Czy można sie zakochać?

14.01.05, 11:46
Czy mozna sie zakochać wirtualnie w kimś forumowym, pogodnym i dobrym,
pięknym i łagodnym, kimś baaardzo dalekim a jednocześnie bliskim?
Czy to może mieć taki posmak jak najlepsze w życiu pierogi ruskie popijane
czysty gorącym czerwonym barszczem winnym albo tatar ze świeżej polędwicy
popijany Trejos Devinerios?
Andrzej
    • invicta1 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 11:54
      można można
    • Gość: El Padre Re: Czy można sie zakochać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:55
      Można Andrzeju.
      My, El Padre, udzielamy ci zezwolenia:)))
    • monia_77 Żonatym nie wolno sie zakochiwac ;-)) 14.01.05, 12:17
    • marghot Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 12:25
      Na pewno można, jednak dla każdego będzie to inny smak. Byle nie stal się
      smakiem goryczy.
      Pozdrawiam wszystkich zakochanych :)
      • Gość: Cynamoon Re: Czy można sie zakochać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:49
        Mnie sie tez to czasem zdarza ;-)

        Fascynujace zjawisko, prawda?
        Zwlaszcza, ze w swiecie rzeczytwistym 70% wrazenia jakie odbieramy jest zwiazane
        ze strona niewerbalna, ktorej w wirtualu brak ;-)))
    • Gość: miszam Re: Czy można sie zakochać? IP: *.chello.pl 14.01.05, 13:10
      Strasznie to ładnie napisałeś Andrzeju i trafiłeś w sedno. Dla mnie to raczej
      ma smak creme brulee i jestem forumowym poligamistą;)))
      • jollka2 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:15
        Można kogoś lubić lub nie, ale zakochać chyba nie można przez internet. Może
        staromodna jestem, ale nie ma tu spojrzeń ukradkowych, zapachu osoby,
        pąsowienia.
        To tak jak z tymi laskami, co zakochują się przez sms-y za 4zl+VAT i maja pewne
        braki w sferze emocjonalnej.
    • invicta1 Jolka nie chcę Cię martwić........................ 14.01.05, 13:20
      ale nic z tego nie rozumiesz...........:)
      • jollka2 Re: Jolka nie chcę Cię martwić................... 14.01.05, 13:26
        najwyraźniej nie rozumiem
        • jottka nobo 14.01.05, 13:28
          koleżeństwo chciało sie o poranku (wczesnym popołudniu) sentymentalnie
          powzruszać, a ty podeszłaś do tego na trzeźwo:)

          • jollka2 Re: nobo 14.01.05, 13:30
            ooo jesli tak to ja bardzo very sorry, ale ja tak na ogół mam
    • lunatica Qubraqu, 14.01.05, 13:32
      czyżby trafiła Cię straszała wirtualnego kupidyna?
    • brunosch Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:33
      Można. Samemu mi się to wielokrotnie zdarzyło. Chyba dlatego, że stanowimy taką
      grupę, że tylko siąść i wzdychać.
      • jottka Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:36
        za poliamory na pewno też jest jest jakiś paragraf
        • brunosch Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:41
          Jest człowiek, paragraf się znajdzie ;(
          ale skoro "przez żołądek do serca" to u nas : Przez oczy do żołądka i z żołądka
          do serca - droga dłuższa. A szybkość podawania smaczności jest taka, że
          poliamoryzm przypomina wykres EEG w stanie pobudzenia.
          • jottka Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:43
            brunosch napisał:

            > Jest człowiek, paragraf się znajdzie ;(

            tośmy sie zrozumieli, towarzyszu, a teraz do łopaty
            • brunosch łopata? 14.01.05, 13:58
              czyżby paragraf przewidywał tylko łopatę i to Bez wykluczenia z Partii???
              Myślałem, że przewidziano 9 gram ołowiu dosercowo.
              • hania55 Dosercowo? 14.01.05, 14:04
                Skąd! 2 razy w potylicę. Dla pewności.
              • jottka Re: łopata? 14.01.05, 14:06
                masz przestarzałe informacje, teraz stoimy frontem do klienta, wbrew haninym
                insynuacjom
                • hania55 To nie insynuacje 14.01.05, 14:13
                  To stara tradycja, jeszcze z początków lotnictwa.
                  • jottka Re: To nie insynuacje 14.01.05, 14:14
                    no własnie podkreślam, że postanowiliśmy zaprowadzić nową i świecką:)
                    • hania55 Chyba, że tak! 14.01.05, 14:15
                      Wtedy w grę wchodzi jeszcze ekstradycja. Jako coś ekstra.
                      • brunosch Re: Chyba, że tak! 14.01.05, 14:18
                        eks-tradycja to poza-tradycją, znaczy'sja awangarda. Wy się naradzajcie, ja idę
                        zdziebko popracować
                        • hania55 Łopatą? 14.01.05, 16:52
                          Będziesz pracował?
      • Gość: miszam Re: Czy można sie zakochać? IP: *.chello.pl 14.01.05, 13:37
        Brunosch piszesz: "wielokrotnie" to znaczy, że i odkochać na forum się można?
        To ja będę wiernym forumowym poligamistą :)))
        • jottka Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:41
          poligamia to jest formalny związek wielokrotny, a bruno chytrze niczego nie
          podpisywał
        • monia_77 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:41
          A ja np. sie kocham w kims ;-))z forum, ale bede sie kochac skrycie bo wszyscy
          Panowie sa tu zajeci.
          • nobullshit Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 15:38
            monia_77 napisała:
            > A ja np. sie kocham w kims ;-))z forum, ale bede sie kochac skrycie bo
            wszyscy Panowie sa tu zajeci.

            I TO JEST BÓL.
            Napisała Nobull.



        • brunosch Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:42
          odkochanie jest niemożliwe, lecz nawarstwiają się kolejne miłości...
          • invicta1 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:44
            ja tylko nie zawsze wiem kto facet, więc może się ostatecznie okazać,że jestem
            "bi":)
            • Gość: RED he he Invicta w samo sedno :))) n/txt IP: 193.0.117.* 14.01.05, 13:46
            • monia_77 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:47
              Jestem na tym forum od ponad 2 lat wiec mam swoje "typy" i mysle ze w dalszym
              ciagy jestem hetero ;-))
            • lunatica Jeśli chodzi o płeć to ten wątek może 14.01.05, 13:48
              okazać się pomocny:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11610780
            • brunosch Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:49
              Pozostaje nam Platon i jego myśl nieśmiertelna, że cienie na ścianie bierzemy za
              świat cały.
              • jottka Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:51
                amicus Plato sed magis amica veritas:)
                • invicta1 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 13:59
                  quandoque bonus dormitat Homerus
                  • jottka Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 14:00
                    tzn. platon sie zdrzemnął w tej jaskini czy bruno?
                    • invicta1 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 14:02
                      może razem:)?
                      • jottka Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 14:04
                        platon może chciałby, ale ja nie wiem, czy bruno nie preferuje drzemania z
                        dziewczynkami
                    • brunosch Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 14:04
                      Trwam w zadziwieniu, Dałem mu wyraz we wpisie "łopata"
            • Gość: miszam Re: Czy można sie zakochać? IP: *.chello.pl 14.01.05, 13:53
              że Wam tego forum jeszcze autorytety kościelne, moralne, polityczne i inne
              pozamykały to CUD. No bo: pracę można stracić, drugą połowę zdradzać, poligamię
              uprawiać a nawet zakochać się (przypadkiem lub nie) w osobniku tej samej płci.
              Jedno za to jest naprawdę fajne, że wirusa to tylko komputerowego mozna
              złapać :)))
    • hania55 Qbraku! 14.01.05, 13:53
      Można, ale nie każdemu wolno :-)
    • Gość: uśmiechnięta Re: Czy można sie zakochać? IP: 213.17.230.* 14.01.05, 14:29
      Ja tak sobie jak codzień beztrosko wchodzę, a tu coś w monitorze iskrzy,
      iskrzy, iskrzy...:)
      A do wiosny kawał czasu jeszcze. Ale ja może też cóś za trzeźwo...
      • Gość: Mycha Re: Czy można sie zakochać? IP: 195.116.32.* 14.01.05, 15:48
        no wlasnie mam to samo, wchodze soebie spokojnie, patrze qubrak pisze o
        zakochaniu, mysle moze chce cos ugotowac dla ukochanej, otwieram watek a tu.....
        RRRRanyyyy!!!! taaakie rzeczy!

        ;o)))

        owszem zakochac sie mozna, ostatnio nawet przeczytalam wreszcie Samotnosc w
        sieci, tak opluwane przez wielu ale mi sie strasznie podobalo i tam wlasnie
        jest odpowiedz na pytanie czy przez net sie mozna zakochac... oraz odpowiedzi
        na inne pytania, nie ma tylko jednoznacznej odpowiedzi na to co dalej z ta
        miloscia....
        ale na takie pytania to najstarsi górale nie zawsze umieja odpowiedziec.....
    • ajap.1 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 14:38
      Najważniejsze jest wnętrze a nie wygląd zewnętrzny,dlatego można...
    • qubraq Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 16:31
      O rany, ale podpadłem, to dopiero krecha...
      Andrzej
      • monia_77 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 17:24
        Qubraqu wcale nie podpadles ;-)) Zrobiles NAM tak fajnie dzis ze az sexy ;-)
      • ajap.1 Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 19:19
        Lubisz prowokacyjne pytania?...Qubraqu?
    • giezik ja rozumiem, 14.01.05, 17:48
      ze kotu mojemu sie pomylily pory roku i zachowuje sie jakby marzec jaki byl.
      Rozpierajaca go energii doprowadza do furii (biedaczek nie wie, ze w czasie
      nastepnej wizyty u weterynarza ciąc bedziemy nie tylko pazury).
      Ale zeby tak forumowicze w srodku - bądź co bądź - zimy, tak sie romatycznie
      rozbuchali
      • dziuunia Taaak? 14.01.05, 18:05
        A kto wrzuca te przepisy na kurczaka i jeszcze zifandela każe szukać,cooo?Że o
        figach nie wspomnę.
        ;)
        • giezik Re: Taaak? 14.01.05, 18:08
          noo, co. ja tylko przepisy podawalem
    • Gość: Krystyna Re: Czy można sie zakochać? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 18:02
      Ja mam złe doświadczenia o takim czymś, bo tak to nazwę. Moją znajomą mąż
      zostawił z dwójką małych (chorych) dzieci. Poznał taką ździrę przez internet na
      jakimś czcie. To tyle. pa
      • Gość: Nobullshit Nonie, IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 14.01.05, 18:46
        mógł ją poznać gdziekolwiek, padalec jeden.
        Internet niewinny. :)
    • nbaja Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 18:27
      ba mozna??TRZEBA!!powodzenia
      • Gość: Dora Re: Czy można sie zakochać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:36
        Mam nadzieję, że żona qbraqa nie czytuje tego forum...
    • Gość: amoroso Re: Czy można sie zakochać? IP: *.awacom.net 14.01.05, 19:33
      Ja nic nie mówię, ale poczytałam sobie Was wszystkich i dopadła mnie miłość
      nagła ... do Was wszystkich. To co ja jestem, poli bi, albo może bi poli.
    • paprotka-gd Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 20:28
      A może oszałamiający aromat kuchennych przypraw budzi w nas ten przypływ
      miłosnych uczuć ? Taki niewinny lubczyk , okazuje się ,że jest znanym od
      dawien dawna afrodyzjakiem ...... wynika z tego ,że warto zamiast vegety
      sypać lubczyk do zupy ;-)
      • thiessa Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 21:28
        Mozna, mozna, sama jestem tego przykladem (mezata 3,5 roku). Pelna harmonia
        jesli chodzi o smaki i aromaty kuchenne. Obydwoje gotujacy i ceniacy wszystko
        co nowe i egzotyczne.
    • fettinia Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 22:27
      Oj mozna:)Ale to stapanie po cienkim lodzie a poza tym na zasadzie "zakazany
      owoc najlepiej smakuje":))))))
    • qubraq Re: Czy można sie zakochać? 14.01.05, 23:38
      Dla mężczyzn najlepsza jest wanilia - chodzą po niej jak koty nabuzowani!!!
      same sprawdźcie! Myślałem ze to tylko moje osobiste spostrzeżenie ale żona mowi
      że to w świecie kosmetologów powszechnie znana sprawa!
      Andrzej
      • Gość: nalewka_figowa Re: Czy można sie zakochać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 01:03
        ZAUROCZYC- tak!!!!!!!
        Zakochac???hm , to juz troche trudniej, tak wiele znaczy glos,spojrzenie,
        usmiech itp............... bliskosc!
        ale wazne jest kazde uczucie,ktore nas porusza,szanujmy je!
        www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&ude=26
        • kwieta4 Re: Czy można sie zakochać? 15.01.05, 06:57
          no to co, Qubraqu - waniliowej naleweczki duszkiem gul gul? :)))
    • Gość: kiwi Re: Czy można sie zakochać? IP: *.chello.pl 15.01.05, 19:42
      Zakochać?
      Pewnie, ze tak. Ale to chyba jedynie zakochanie w uroku, jaki roztacza taka
      osoba, w tej pozornej harmonii słów, myśli, wrażliwości i upodobań, w swoim
      własnym wyobrażeniu o swoim włąsnym zakochaniu. To trochę marzeń i nostalgii,
      to przeczucie, ze znalazło się kogoś, kto cię doskonale rozumie i być może -
      zechce cie potrzebować?... Pytanie, gdzie sie kończy marzenie a zaczyna
      rzeczywistość...
      Wcale nie uważam, żeby miało jakikolwiek niekorzystny wpływ na prawdziwy,
      istniejący związek. Jeśli ten związek faktycznie istnieje, a nie jest to aż
      nazbyt często spotykana "samotność we dwoje".
    • qubraq Re: Czy można sie zakochać? 16.01.05, 00:27
      Kiwi to chyba najpiękniej ujęła. Qurcze, ile w tym mądrości i ciepła jest!
      Takiego kobiecego ciepła. Ja doskaonale rozumiem Kiwi bo razem chociaż osobno
      chodzimy po pierogi do tego samego piekarza na Polną!
      Andrzej
    • makusia_p Re: Czy można sie zakochać? 16.01.05, 18:42
      Można i to z posmakiem subtelnej miodowej nuty Vin Santo, lekko, słonecznie,
      radośnie.
      • kaiserka Ja uwielbiam was wszystkich. /nt 16.01.05, 21:16
    • ampolion Re: Czy można sie zakochać? 16.01.05, 20:54
      Stary dowcip.
      Szczyt zboczenia: miłość do Związku Radzieckiego!
      • kwieta4 Re: jak można sie tak zakochać!!! 17.01.05, 04:26
        Andrzeju, gdybys byl blizej - zaprosilabym Cie na moje pierogi. dobre byly, w
        cieniutkim ciescie!!! i barszczyk tradycyjny, winny... podpuszczam Cie, wybacz:)

        mozna by Ci jakos troche ulzyc w tym wirtualnym zauroczeniu ???? powiedz, ze to
        zart byl, bo mi bardzo smutno bylo jak jadlam :(

        ps. czyms raczysz wirtualna wybranke, zeby dorownywala Ci w upojeniu, bo jestem
        pewna, ze zakochanie jest wzajemne?

        • Gość: kiwi Re: jak można sie tak zakochać!!! IP: *.chello.pl 17.01.05, 09:23
          Ale czy jemu trzeba "ulżyć w tym wirtualnym zauroczeniu"? Ależ niech kocha,
          niech marzy, szaleje, biega z głową w skowronkach, niech widzi w sobie kogoś
          zupełnie innego, niż dotychczas, niech swiat zobaczy jego skrzydła u ramion.
          Ale, skoro zna Ją z internetu tylko, niech pamięta, ze kocha swoje pragnienie
          miłości, swoją potrzebę bycia dla kogoąś odkryciem i oczarowaniem, niech nie
          zapomina, że nie kocha realnej osoby, bo jej tak naprawdę nie zna.
          Prosty przykład: wielokrotnie, będąc pod wrazeniem kogoś z radia, jego
          urzekajacego, swieżego głosu, czy nie czuliście głębokiego rozczarowania, a
          przynajmniej zaskoczenia, gdy zobaczyliście, jak ta osoba wygląda "na żywo"?
          • qubraq Re: jak można sie tak zakochać!!! 17.01.05, 16:24
            Cudowna kiwi napisała:

            > Ale czy jemu trzeba "ulżyć w tym wirtualnym zauroczeniu"? Ależ niech kocha,
            > niech marzy, szaleje, biega z głową w skowronkach, niech widzi w sobie kogoś
            > zupełnie innego, ....

            A ja głupi latam po świecie na mojej miotle i zaglądam ludziom do okien
            (monitorów!) gdzieś po antypodach jakies Tasmanie, Quinslandy, Seszele,
            Malwiny, Kolumbie Brytyjskie, Taiwany, Nowe Zelandie, Patagonie, Karaiby a tu w
            sercu Ojczyzny i to na Polnej bywa dziewczyna, ktora tak cudownie pisze o
            zauroczeniu, że dech zapiera! Co tam ruskie pierogi, jakies winne barszcze czy
            nalewki waniliowe z komputera... tu zaczaiwszy się na Polnej można prawdziwą
            żywą istotę spotkać i poprosić na kolanach o jeszcze jeden taki piękny werset.
            Żarty żartami ale to jest na prawdę piękne, tak jak wiersze Nalewki; tak to
            czuję... Kombinuję jakby tu lecąc na tej mojej miotle z Alaski do Magadanu
            wpaść na te pierogi z barszczem do Kwiety .... no przecież pierogów nie wolno
            pominąć i to jeszcze w cienkim cieście - o rany, to w ogóle nie potrzeba
            popijać esencyją waniliową ale zwykły gorący winny barszcz wystarczy, nie?... i
            jeszcze jakiś ciepły kącik żeby sie przespać po obżarstwie, prawda?
            Andrzej
            Ps. Dziękuję za wiersze!
            • Gość: kiwi Re: jak można sie tak zakochać!!! IP: *.chello.pl 18.01.05, 09:53
              Dobra. Możesz dodatkowo zakochać sie we mnie. Ja sie zgadzam. W dodatku powiem,
              że używam czasami z przyjemnością perfum o zapachu wanilii. Najchetniej - Yvez
              Rocher Vanille Bourbon.
              • Gość: kiwi Re: jak można sie tak zakochać!!! IP: *.chello.pl 18.01.05, 09:56
                Sorry. Oczywiście: Yves.
              • qubraq Re: jak można sie tak zakochać!!! 18.01.05, 18:19
                kiwi napisała:

                > Dobra. Możesz dodatkowo zakochać sie we mnie. Ja sie zgadzam. ...

                Dzieki! Poznasz mnie po kamieniach na szyi, których nie chowam pod swetrami
                mimo zimna jakie znów tego wieczora owładnęło moją okolicą; a u Ciebie też?
                Andrzej
    • fettinia Ojojoj:))Sie tu porobilo:)) 17.01.05, 21:44
      No niekulinarnie kwieciscie i romantycznie;)))))No ale kazdy dobry kucharz poeta
      bywa i artysta:))
      • iwu Żałuję, 18.01.05, 18:23
        że przeczytałam cały ten wątek.
        • qubraq Re: Żałuję, 18.01.05, 18:27
          iwu napisała:

          > że przeczytałam cały ten wątek.

          Iza przecież to żarty na przedwiośniu jak mówi nasz wspaniały Giezik !
          A.
          • iwu Re: Żałuję, 18.01.05, 18:40
            Wiem, ale ostatnio jestem w takim nastroju, że nie umiem żartować na ten temat.
          • nobullshit Re: Żałuję, 18.01.05, 19:50
            qubraq napisał:
            > przecież to żarty na przedwiośniu jak mówi nasz wspaniały Giezik !

            Wybacz, Qubraqu, ale to żarty, które byłyby mało smieszne dla tej,
            której włożyles kiedys obrączkę na palec.

            Solidaryzuję się z Iwu. :(((
            • iwu Re: Żałuję, 18.01.05, 19:58
              Dzięki, Nobull.
              W niedzielę dowiedziałam się, że mąż mojej przyjaciółki ją zdradza i wciska jej
              taki kit, że aż zęby bolą.
            • qubraq Żarty? 18.01.05, 21:27
              nobullshit napisała:

              > Wybacz, Qubraqu, ale to żarty, które byłyby mało smieszne dla tej, której
              > włożyles kiedys obrączkę na palec.

              Zuziu, teraz bez żartów: my z moją Iloną nie jesteśmy rozpasani w grzechu,
              zboczeni ani zwariowani, ona teraz wykańcza swój nowy podręcznik i nie ma czasu
              na śledzenie naszego forum więc jej tylko opowiadam ciekawostki i właśnie to
              ona, której 40 lat temu włożyłem na palec srebrną obrączkę z ORNO za 60
              ówczesnych zlotych bo nie mielismy na zlote, wlaśnie ona roześmiała się i
              powiedziała "to dobrze że ktoś się zakochał w tobie, ty stary dziadu - może
              wreszcie ktoś cie polubi na stare lata! mam nadzieję, że to nie któryś z panów".
              Iza, wiem że mnie lubisz i ja Ciebie też - masz to ciepło w sobie, zamyslenie i
              niby nieporadność będącą w istocie delikatnością bycia i w tym właśnie jesteś
              podobna do Jolki czy Ani, po prostu nie jesteś agresywna a to wspaniała cecha,
              której niestety często nam brak; - uczę sie tego z pokorą między innymi od
              Ciebie. Izuniu nos do gory jutro też będzie słonecznie, zobaczysz!
              Andrzej

Inne wątki na temat:
Pełna wersja