ŁOSOś + BIAŁE WINO na patelni ( brak piekarnika)

20.12.04, 14:18
czy z takiego połączenia może wyjść coś wykwintnego - świątecznego ?
macie jakies fajne przepiski ?

hmmm...

byłabym baaaaardzo wdzięczna
    • baky Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 14:25
      Pochodzi z Poznania (przepis oczywiście) i był już modyfikowany na różne
      sposoby. Jest dość pracochłonny.
      Jest taki:

      1. Marynata:
      oliwa z oliwek, czerwona papryka w proszku/słodka/, curry, szafran, zioła
      prowansalskie, majeranek, oregano, bazylia, tymianek, vegeta, koperek,
      przyprawa do ryb (Kamis - troszkę), dwa-trzy ząbki czosnku, sos sojowy jasny.

      Marynatę przygotowuję w misce , w której będą się później marynować dzwonka
      łososia. Wlewam ok. 50-80 g oliwy i dodaję przyprawy. Na początek wyciskam
      ząbki czosnku, potem czerwona słodka papryka w ilości 2-3 łyżeczek od herbaty,
      pół łyżeczki szafranu indyjskiego, szczypta curry, aby nie przedobrzyć, 3
      łyżeczki ziół prowansalskich, 1 łyżeczka majeranku, 1 łyżeczki oregano, tyle
      samo bazylii, 2 łyżeczki przyprawy do ryb oraz trochę mielonego tymianku + sos
      sojowy (łyżka). Uzupełniam to 2 łyżeczkami vegety i wszystko dokładnie mieszam.
      Jak jest za gęste to dodaję trochę oliwy, jak za rzadkie trochę ziół
      prowansalskich lub majeranku. Konsystencja musi być dość gęsta.
      I tym prostym i mało skomplikowanym sposobem zrobione.
      2. Pora przystąpić do najtrudniejszego elementu, czyli do sprawienia łososia.
      Przeważnie kupuję średniego łososia ca 2 kg. Filetuję na dwa boczne płaty.
      Oddzielam skórę i mam czyste mięso z pozostałościami ości… I teraz najgorsza
      robota, bo trzeba powyciągać te cholerne ości, aby goście mogli się delektować
      potrawą bez obaw. Kroję filet na kawałki.
      3. Pokrojone kawałki łososia wkładam do miski z marynatą i staram się zrobić to
      tak, aby każdy kawałek był upaćkany. Zakrywam szczelnie folią spożywczą i siup
      do lodówki na 12-16 godzin.
      4. Przed przystąpieniem do ostatecznego działania należy sprawdzić jakość wina,
      jakie ma być użyte. W tym celu nalewamy sobie lampkę wina i sprawdzamy, jaki ma
      bukiet. Z mego doświadczenia wynika, że pełnię bukietu rozpoznaje się po
      drugiej lampce. Wino mamy sprawdzone i pora przystąpić do operacji
      technologicznych, czyli smażenia i duszenia. Wyciągamy z lodówki zamarynowanego
      łososia, solimy kawałki (dopiero teraz!! Nie wczesniej!!!) z dwóch stron i
      obtaczamy w mące. Tak obtoczone kładziemy na rozgrzany tłuszcz, czyli oliwę.
      Niech Cię ręka Boska broni użyć oleju, nawet najlepszego!!! Oliwa musi mieć
      odpowiednio wysoką temperaturę, aby szybko przysmażyć kawałki ryby z dwóch
      stron a w środku pozostały nie do końca wysmażone. W trakcie smażenia skrapiamy
      cytrynką. Tak wstępnie podsmażone kawałki zdejmujemy z patelni i smażymy w
      identyczny sposób drugą partię. W pięciostopniowej skali wysmażenia ryby,
      określiłbym nasze wysmażenie na "czwórkę". Czyli wysmażony, ale nie do końca.
      Przeważnie pozostaje nam resztka marynaty w misce i to jest moja słodka
      tajemnica. Dolewam do niej trochę gorącej, przegotowanej wody, aby poddusić
      później łososia. Wrzucam na patelnię obie partie ryby, podlewam wodnym
      roztworem marynaty i duszę przez 2-3 minuty pod przykryciem. Teraz pora na
      masełko i świeży koperek. Kładę kawałki osełkowego masła na rybkę i posypuję
      dość obficie pokrojonym koperkiem. Tak podsmażam przez 2-3 minuty aż do pełnego
      roztopienia masła. I clou programu, czyli podlewanie winem. Kiedyś była to
      profanacja, aby używać do ryby czerwone wino, ale ma ono ciekawszy bukiet i
      bardziej wyrazisty smak, co dobrze wpłynie na naszą rybeńkę. Ilość wina do
      podduszenia około 1 szklanki lub 2/3 szklanki. Czas duszenia tak na oko 4
      minuty na małym ogniu.
      Po skończeniu można usiąść spokojnie i dokończyć butelkę, a nastepnie zabrać
      się za podanie do stołu.

      PS. Wino może być oczywiście białe. Możesz skrócić czas marynowania i wszystko
      zrobić naprędce, ale... To już nie TO.
      • kotekkk Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 14:29
        mam 2 watpliwości:
        - wino musi być białe ale jakie wytrawne, półwytrawne?
        - czy po 2 lampce wina będę w stanie dokończyc przygotowanie łososia?

        z góry serd. dzięki !
        • baky Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 14:45
          kotekkk napisała:

          > mam 2 watpliwości:
          > - wino musi być białe ale jakie wytrawne, półwytrawne?

          Półwytrawne. Mnie bardziej (jednak) pasuje czerwone.

          > - czy po 2 lampce wina będę w stanie dokończyc przygotowanie łososia?

          Oczywiście.
      • mysiulek08 Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 16:34
        Na Boga, po coz meczyc tak taka rybe:) Nie za duzo tych smakow??
        • baky Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 16:41
          mysiulek08 napisała:

          > Na Boga, po coz meczyc tak taka rybe:) Nie za duzo tych smakow??

          Próbowałaś tak zrobionego? Próbowałaś zrobić? Nie. Więc o co chodzi?
          Przekonaj się i odpisz - jestem ciekaw.
          Mnie smakuje bardzo. Dlatego - co zrozumiałe chyba - podałem przepis.
          A jak nie, to nie... :O)) Tyle.
          • mysiulek08 Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 16:52
            Sorry, ale probowac nie bede:) Ten zestaw smakow mi po prostu nie odpowiada,
            pomimo milosci do eksperymentow jakos mi nie pasuje zbyt wielki natlok smakow.

            *******************************
            www.polcom.cl/patagonia
            www.polcom.cl/zloto
            smakosze.blox.pl
            • baky Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 17:09
              mysiulek08 napisała:

              > Sorry, ale probowac nie bede:)

              A ja rąk Ci wykręcać nie zamierzam :O))

              Ten zestaw smakow mi po prostu nie odpowiada,
              > pomimo milości do eksperymentow jakos mi nie pasuje zbyt wielki natlok smakow.

              I OK. Ale skąd wiesz? Pozornie wygląda to na natłok. Tak naprawdę dominuje
              koper i wino. I aromat świetny. Dlatego wino czerwone, by go podrajcować.
              A jak sobie wyobrażasz łososia w ziołach bez ziół?
              Kiedyś R. Makłowicz przybliżył łososia w ziołach (właśnie wszelakich) na desce,
              z grilla, smarowanego miodem i do tego warstwa prawie centymetrowa przypraw.
              Próbowałem i od tego sie zaczęło...

              PS. Łosoć dostępny w naszych sklepach (norweski) moim skromnym zdaniem nie ma
              szczególnego smaku. Konsystencja owszem. Smak, jako taki, prawie nijaki.

              • mysiulek08 Re: Genialny łosoś a'la Pyrlandia - w ziołach 20.12.04, 21:05
                > PS. Łosoć dostępny w naszych sklepach (norweski) moim skromnym zdaniem nie ma
                > szczególnego smaku. Konsystencja owszem. Smak, jako taki, prawie nijaki.

                I tu chyba tkwi moja niechec do smakowej rozrzutnosci:) Tutejszy losos to
                poezja:) Jest pachnacy oceanem, tlusciutki, jedrny, sprawiasz go nieomal
                rekoma, skora po nadcieciu pieknie schodzi, mieso oddziela sie od osci pod
                naciskiem palcow. Cudownie smakuje na surowo, wiec i wprowadzanie innych
                dodatkow poza cytryna i dobrej jakosci bialym winem (o co nietrudno) nie jest
                potrzebne. Ba nawet sol nie jest potrzebna:)

                *******************************
                www.polcom.cl/patagonia
                www.polcom.cl/zloto
                smakosze.blox.pl
                • baky Ano widzisz! 21.12.04, 12:39
                  Jesteśmy w domu! Zazdroszczę TAKIEGO łososia :O))
    • mysiulek08 Re: ŁOSOś + BIAŁE WINO na patelni ( brak piekarni 20.12.04, 16:32
      Jak nabardziej:) Lososia zamarynuj w soku z cytryny, z odrobina oliwy i bialego
      wina. Niech tak polezy sobie kilka godzin. Na patelni rozgrzej oliwe (nie
      duzo), wloz lyzke masla i na takiej mieszance usmaz lososia, bez zadnych
      panierek!. Gdy juz sie lekko zrumieni wlej wino, troche pobulgocze:) Przykryj
      pokrywka i kilka minut niech sie przesmazy z tym winem.

      Do tego mozesz spokojnie podac ziemniaki pieczone z maselkiem czosnkowym.

      Wino najlepiej biale, wytrwane, np Chardonnay, rozowe tez da niezly efekt, ale
      w karju bywaja chyba tylko lekko slodkie, deserowe. Czerwone zdominuje smak
      lososia.
    • Gość: jo.hanna losos+biale wino+ IP: *.kabel.telenet.be 20.12.04, 17:02
      cytryna, dobre biale wino, swiezy koperek to idealny przepis. Szczegolnie gdy
      ryba jest swieza szkoda maskowac jej smak nadmiarem przypraw? Jesli masz rybe
      idealnie swieza to taka z pary plus sos hollandaise sa doskonale, ale ryba musi
      byc BARDZO swieza
    • Gość: jo.hanna wlasnie nastawilam gravlax IP: *.kabel.telenet.be 20.12.04, 22:47
      bedzie gotowy na wigilie...jam jam
      • giezik koncept nieco wigilijny 20.12.04, 22:53
        wciaz nie zdazam go zrobic:
        Łosoś w sosie piernikowym
        Data: 21-06-2004
        Kategoria: Ryby.
        Ilość porcji: 4
        Składniki:
        750 ml wino gruszkowe
        • jo.hanna a te pierniczki to jakie? 20.12.04, 23:03
          bo przepis brzmi fajnie! Moze zamiast wina gruszkowego dac takie cos co
          widzialam w sklepie--bialy alkohol i grucha w nim plywajaca?
          • giezik Re: a te pierniczki to jakie? 20.12.04, 23:05
            na temat pierniczkow byla dyskusja chyba w wakacje i stanelo na takich "torunskich" jakby. O ile dobrze pamietam (tylko bez polewy lukrowej)
            • kotekkk Re: a te pierniczki to jakie? 21.12.04, 09:56
              Dzieki!

              :)))

              teraz mam problem - co wybrac...
    • Gość: landsbergk Re: ŁOSOś + BIAŁE WINO na patelni ( brak piekarni IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.12.04, 10:09
      A ja bym zrobiła najprościej jak można: sól, pieprz (może być cytrynowy),
      obtoczyć w mące (lepsza kukurydziana), usmażyć na odrobinie oleju z odrobiną
      masła. Pyszna klasyka. A wino do popijania :-)
Pełna wersja