Nie do wiary

27.01.05, 00:34
lubiłam tutaj wpadać szukając ispiracji do umilania sobie dnia codziennego,
niestety okazuje się, że od jakiegoś czasu kilka frustratek/frustratów, nawet
na forum kuchennym potrafi zepsuć całą atmosferę. Dotychczas myślałam, że
kulinaria zbliżają ludzi, niestety odczuwam jedynie rozczarowanie. Nie polecę
tego forum już nikomu ze swoich znajomych. Szkoda, ale to chyba polska cecha
narodowa kłócić się nawet w miejscu, w którym żadna inna nacja by tego nie
zrobiła. Wejdźcie sobie na fora angielskie lub amerykańskie, może nauczycie
się szacunku do innych ludzi, ich przekonań i gustów. Na szczęście jest tutaj
parę osób z sensem i ich pozdrawiam, o reszcie szkoda nawet wspominać.
Marta
    • ampolion Re: Nie do wiary 27.01.05, 03:53
      Ale jesli nas strofujesz, to wypada powiedzieć za co. Takie ogólniki niczego nas
      nie nauczą. Nie mysl, że nie jestesmy zdolni do poprawy, odpusć nam nasze
      grzechy i daj absolucję.
    • Gość: mwookash No bez przesady IP: *.man.polbox.pl 27.01.05, 07:46
      i może jakieś konkrety? Z góry dziękuję
    • Gość: Bozenna7 Re: Nie do wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:09
      Marto, myślę, że Twoje odczucia są przesadne. Nieprzyjemna pyskówka, którą
      komentujesz (i ja Twój dyzgust podzielam), jest tylko chwilowym odstępstwem od
      wysokiego standardu; to wyjątek od reguły, a nie zmiana reguł (taką mam
      nadzieję). Zauważ zresztą, że po krótkiej przepychance w parze rozmówców
      nastąpiła długa seria głosów mitygujących. I w końcu temat wygasł...

      Sama odkryłam Forum parę miesięcy temu i stałam się jego fanką. Tym, co odróżnia
      korzystnie dyskusje na Forum od innych internetowych konwersacji, jest najwyższy
      z możliwych poziom profesjonalizmu i konkretności. Widać, że zabierający głos
      znają się na rzeczy; jesli nie są profesjonalistami (których łatwo rozpoznać),
      wykazują ciekawość świata - CAŁEGO, nie tylko naszego lokalnego, znajomość
      kuchni, biegłość językową, znajomość języków obcych, kultury kulinarnej i
      kultury w ogóle.

      Wiesz dobrze, że wymiany poglądów na innych Forach - a zwłaszcza reakcje
      ternautów na artykuł gazetowy - reprezentują żałosny poziom myślowy,
      merytoryczny i językowy. Zioną naszą polską agresją. To takie wyładowywanie
      własnych kompleksów. Gdyby nawet nie było żadnych innych argumentów ZA Forum, na
      tym smętnym tle lokuje się ono w strefie najwyższej.

      Mimo więc niemiłego zaskoczenia, jakiego doznałam, na pewno nie zrezygnuję z
      systematycznego śledzenia dyskusji. Wiem o kuchni sporo - ale nie mam zamiaru
      przestać się uczyć. Tym bardziej że jest to nauka przy okazji miła, łatwa i
      przyjemna.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Bozena
    • el_padre Re: Nie do wiary 27.01.05, 09:34
      Kłótnie bywają czymś najzupełniej oczywistym w rodzinach które chcą
      zachować zdrowie psychiczne i równowagę. Nie należy ich na siłę tłumić
      tak jak nie należy tłumić emocji tylko od czasu do czasu znaleźć dla nich
      ujście.
      Dyskusja wczorajsza nie przybrała takich form jak na innych forach.
      Brzydkie wyrazy nie padały, żaden post przez cenzurę obyczajową nie był
      zdjęty, a że jeden drugiemu ścierką przyłożył po uszach, to cóż...
      Jednym słowem, nie dramatyzowałbym tak bardzo.
      Ot, pirze pofruwało i i tyle...
    • Gość: kiwi To normalne. IP: *.chello.pl 27.01.05, 09:45
      W końcu jesteśmy w kuchni, a nie w salonie. Tu najlepiej sie pośmiać,
      powzruszać, pogadać przy czymś pysznym i jeszcze czymś pyszniejszym. A że
      czasem ktoś kogoś z nagła ścierką... Nie robiłabym z tego dramatu, to nie
      salony. Na tyle wpisów, ile codziennie pojawia sie tutaj, to naprawdę niewart
      uwagi margines.
      Z drugiej strony, nie zamierzam mieć kompleksów wobec "kuchni" amerykańskich
      czy angielskich. Myślę, ze oni też mogą się sporo od nas nauczyć, więc jeśli
      odwiedzasz tamte fora, zaproś ich, proszę, do nas...
    • dziuunia Nie do wiary? 27.01.05, 09:49
      A to wpadałaś pod innym nickiem pewnie bo w wyszukiwarce jest 1 słownie 'jeden'
      Twój post.A teraz czemu nie podpisujesz się tak jak dawniej?Czemu w ogóle ma
      służyć ten wątek?Czyż sama(albo i sam)nie podżegasz do tej rzekomej kłótni do
      której nawet linka nie dałaś?Poza tym jak już El Padre wspomniał dobrze jest
      się czasem pokłócić,to ma tez pozytywne strony.Trudno żebyśmy sobie cały czas z
      dzióbków nektar spijali i udawali że wszystko w porządku.
    • poughkeepsie może i jesteśmy wszyscy jak jeden mąż 27.01.05, 10:32
      sfrustrowani, ale przynajmniej mamy na tyle odwagi żeby się frustrować pod
      własnymi nikami. Ty krytykujesz nie wiadomo kogo i za co pod nikiem, którego
      nikt tu na oczy nie widział - brawa za cywilną odwagę - boisz się odpowiedzi
      frustratów? :)
      Myślę, że z trudem, ale jakoś damy sobie radę bez Twoich znajomych, którym tego
      forum nie polecisz...
    • jswm ja tylko mam nadzieje, że... 27.01.05, 10:43
      • jswm Re: ja tylko mam nadzieje, że... 27.01.05, 10:44
        ups za szybko
        , że nikt nie pomyślał, że to ja napisałam
        te nicki takie podobne !
    • Gość: RED czy mi się wydaje czy tu ostatnio trolle zaczęły IP: 193.0.117.* 27.01.05, 10:46
      się wpychać na FK?

      NIE KARMIĆ TROLLI.

      Apage :)

    • Gość: szadoka Re: Nie do wiary IP: 212.160.172.* 27.01.05, 12:05
      a ja polecam to forum wszystkim znajomym, bo jest ciekawe i jest mnostwo
      zyczliwych osob, ktore mimo ze czasami pytania wydaja sie banalne albo
      wielokrotnie powtarzane chetnie udzielaja odpowiedzi.
      Wszedzie trafia sie czarna owca ale jakos nigdy nie bywa to nikt ze stalych
      bywalcow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja