dispell 09.02.05, 14:23 ...co prawda w powtórce, ale zawsze... Dla niego forszmak to, cytuję: "...gulasz z węgorza..." O w mordę...Pani Elizo qrczę pieczone w pysk... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dziuunia Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... 09.02.05, 14:28 Podpatrzone na innym forum: ww2.tvp.pl/tvppl/1181,2004032287084.strona a tutaj prawdziwe orecchiette: italianfood.about.com/library/weekly/aa041699.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LL Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:06 Orecchiette to po włosku uszka. Fakt bardziej trafna byłaby nazwa tortellini, bo bardzo przypominają nasze uszka. W przypadku tej potrawy zastosowano tłumaczenie wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... 09.02.05, 18:54 a ja lubie, jak gotuje, to co powiedziec o bledach Maklowicza? Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Okrasa mieni się zawodowym... 09.02.05, 19:10 ...kucharzem Makłowicz - smakoszem, ale takie błędy są niedopuszczalne u obu. Zresztą to dużo więcej niż błąd, to tak jakby ktoś pakował na rożen indyka a powiedział, że robi dzika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 22:17 hmmm.... "ragoűt [ragu] (fr. od ragoűter ‘wzbudzić apetyt’) spoż. potrawa przyrządzana z różnych gatunków mięs, które po obsmażeniu dusi się z dodatkiem wody lub wina, dla udoskonalenia smaku dodaje się smażoną cebulę, grzyby, jarzyny oraz zioła" -na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001. ragout z cielęciny źródło: mojegotowanie.onet.pl/9031,ksiazka_przepis.html, autor Dispell Przygotowanie: około 2 godz Trudność: łatwizna Składniki na 4 porcje • 1/2 kg cielęciny • włoszczyzna bez kapusty • sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy • 1 łyżka mąki, 1 łyżka masła • 1 puszka groszku konserwowego Etapy przygotowania 1. Mięso gotujemy około 1 1/2 godz w 1 litrze wody z przyprawami i włoszczyzną. Po ugotowaniu mięso wyjmujemy, studzimy i kroimy na dość dużą kostkę. 2. Wywar przecedzamy i zaciągamy zasmażką wykonaną z masła i mąki. Podgotowujemy wywar i dodajemy do niego mięso z odsączonym groszkiem konserwowym. Podajemy z ryżem na sypko hmmm nazywanie cielęciny gotowanej przez półtorej godziny a nastepnie zalewanej sosem na bazie zasmażki..nazywanie tej potrawy RAGOUT to co najmniej NIEŚCISŁOŚĆ, delikatnie mówiąc, panie Dispell.. Warto czepiać się niezłych kucharzy? Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Do Anity: 09.02.05, 22:28 Ja jestem tylko amatorem i mam prawo do różnych pomyłek.Ważne, że smacznych. I warto się czepiać ponieważ biorą za to pieniądze panowie Okrasa i inni - również moje (abonament opłacam notorycznie), po za tym publiczna ma misję: UCZYĆ MA - ale nie bzdur. To co zrobi sobie Dispell w SWOJEJ książce - to jego sprawa - gdy wykona to w TV, za kasę - rzecz się staje publiczna. I jeszcze jedno - nie ragout - bo tylko cielęcina? Nie rozśmieszajmy się zbytnio, czkawka na noc jest rzeczą zbędną. Skoro czytasz przepisy literalnie - to masz problem, ja zaś wyobraźnię - ot i tyle. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: Do Anity: IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 22:40 Nie chodzi o to, że tylko z cielęciny, ragout przyrządza się z kazdego mięsa, ryby, warzyw i tak dalej. Chodzi o technikę przyrządzania, po prostu. Nazwanie Twojego dania "ragout" to jak nazwanie kostki Knorra rozpuszczonej w wodzie "rosołem". Zgoda, Ty jako Ty nazwywać sobie możesz swoje dzieła, jak Ci tylko fantazja podpowie - ale doprawdy w tej sytuacjio powstrzymałabym się przed drwinami i kpinami z panów Okrasy, Makłowicza...tak naprawdę nie kpiłabym z nikogo. pozdrawiam A. ps. Pana Okrasę oglądam z przyjemnością, gdy tylko mam okazję, pięknie podaje i dekoruje swoje potrawy, sporo można podpatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Wł. Kopaliński zaś... 09.02.05, 22:36 ...cytuję: "potrawka z kawałków mięsa, jarzyn i przypraw. -fr "potrawka, przysmak...itd..." - zanim coś napiszesz sprawdź dwa razy, na przykład tutaj: www.google.pl/search?hl=pl&rls=GGLD%2CGGLD%3A2004-34%2CGGLD%3Aen&q=ragout&btnG=Szukaj&lr=lang_pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 22:32 a w przepisie na "Szarlotkę Yenefer" (mojegotowanie.onet.pl/4331,ksiazka_przepis.html) ciasto kruche ma sie podpiec najpierw przez GODZINĘ, a potem juz z jabłakmi na wierzchu DRUGĄ GODZINĘ.... jestes pewien, że kiedykolwiek piekłes ciasto? Po dwóch godzinach pieczenia z kruchego ciasta z jabłami zrobi sie węgiel, na 100%. Przeglądam Twoja książke kucharską, bo do każdego wątku wklejasz linki do swoich przepisów. Raczej nie wypróbuję żadnego, nie mam zaufania. Proponuję zaprzestać krytykowania wszystkich wokół. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... 09.02.05, 22:38 tu puszkkka.spinacz.pl/przepis.php3?id=1543 mamy ragout bez miesa :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LL Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:19 forszlak nerkówka. forszmak sałatka śledziowo-mięsno-jajeczno-ziemniaczana. Etym. - nm. Vorschlag 'przednia część (mięsa); przednutka; pierwsze uderzenie; propozycja'; Vorschmack 'przedsmak'; vor 'przed'; Schlag 'uderzenie'; schmack(haft) 'smaczny'. Może to nie od nazwy konkretnej potrawy, a określenie typu "przedsmak" czyli coś jakby przystawka? Najlepiej byłoby spytać p.Okrasę co takiego konkretnie miał na myśli :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgosimi Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.chello.pl 09.02.05, 23:28 nie popadajmy w *przesadyzm*, ale najpierw myli ravioli z orecchiette, teraz niepewna sytuacja z nieszczęsnym forszmakiem i na dodatek poleca kupny sos do spaghetti. Jak dla mnie to już zbyt wiele, moze sobie dokorować te potrawy opiłkami złota z obrazów Gustava Klimta, ale ja juz go nie będę oglądała. I już nie chodzi o Okrasę, w końcu wystarczy spojrzeć na napisy po programie, ilu ludzi w tym macza palce. I co, nikt nie zauważył żadnych nieprawidłowości (czy też nieścisłości). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LL Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:50 Gość portalu: Malgosimi napisał(a): > nie popadajmy w *przesadyzm*, ale najpierw myli ravioli z orecchiette Nie ravioli tylko tortellini. Ravioli to te prostokątne pierożki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosimi Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.chello.pl 10.02.05, 00:02 ech, amyslałam, że z ravioli, musiałam źle zapamiętać relację z tego programu :))) Nie jestem w stanie go oglądać, od kiedy siedziałam stolik obok w kawiarni, kiedy udzielał jakiegoś wywiadu. Żenujące to było. zresztą nie chodzi o to, co z czym pomylił, tylko, że pomylił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmora Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.bphpbk.pl 10.02.05, 12:03 [...] > Nie jestem w stanie go oglądać, od kiedy siedziałam stolik obok w kawiarni, :))) hehe, ostatnio widzielem Kamela i Durczoka - nie będe ogłądał Teleexpresu i Wiadomości :))) a tak btw co jest zenujacego w udzielaniu wywiadu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgosimi Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... IP: *.chello.pl 10.02.05, 12:31 nie będę już pogrążać Okrasy i nie będę cytowała, co mówił dziennikarce "off record". W każdym razie kucharz, który uważa, że najlepszy sos do makaronu, to taki ze słoika budzi pewną taką moją nieufność :( Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Właśnie poraził mnie Okrasa... 09.02.05, 23:21 www.google.it/search?hl=it&q=forszmak&meta= Odpowiedz Link Zgłoś