        powidła śliwkowe, które robiła moja babcia... aż łezka się kręci w oku ze
        wzruszenia- jestem daleko od domu a dzięki temu piernikowi tak blisko.
        Teraz leży sobie i "odpoczywa" a raczej "nabiera sił" pod wielkim chińsko-
        rosyjskim słownikiem :) Pozdrawiam wszystkich pierniko-kreatorów. Ania
    • barbarella10 Re: Apolka na prezydenta !!! 21.12.04, 00:37

      :))))
      • apolka Re: Apolka na prezydenta !!! 21.12.04, 07:43
        ja nie mam czasu ;o) (uff, jeszcze tylko lukier!)
    • Gość: goska Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: *.gizycko.mm.pl 21.12.04, 07:41
      Wczoraj upiekłam,ostudziłam i przełożyłam,ale nie zameldowałam,że już
      gotowy.Wasze "czytają"słowniki,a mój uwielbia "Potop".
      To fakt,jak już ktoś wyżej wspomniał,że nasze pierniki będą oczytane.
    • jswm uff, ja też 21.12.04, 09:07
    • Gość: zdezorientowana Re: Upiekłam piernik Wg przepisu Apolki IP: 213.17.230.* 21.12.04, 09:40
      A ja wczoraj wzięłam moje dwa okrągłe twarde placki piernikowe z górką na
      wierzchu i rozpiłowałam nożem z ząbkami - każdy na dwa placki. Potem powidła z
      Łowicza w miseczce lekko podgrzałam w mikrofalówce i dodałam "dobrą" łyżkę
      rumu. Zamieszałam i przełożyłam pierwszy placek. Docisnęłam, zawinęłam w
      ściereczkę, wsadziłam wszystko na szczelnie w reklamówkę. Powtórzyłam to samo z
      drugim plackiem.
      Moja rozterka to: czy faktycznie przydusić i czy trzymać teraz w temperaturze
      pokojowej, czy w chłodzie?
    • aletka1 Pytanie techniczne do znawczyn piernika 21.12.04, 09:57
      Wczoraj upieklam pierniczki po wystygnieciu stwardnialy (te do jedzenia leza w
      zamknieciu i miekna)

      zostalo mi ciasto na piernik duzy i tu pytanie:
      1. na jaka grubosc mam rozwalkowac placek? mam w piekarniku takie wielkie
      blachy czy mam je wylozyc cale, czy moze piec w takich waskich blaszkach jak
      np. do keksu?
      2. czy po upieczeniu bedzie tak samo twardy jak male pierniczki? i czy
      faktycznie zmieknie jak przeloze go dzemem? i czy przechowywac go w folii? w
      cieple czy zimnie?

      podpowiedzcie by wyszedl pyszny i dal sie zjesc!
      pozdrawiam
      Malgorzata
      • apolka Re: Pytanie techniczne do znawczyn piernika 21.12.04, 10:13
        rozwałkuj na ok 0,5 cm, piecz na jak największej blaSZE, potem możesz pokroić
        na paski, ja to robię dopiero po przełożeniu;
        do przekładania użyj powideł, dżem wsiąknie Ci w placki i śladu po nim nie
        będzie,
        przechowuj w chłodzie, w miarę możliwości (nie w lodówce ale i nie przy
        odkręconym kaloryferze), pod ściereczką/papierem, pod folią może pojawić się
        pleśń!
        • Gość: Aik Re: Pytanie techniczne do znawczyn piernika IP: 193.28.187.* 21.12.04, 11:32
          Moje pierniczki, któe upiekłam w sobotę w nocy są twarde. Jest szansa, że
          zmiękną do Świąt?
Pełna wersja