nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn)

IP: *.aster.pl 26.12.04, 21:25
pamiętam przepis w dość skondensowanej wersji:
1l mleka
1l spirytusu
1kg cukru
1kg cytryn
odstawić na 1 miesiąc, przefiltrować

czy cytryny mają być obrane, czy ze skórką?
no i mój największy dylemat- mleko!
z tego, co pamiętam, to ta nalewka ma wyjść przezroczysta, klarowna, czyli,
jak sądzę, mleko musi się zsiąść. czy w związku z tym, mogę dać zwykłe uht z
kartonika, czy uganiać się po bazarku za prawdziwym, "prosto od krowy"? bo o
ile wiem, to uht nie zsiada się za Chiny... :((

Dzięki za każde wskazówki!
m.
    • Gość: giezik Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 21:29
      o zlewaniu tu - aktualne doswiadczenia.
      Cytryny powinny byc obrane, tylko skórka z jednej

      mleko uht moze byc
    • crabs Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) 26.12.04, 23:16

      Spirytus spowoduje (chyba?) ścięcie białka (czyli mleka). Wobec powyższego
      prawdopodobnie nie ma znaczenia czy będzie to mleko "prosto od krowy" czy UHT...
      :)
      _________________________________

      "De gustibus non est disputandum"
    • Gość: kinga Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 15:57
      Wśród wielu nalewek, jakie produkuję, ta jest absolutnie najlepsza, ale też
      wymagająca największej cierpliwości i "aptekarskiej" dokładności - pewnie stąd
      nazwa. Rzeczywiście mleko pod wpływem kwasu i alkoholu ścina się do
      konsystencji budyniu. W czasie leżakowania (kilka tygodni) trzeba od czasu do
      czasu trzeba potzrąsac naczyniem, a później filtrować. I tu..pies pogrzebany -
      filtrować trzeba wielokrotnie, żeby z tego budyniu zrobiła sie klarowna
      ambrozja. Dobrze przefiltrowana nalewka farmaceutów ma kolor słomkowożółty, a
      smak??? Genialny, aksamitny, nie do pisania. Życzę cierpliwości i
      niezapomnanych wrażeń smakowych.
      • Gość: teles Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:33
        a jak się filtruje?
        • kwieta4 Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) 28.12.04, 00:55
          ja robilam kiedys ten zloty likier cytrynowy /a nie nalewke - 'likier' jak byk
          stoi w moim przepisie/ i mam ten przepis od wielu, wielu lat, od kogos kto dzis
          mialby juz dobrze ponad sto lat:)). problemem byl wtedy filtr do filtrowania
          mleka. musial byc z farmacji - moze wiec stad ten drugi 'tytul'? problem
          podobno sie skonczyl z nastaniem ekspresow do kawy, tych z papierowymi
          filtrami - ja tez natychmiast te filtry skojarzylam z likierem, ale nigdy proby
          z tym 'wynalazkiem' nie podjelam. ani potem, choc pracowalam 8 lat w aptece i
          dostep do oryginalnych filtrow wciaz mam, ale za to zrodla spirytusu - niet:((.
          no, wiec jak sie toto filtruje?
          • mysiulek08 Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) 28.12.04, 01:01
            Czyli mamy podobny problem:( "Produkuje" sporo nalewek, ale niestety jedyny
            dostepny silniejszy alkohol to wodka z winogron 50%.
            Po glowie chodzi mi jeszcze podobny przepis, tyle, ze zamiast mleka byly cale
            jajka i kilogram miodu.
            • kwieta4 Re: mysiulku 28.12.04, 01:10
              ja mam tu 80% rum, chyba z Kuby - do niczego oprocz drinkow sie nie nadaje, bo
              ma strasznie 'rumowy' smak. pali gardlo jak spirytus, ale jest prawie czarny.
              co to jest ta wodka z winogron, skad? poszukalabym czegos takiego. a probowalas
              cos zalewac czysta wodka? tyle, ze one chyba maja max.40%.
              • mysiulek08 Re: mysiulku 28.12.04, 01:28
                Nazywa sie to aguardiente(wyrob tutejszy, czyli chilijski), tez dosc gryzace w
                smaku, ale sie nadaje, no i koszt niewspolmierny do wodki, litrowa butelka
                kosztuje 2-2,5 USD, wodka zaczyna sie od ponad 10USD, wiec przy ilosciach
                nalewek jakie wytwarzam cena dobra. Ponoc mozna kupic spirytus w farmacjach,
                ale trza miec znajomosci:(. Mozna tez kupic brazylijska wodke z trzciny
                cukrowej cachaca, ale smak ma tak odmienny od wodkowegp. ze zmienia zupelnie
                aromat nalewek.

                *******************************
                www.polcom.cl/patagonia
                www.polcom.cl/zloto
                smakosze.blox.pl
                • kwieta4 Re: mysiulku 28.12.04, 01:44
                  no, nie - to u nas 'flaszka' czystej 1/2 l kosztuje ok. 20$Can!!! w aptece nie
                  mielismy spirytusu, podobno jedynie mozna go czasem kupic od polskich
                  marynarzy 'na redzie'. bardzo mi tego brak:( musze sprawdzic, czy nie maja w
                  sklepach na granicy, po stronie USA. nawet bym przeplacila, byleby ktos mi
                  kupil wracajac np. z Las Vegas:))
          • Gość: giezik kwieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 07:26
            ja juz nieco nalewek zrobilem i co jak co ale przez te filtry papierowe do kawy to akurat tego nie ma sensu - bo chyba czekac by trzeba z miesiac.
            • kwieta4 gieziku:) 28.12.04, 07:29
              i tak nie zrobie szybko, ale przynajmniej powiedz przez co to wszystko z
              zasady 'przepuszczasz'??????
              u mnnie to trwalo wtedy ze 3 tyg, ktopla po kropli, jajo by zniesc szybciej:)
              • figaro1 Re: gieziku:) 28.12.04, 14:30
                Żeby przefiltrować trzeba włożyc lejek do butelki do której przelewa się
                likier, lejek wyłożyć dość grubą warstwą białej waty i przelewać. Powtórzyć dwa
                razy. Po kilku dniach zawsze w butelce powstaje jeszcze biały osad, więc jak
                ktoś bardzo chce mieć krystaliczny likier, to można ściągnąć wężykiem znad
                osadu. Filtry do kawy czy herbaty zupełnie się do tego nie nadają. A likier
                jest wspaniały, rzeczywiście i mimo że mocny, bardzo szybko się "wypija".
                • Gość: wini3 ostrożnie ze słońcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 19:37
                  Robiłam ten likier i jeszcze czeka na swoją kolejkę bo dla kobiet za mocny, dla
                  mężczyzn za słodki. W przepisie mleko ma być tłuste. Było, ale trzymany na
                  ostrym słońcu jakby tłuszcz lekko zjełczał.
                  To klarowne jest w porządku ale serek nie. W sprawie alkoholu- wydaje mi się że
                  czymkolwiek nie zalać to będzie dobre, bo zapach cytryn i wanilii zabija
                  wszelkie inne zapachy. A mocne to robi się nie wiadomo z czego bo spirytusem
                  napewno nie zalewałam. Najlepszy dla mnie był kiedy dopiero się klarował.
                  Specjalnie wstrząsałam butelką przed spróbowaniem. Tak więc nie trzymać na
                  słońcu i próbować często, żeby nie przetrzymać.
    • Gość: kohol Re: nalewka farmaceutów (z mleka i cytryn) IP: *.crowley.pl 29.12.04, 11:34
      A te cytryny to się w całości wrzuca? Miksuje? Plasterkuje?
    • Gość: giezik odrobina sukcesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:28
      po dwudniowym odstaniu (i wczesniejszym wyjeciu cytryn) - oddzielilo sie bardziej przezroczyste od tego mniej
      i proporcja jest !!!! ok. 50-50

      to mi sie podoba wreszcie
      • Gość: kohol Re: odrobina sukcesu IP: *.crowley.pl 30.12.04, 09:51
        Gieziku, Gieziku, ale co z tymi cytrynami? W całości, sok czy plasterki?
        Bo nie wiem, a kusicie, kusicie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja